Poprzedni temat «» Następny temat
Jacuzzi
Autor Wiadomość
Amy LUDGATE


Amy ludgate

WEtERYNARZ w firmie PRO-VET

w wolnych chwilach foto-modelka


32

Wysłany: 2018-09-03, 22:13   
   Multikonta: .
   Nazywaj mnie: .
   Urlop: .


Na te słowa zaśmiała się. Ten to potrafił ją rozbawić. Jej ręka od razu wylądowała na jego klacie. - Ups, nie pytałeś, nie proponowałeś to ja nic nie mówiłam. Zresztą tak długich to ty nie masz. - Wzdrygnęła ramionami zabierając swoją rękę, a ramiona? Były one odkryte. Nie często wiązała włosy, chyba, że był to wyjazd służbowy albo spotkanie dość wizytowe. Nie lubiła kocyków. Uważała, że lepiej jej w rozpuszczonych włosach. Dziewczyna już miała krzyknąć, zaprzeczyć, że nie da siebie wciągnąć na głębszą wodę. Nie była gotowa na śmierć przez utopienie. Za dobrze jej się teraz żyło by wybierać się na tamten świat. - Masz szczęście. Już miałam wrzucić się do basenu i uciec twoim samochodem daleko od tej wody. - Widocznie mocno się spięła na samą myśl, skoro jej mięśnie odpoczywały teraz jeszcze bardziej. Oparła głowę o specjalną wodoodporną poduszkę i zamknęła powieki łapiąc chłopaka za rękę pod wodą. Na prawdę nie umiała opisać jak się teraz czuje. Niby taki wypad do spa, jacuzzi a obecność tego mężczyzny zmieniała wszystko. - Nie chcę stąd wychodzić. Tak bardzo nie chcę. A jutro czeka mnie wizyty domowe. Nawet w niedziele nie mam spokoju. Może chcesz przypilnować mojego Lucky'ego w moim domu i poczekasz na mnie jak wrócę? Czy może chcesz pomóc mi jako mój prywatny kierowca, a gdy szybciej skoŃczę, będę cała twoja. Tylko twoja jak teraz. Pewnie jesteś zły za to że tyle pracuje. Prawda?
_________________
 
 
 
Owen Preston


Owen Preston

Były pilot wojskowy, obecnie złota rączka

szukający sensu życia


32

Wysłany: 2018-09-04, 20:46   
   Multikonta: Ewa Zygarowicz


- Czy mam się golić? – zapytał całkiem poważnie, bo nie wiedział, co ma sobie myśleć. Wolał zapytać wcześniej, aby kobieta nie miała żadnych wątpliwości. Gdyby powiedziała, że ma to zrobić, to oczywiście by to zrobił. Zakochani zawsze robią bardzo wiele głupich rzeczy (chociaż depilacja klatki piersiowej aż takie głupie nie było, ostatnio było całkiem modne).
- Nie żartuj. – Zaśmiał się, kiedy powtórzyła słowa, że chciałaby uciec. Oczywiście co się nie odwlecze, to nie uciesze, ale na razie już ją nie chciał tym wszystkim straszyć. Mieli się zrelaksować. Splótł jej ręce razem i tak usiadł, aby mogła się nawet do niego przytulić.
- Nie musimy stąd szybko wychodzić. Po nas nikt nie wykupił sesji. – A więc mógł zapłacić za kolejną, jeśli kobieta sobie tego życzyła. Miał zostawione pieniądze na takie rozrywki. Dość długo czekał, aby je wykorzystać. Śmiało można było powiedzieć, że posiadał subkonto „na zachcianki mojej przyszłej kobiety”. I tak, to była prawda.
- Może zostać u mnie w ogródku, będzie miał wyraj. – Zaproponował. – A ja pomogę Ci pojeździć po wszystkich klientach. Jak skoŃczysz, weźmiemy Lucky’ego i pojedziemy do Ciebie. Jak będziesz chciała, to mogę zostać nawet na całą noc. – Co prawda jeszcze niewiele razy umawiali się na nocleg, ale Owen coraz śmielej proponował takie rzeczy. Nie czuł wstydu ani żadnej blokady, kiedy to robił. – I nie jestem zły, że tyle pracujesz. Chciałbym tylko, abyś mogła dobrze odpocząć. Wiem, że kochasz swoją pracę, ale jeśli długo tak będziesz pracować w pocie czoła, to możesz nie zauważyć, jak życie Ci się wymyka.
_________________
 
 
Amy LUDGATE


Amy ludgate

WEtERYNARZ w firmie PRO-VET

w wolnych chwilach foto-modelka


32

Wysłany: 2018-09-14, 22:01   
   Multikonta: .
   Nazywaj mnie: .
   Urlop: .


- Nie! Nie musisz jeśli nie chcesz. Mi odpowiada taki...męski zarost. Nawet Ci pasuje. Ja nie lubię zbytnio ingerować w naturę. Chociaż rzeczywiście to ostatnio stało się dość modne. Szczególnie dla modeli. Ale to chyba to samo jakby kobieta nie ogoliła sobie nóg do sesji, prawda? Wiesz? Muszę Ci się przyznać ale długo byłam modelką. Od koŃca liceum przez cale studia i jeszcze kawałek. Tylko taką bardziej fotomodelką. Na inną się nie nadaję. -Zaczęła swój monolog o włosach i skoŃczyła na wygadaniu się z sekretu. Obiecała sobie, że nie będzie do tego wracać. To było minęło, a fotograf który wkręcił w to dziewczynę skoŃczy w brutalny sposób ich związek. -Więc nie będziemy stąd szybko wychodzić a ty zanocuj u mnie i dzisiaj i jutro. tak będzie o wiele ciekawiej. - Uśmiechnęła się jakby coś planowała. No co, nie może mieć dla swojego chłopaka niespodzianki? Nic nie mówiła bysie nie wygadać, zresztą to było dosyć normalne. Nikt nie zamierzał wyskakiwać nago z tortu. - Od kiedy jesteś taki bezpośredni i chętny do pomieszkiwania w moim domu? Chyba Ci się podobało gdy pierