Poprzedni temat «» Następny temat
Sala VIP
Autor Wiadomość
Massachusetts


Massachusetts

Wysłany: 2014-08-07, 12:58   Sala VIP


sala vip
 
 
Christian Somerset
[Usunięty]

Wysłany: 2014-09-13, 16:31   

Nie wiedziałem gdzie zacząć, więc nie żyw do mnie hejta, niech mu Cami zataŃczy na tej rurce :lol:

W każdym razie przybył do klubu jak wcześniej ustalił z Camille, aby po prostu porozmawiać zapewne o interesach, w koŃcu byli wspólnikami, a też między nimi się nieco zmieniło, poznała jego sekret i miał nadzieje, że zachowa go w tajemnicy. Jeżeli to ujrzałoby światło dzienne, mógłby być zrujnowany, nie tylko pod względem swojej osoby, ale i kariery, zdecydowanie jego życie by się zmieniło, z pewnością na gorszę. Do klubu wszedł jak do siebie, w koŃcu był wspólnikiem Blackburn jak wcześniej zostało wspomniane, przeszedł od razu do sali VIP, która była wolna akurat, chociaż znajdowała się tam już jakaś tancerka, to usiadł sobie i patrzył na nią. Stała jak słup soli, więc wyciągnął portfel a z niego pokaźną dosyć sumę, gestem ręki zaprosił ją do siebie i wsadził jej to wszystko do stringów, powiedzmy że tak z pięć stówek tam było. Ochroniarz też tutaj stał, pilnował porządku i bezpieczeŃstwa striptizerki, która teraz dawała mu ciekawy pokaz.
- Zawołaj Camille, powiedz że Christian przyszedł - rzucił do niego jakby był jego pracownikiem, ale zapewne poszedł i posłuchał, to teraz mógł oczekiwać aż blondynka do niego zaraz zawita, bo zaś inna blondyna teraz mu przed twarzą świeciła cyckami, miodzio.
 
 
Camille Blackburn
[Usunięty]

Wysłany: 2014-09-13, 17:12   

No już od razu xD

Blackburn dla odmiany tego dnia poszła do pracy dopiero późnym popołudniem, kilka godzin przed otwarciem. Stwierdziła, że wyjątek od reguły jakiś może być, a poza tym potrzebowała w koŃcu porządnie się wyspać. Udało jej się to, więc z większym entuzjazmem wybrała się do pracy. Na ten wieczór ubrała się w czerwoną sukienkę, którą jej to zaproponował nieznajomy z przymierzalni, którego poznała w Victoria's Secret. Stwierdziła, że to w koŃcu okazja, by się w nią ubrać. Najpierw zobaczyła, co tam ciekawego działo się na barze i czy wszystko było w porządku. Alkoholu nie brakowało, wszystko było posprzątane i przygotowane na otwarcie. Pracownicy też zaczynali pomału się zbierać. Dziewczyna poszła na dół do magazynu, by ocenić stan posiadanych rzeczy. Pospisywała to, co powinna zamówić w pierwszej kolejności. Potem poszła do swojego biura, by spokojnie zająć się papierkową robotą i zamówieniami. Poza tym chciała przemyśleć nową promocję, którą zamierzała wprowadzić i która pojawiłaby się też w klubach Christiana w ramach reklamy. Nawet nie zorientowała się, kiedy otworzono klub i kiedy był już wieczór. Uświadomił ją dopiero jeden z ochroniarzy, który jej zakomunikował, iż przyszedł Christian. Blondynka zostawiła obecne zajęcia i wybrała się do sali vip, w której siedział mężczyzna. Nie zdziwił ją widok taŃczącej dziewczyny, nawet się tego spodziewała.
- Cześć - rzuciła i usiadła po drugiej stronie. - Napijesz się czegoś? - spytała.
 
 
Christian Somerset
[Usunięty]

Wysłany: 2014-09-13, 21:31   

No a nie :< ŁAMIESZ SERCE </3

Dobra nie będę już rozpisywał się na temat tego jak mu dzwoniła tymi cycami i starała się aby tutaj zapewne doszedł w spodniach, ale on miał silną wolę, nawet jej nie dotykał, taki był silny. Oczekiwał na Camille, tutaj przyszedł w tym celu aby z nią porozmawiać, miała podobno jakiś świetny pomysł, więc jeżeli naprawdę będzie świetny, to będzie można powiedzieć, że będą zyski. W każdym razie trochę sobie poczekał, ale wreszcie podeszła to pewnie też biedna pani striptizerka ubrała się nieco i stąd wyszła, sala VIP więc wszystko może się zdarzyć, ale nie. Somerset trzymał rączki przy sobie, nieco wygodniej sobie usiadł jak już zeszła z niego labadziara i wyprostował swoje nogi spoglądając na blondynkę, na jej pytanie wręcz chyba nie musiał odpowiadać, taka była gościnna, żal patrzeć.
- Napije, whiskey z lodem albo najlepiej załatw całą butelkę, po co to chodzić kilka razy - zaśmiał się, ale zaraz wrócił do swojego wyrazu twarzy, tego pokerowego. Właściwie czuł się dobrze, ale jak tak na nią patrzył to wiedział jaką tajemnice nosi i jak wielkim zagrożeniem jest dla niego, kiedy zajdzie mu za skórę, spojrzał na tego ochroniarza co stał w środku, chciał aby stąd wyszedł, chociaż za kurtynę i tak też zrobił ahhh to przekonujące spojrzenie. Teraz jak już byli sami, to mogli rozmawiać.
- Więc Camille, bardzo miło wspominam tamtejszą noc u mnie i mam nadzieje, że nikt się o tym nie dowiedział - widać było, że to pytanie jest dla niego ważne.
 
 
Camille Blackburn
[Usunięty]

Wysłany: 2014-09-13, 23:25   

Tancerki zatrudnione przez Camille były jedne z najlepszych, więc nawet nie dziwne by było, gdyby Christian doszedł w spodniach :lol: . No ale mało ważne w tym momencie. Dziewczyna się troszkę ubrała i wyszła z pomieszczenia. Ochroniarz też to zrobił, ale wcześniej Camille poprosiła go, by kelner przyniósł butelkę alkoholu a nawet i dwie. Skoro Christian dał do zrozumienia, że nie ma co chodzić kilka razy, to blondynka wolała się zaopatrzyć na zapas. Oprócz tego poprosiła też o duży kubek lodu. Młody chłopak przybył po kilku minutach zostawiając im whiskey i szklanki, po czym opuścił salę.
- Wątpisz w to? - spojrzała na niego. - Bo wygląda na to, że uważasz mnie za kogoś, kto by zaraz to wszystko wygadał. Aczkolwiek jest to dobry argument do szantażu - odparła po chwili zastanowienia, po czym przysunęła mu butelkę i szklanki, by polał. Kobiecie nie wypadało w towarzystwie mężczyzny.
 
 
Christian Somerset
[Usunięty]

Wysłany: 2014-09-13, 23:50   

Bez przesady, jakoś wytrzymał więc aż takie najlepsze nie były, najlepsze to pewnie gdzieś były w jakiś dzikich krajach afrykaŃskiego wodza co sprzedaje takie za paczkę fajek, ale mało ważne w tym momencie, że się posłużę tak twoim zdaniem, heheszki. Dobrze, że pomyślała o dwóch butelkach, widocznie chciała tutaj nieco posiedzieć, a przecież są przyjemniejsze miejsca do przesiadywania, chociaż w planach nie miał powtórki z historii. Nie podobało mu się to, że powiedziała mu o tym szantażowaniu, uznał to nieco jako atak, skoro tak chciała pogrywać to pewnie by coś wykombinował, z drugiej strony kto by jej uwierzył, do jego komnaty tajemnic nikt nie miał wstępu, a tam naprawdę ciężko się dostać. Po drugie zawsze by sobie jakoś poradził, dopóki by naprawdę ktoś nie odkrył tego pokoju, oj niegrzeczna Camille.
- Jesteś kobietą, a te lubią plotkować. Szantażu? A więc takie masz plany, dobrze wiedzieć, będę musiał jakoś się przygotować - mruknął i sięgnął po butelkę z whiskey, po butelce wnioskował że jest jedną z lepszych, rozlał do szklanek i wrzucił sobie dwie kostki lodu, nie wiedział czy blondynka również degustuje z lodem. Wziął do ręki i oparł nogę na swojej drugiej nodze, siadając jak lord, zanurzył usta w trunku, spoglądając na nią z uśmiechem - Po co jednak psuć atmosferę i dobrą znajomość między nami. Skoro już tutaj jestem, to opowiedz mi o tych swoich planach - profesjonalizm i opanowanie pierwsza klasa.
 
 
Camille Blackburn
[Usunięty]

Wysłany: 2014-09-14, 00:00   

Owszem, Blackburn bywała niegrzeczna, ale nie zawsze to co mówiła, była prawdą. Ale póki co to nie zamierzała na razie o tym mówić mężczyźnie. Najwidoczniej chciała się trochę podroczyć lub coś w tym stylu. A może po prostu miała jakiś gorszy dzieŃ? Kto wie, co takiego się czaiło w jej myślach.
- Miło, że utożsamiasz mnie z resztą kobiet. Bardzo - mruknęła lekko niezadowolona na ten jego tekst. Jasne, była kobietą a kobiety lubiły plotkować, ale ona akurat nie. Sama nie znosiła kłamstw i plotek na swój temat. A skoro tego nie lubiła, to też nie obgadywała innych osób. Wzięła od niego szklankę i od razu wzięła większy łyk. Drugą część jego wypowiedzi totalnie zignorowała. Skupiła się na ostatnim zdaniu.
- Pomyślałam, by Twoja sieć klubów i mój klub wyszły z propozycją takiej samej promocji, promując przy tym siebie nawzajem. A potem moglibyśmy zrobić tygodnie promocyjne. Przez pierwszy tydzieŃ w Twoim klubie były promocje na alkohol, który charakteryzuje się moim klubem, a przez drugi tydzieŃ byłoby odwrotnie. Myślę, że taka forma współpracy jest rzadko spotykana, a obie strony zyskają na popularności - wyjaśniła mu swoje pomysły. A wpadła na nie zupełnie przez przypadek.
 
 
Christian Somerset
[Usunięty]

Wysłany: 2014-09-16, 13:25   

Niestety oceniał kobiety jako jedno, większość taka właśnie była, a Camille aż na tyle nie znał, co prawda zaufał jej, ale ciągle mógł mieć jakieś wątpliwości i to było normalne, w koŃcu w krótkim czasie poznała jego największy sekret.
- Nie bierz tego tak do siebie, Camille - opróżnił swoją szklankę i wsłuchiwał się w jej słowa, pomysł był naprawdę dobry, tym bardziej że nigdy wcześniej o czymś takim nie słyszał, był zaskoczony i jednocześnie zadowolony, że jednak Blackburn podchodzi do interesów poważnie, z pewnością się jej to opłaci. Był w stanie wyłożyć na to dodatkowe finanse, przez co zwiększyłby rozgłos akcji.
- Muszę przyznać, że jest to świetny pomysł i faktycznie jest to rzadko spotykane. Cóż Camille zaskakujesz mnie naprawdę, ale to dobrze, dobrze. Lubię być zaskakiwany i widzę, że powoli chyba o tym doskonale wiesz - uśmiechnął się i znowu "załyczył" ze szklanki alkoholu, smakował mu naprawdę, a miał nadzieje, że to nie będzie krótkie spotkanie biznesowe. Nieco się do niej nachylił, patrząc na nią tym swoim uwodzicielskim wzrokiem - Chociaż wolę Cię w nieco innej roli - puścił w jej kierunku oczko, uśmiechając się cwaniacko, wiadomo co miał na myśli. Tak naprawdę nie wiedział czy byłby w stanie zrezygnować ze swoich potrzeb na rzecz tej jedynej kobiety, mogłaby mu nie starczać czasu, a z blondynką wolał być szczery bo po ich ostatniej wizycie, spodobała mu się w takowej roli.
 
 
Camille Blackburn
[Usunięty]

Wysłany: 2014-09-16, 14:01   

Blackburn tym razem upiła trochę mnie alkoholu. Przecież nie zamierzała się wstawić, tym bardziej że byli w vip roomie. Musiała mu nieźle pasować na tą rolę, skoro w tak krótkim czasie, po kilku spotkaniach zdradził jej swój sekret.
- Nikt nie powiedział, że biorę - odparła, wzruszając ramionami. Trochę się zdziwiła na jego słowa o zaskakiwaniu. Na ten pomysł wpadła całkowicie przez przypadek. Pewnego wieczoru podczas treningu po prostu ot tak pojawiła się jej taka wizja. W wyobraźni widziała już te wszystkie reklamy i akcje. Planowała nawet zatrudnić jakieś hostessy na ten okres.
- Przygotowałam już wstępnie propozycję alkoholi, które łapałyby się na te promocje. Grafika też jest prawie gotowa i spot reklamowy - odparła.
Wspomniał o tej innej roli, a Camille odruchowo się jakoś zaczerwieniła. Nie wiedziała nawet dlaczego. Od razu napiła się swojego trunku i wyszło tak, że dopiła go do koŃca.
- Może dlatego, że wtedy nie mogę zrobić wielu rzeczy? - spytała, spoglądając na niego podejrzliwie i wstając z miejsce. Podeszła do niego bliżej i nachyliła się, ukazując mu jednocześnie swój odkryty głęboki dekolt. - Wtedy ty rozdajesz karty, a teraz ja - dodała, po czym się wyprostowała i odwróciła, by nalać sobie jeszcze alkoholu.
 
 
Christian Somerset
[Usunięty]

Wysłany: 2014-09-16, 23:11   

Blondynka doskonale wiedziała jak zwrócić uwagę faceta, bo oczywiście to było kontrolowane zachowanie, nachyliła się tak aby wpatrywał się w jej cycki po prostu i robił to, robił to nawet tak aby widziała. Czego się miał obawiać? I tak już ją widział nago, właściwie znał jej każdy skrawek ciała...dobra, może lekka przesada, prawie każdy. Dopiero po chwili powędrował do jej oczu swoimi oczyma, dał jakoś radę już więcej tam nie spoglądać. Po chwili się i tak wyprostowała więc to było chwilowe, a on dokoŃczył drugą szklankę alkoholu.
- Czyli kwestia promocji jest załatwiona? - zapytał, tak dla formalności, zapewne można porozmawiać na ciekawsze tematy - Może właśnie dlatego, rozdajesz karty? To jakaś ostateczna rozgrywka - zapytał, z ciekawością w głosie, brzmiało to nieco tajemniczo, czyżby też przed nim coś skrywała. Niespodziewanie go zaskakuje coraz bardziej, ale może to po prostu przewrażliwienie takie, że tak na wszystko reaguje z zaciekawieniem.
 
 
Camille Blackburn
[Usunięty]

Wysłany: 2014-09-16, 23:21   

Owszem Camille wiedziała jak zwracać uwagę mężczyzny. Tak na dobrą sprawę wystarczyło tylko wykorzystywać swoje atuty, które jak najbardziej posiadała. A jeśli robiła to celowo, to efekt tym bardziej był zamierzony. I się powiodło, bowiem Christian bez najmniejszego skrępowania patrzył w jej dekolt. Na jej twarzy pojawił się cwaniacki uśmiech. Tak łatwo było go zainteresować ciałem. A w sumie który facet odmówiłby sobie tego? Żaden, a Christian tym bardziej.
- Wystarczy Twoje potwierdzenie. Przygotowałam dla Ciebie kopię papierów, cenników i produktów związanych z promocją. Reklamą zajmę się sama, mam na nią pomysł - odparła, biorąc do ręki szklankę i odwracając się. Usiadła sobie przed nim na stoliku, zakładając nogę na nogę. Nie żeby brakowało miejsca na kanapie :lol: . Blondynka zaśmiała się na jego słowa o ostatecznej rozgrywce. Nawet nie pomyślała, że zabrzmiała tak tajemniczo.
- Chodzi o to, że poza tym swoim pokojem tak naprawdę nie masz nic do gadania. To, czy właśnie teraz oglądałbyś mnie nago, zależałoby ode mnie. Poza nim władzę ma kobieta, a nie Ty. Mam rację, czy się może mylę? - spytała, popijając alkohol. Machała sobie lekko nóżką i tak machała, aż szpilka z nóżki wyżej spadła jej na podłogę. Przypadek czy celowo?
 
 
Christian Somerset
[Usunięty]

Wysłany: 2014-09-16, 23:38   

Robiła to celowo i specjalnie, ale z niej blond jędza była, naprawdę. Jednak, gdyby każda jędza tak się zachowywała, świat byłby lepszy albo bardziej rozpustny. Miała atuty miała, bozia hojnie ją obdarzyła to prawda, ale skoro tak wszystko wykorzystuje to tak naprawdę ma łatwo w tym życiu, skoro na skinienie palca mogła przywołać sobie faceta. Przykro jednak, że na Christiana mimo że działała to na pewno nie pozwoliłby się manipulować.
- Mam gdzieś podpisać? Tak pewnie przejrzy to ktoś inny. Dobrze skoro masz pomysł, to się nie będę wtrącał - bo niby po co miał to robić, skoro chciała tak rządzić to niech zrobi to od początku do koŃca, będzie zgarniać pochwały i laurki, zasłużenie chociaż, a Christian coś tam też pomoże, ale zapewne jak przyjdzie jego kolej. Bo ona widocznie nie myśli, blondynka w koŃcu, brzmiała tajemniczo, pewnie gdyby wiedziała od początku to by się jeszcze podnieciła, bo Christian to lubił tajemniczość, lubił.
- Do niczego Cię nie zmuszałem przed tym wszystkim, sama się dobrowolnie na to zgodziłaś. Niektóre kobiety to kręci kiedy nie mają władzy, są uległe i mają tego swojego "Pana". Pytałem się Ciebie chyba ze dwa razy, zanim do czegokolwiek przystąpiliśmy. Ale tak, tak masz rację, kobiety rządzą, w stu procentach - dał jej za wygraną, się kłócić nie będzie?
 
 
Camille Blackburn
[Usunięty]

Wysłany: 2014-09-16, 23:48   

- Nie, nie musisz nic podpisywać. Kosztami może podzielimy się po zakoŃczeniu akcji albo w czasie podczas jakiegoś kolejnego spotkania. Odpowiada Ci to? - spytała. Wcale nie zamierzała nim manipulować. Mężczyzna musiał źle odebrać niektóre jej słowa. Może nie dobrała w ich odpowiedni sposób, ale z pewnością nie chciała zabrzmieć negatywnie. Z resztą Camille nigdy nie manipulowała ludźmi. Nie lubiła tego i dlatego też starała się tego unikać, bowiem wiedziała, że takie zachowanie jeszcze by się na niej odegrało.
Spojrzała trochę na niego zdziwiona, słysząc jego słowa, które brzmiały jakby trochę na pretensje.
- Chyba źle się zrozumieliśmy - odparła po chwili zastanowienia. - Christian, nie mam jakiś pretensji, ani nie powiedziałam, że mi się nie podobało. Wręcz przeciwnie, bardzo mi się podobało. To było bardzo fajne i przyjemne doświadczenie, o czym Ci nawet napisałam - wytłumaczyła, robiąc się przy tym trochę czerwona na policzkach. Mówienie o tej sytuacji wprost trochę ją jeszcze krępowało. - Chciałam tylko powiedzieć, że poza twoim pokojem jest wtedy trochę inaczej. Twoje słowa zabrzmiały tak, jakby moja osoba była ciekawsze w roli niewolnicy niż na co dzieŃ - dodała jeszcze i dopiła swój alkohol. Założyła też z powrotem buta. - Nie chciałam zabrzmieć tak negatywnie - dodała jeszcze.
 
 
Christian Somerset
[Usunięty]

Wysłany: 2014-09-17, 11:45   

- Jasne, nie mam żadnych przeciwwskazaŃ, liczę po prostu na powodzenie tej akcji i zwiększenie popularności naszych klubów, na tym chyba najbardziej zależy - jak najbardziej mu wszystko odpowiadało, nie miał zamiaru nic dodawać, ani się sprzeciwiać. Szczerze? To tak naprawdę nie była jego branża, nie czuł się w niej najlepiej, zdecydowanie lepszy był z niego architekt niż właściciel, ale radził sobie jakoś i w takiej roli. Zapewne źle odbierał jej słowa, ale może to dobrze, niech się trochę posprzeczają, wiadomo że kłótnia wytwarza ciekawą atmosferę, napięcie, które można rozładować na wiele sposobów. Nie wiedział czy manipulowała czy też nie, ale skoro była właścicielką to też i sztukę manipulacji musiała dobrze opanować i zapewne już opanowała. Zresztą oceniał ją nieco z góry i uważał ją w sumie za manipulatorkę.
- Widocznie tak, ale nie martw się. Nie pierwszy i nie ostatni raz, inaczej odbieram twoje słowa. To się cieszę, że się podobało. Aczkolwiek nie wiem czy mogłabyś nazwać to przyjemnym doświadczeniem, ale to już się czepiam - powiedział z uśmiechem na twarzy, tam zaraz krępowało, nie miała przed czym się krępować, mogłaby gdyby jeszcze nie widział jej nagiej czy coś, ale widział i tak naprawdę to w sumie już nie powinna przed nim czuć wstydu, to zupełnie niepotrzebnie - Widzisz, mnie również źle zrozumiałaś. Oczywiście, że poza moim pokojem świat jest inny, gdyby było inaczej, nie miałbym takiej pozycji w Bostonie jaką mam teraz. Nie zabrzmiałaś negatywnie, spokojnie - może lepiej kłótni jednak nie wywoływać, bo może zakoŃczyć się fochem czy czymś - Napijmy się, za powodzenie planów - dodał i dolał sobie alkoholu, jak i również jej, wnosząc tam toast.
 
 
Camille Blackburn
[Usunięty]

Wysłany: 2014-09-17, 12:18   

Owszem, najbardziej powinno im teraz zależeć na popularności klubów. Camille najbardziej, bowiem w tak krótkim czasie jej "dziecko" zyskało ogromną popularność, czego w ogóle się nie spodziewała. Myślała, że początek będzie o wiele trudniejszy, ale na szczęście miło się zaskoczyła. Cieszyła się, że jej pomysł się spodobał klientom i mogła się rozwijać jako tancerka.
Racja, kłótnie czasem były dobre a nawet wskazane, bowiem czasami w ten sposób można było do siebie lepiej dotrzeć. Ale póki co Camille nie zamierzała się sprzeczać.
- Ale skoro już to powiedziałeś, to powiedźmy że w 75% było to przyjemne doświadczenie, a w pozostałych 25% już mniej - skomentowała. - Myślę, że byłabym skłonna pójść drugi raz na takie coś - dodała z uśmiechem na twarzy.
- Cieszę się, że się rozumiemy - powiedziała, biorąc szklankę i wznosząc toast z mężczyzną.
- Oby się nam powiodły - dodała jeszcze. Wzięła większy łyk i wstała, by podejść do metalowej rury. Chwyciła się za nią i obkręciła na jednej ręce. Co prawda sukienka trochę jej przeszkadzała, ale robiła takie rzeczy w gorszych warunkach.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Jesteś ambitnym adwokatem, kochającym imprezy studentem, a może mężatką z dwójką dzieci? To nie ma znaczenia – gdy tylko przyjedziesz do Bostonu, poczujesz się jak w domu! Tylko tutaj możesz przejść przez pełen kwitnących, kolorowych kwiatów park, by wyjść tuż obok wielkiego wieżowca, a wracając, nie zapomnij zerknąć na stare, urocze kamieniczki znajdujące się tuż za rogiem! Nie jest to wielkomiejski labirynt z betonu, lecz przyjazne, niezwykle zielone miasto z masą parków, z plażami, zatokami, łodziami zacumowanymi u wybrzeży, pełne biegających i uprawiających sporty ludzi, pełne psów i dzieci. Wiosna w Bostonie to prawdziwe cudo ze względu na ogromne krzewy obsypane kwiatami. Jeśli jednak chcesz być blisko miasta, ale też cieszyć się życzliwością i poczuciem wspólnoty wybierz wspaniałe małe miasteczko jakim jest Concord. Lokalna społeczność ma silną więź, która łączy swoich mieszkańców, tutaj znajdziesz sąsiadów pomagających sąsiadom. Wspólnie można cieszyć się otaczającą przyrodą, zobaczyć słodkowodne żółwie, czaple modry, piżmaki i mnóstwo ptactwa. Odkryj piękno tego miasteczka, w każdym sezonie na nowo. Wiosna to czas lokalnych wydarzeń. Wybierz się na wycieczkę do jednego z wielu lokalnych targowisk i gospodarstw, aby spróbować domowych produktów, serów i syropu klonowego prosto z drzew Nowej Anglii.

POSZUKUJEMY!

Jeśli jest ktoś chętny wesprzeć administrację od strony porządkowej, czy też pomóc w kwestii tematyki eventów i wydarzeń losowych - zapraszamy do zgłoszenia się na moderatora

Read More
Harper
William
ATWOOD
WALKER
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 7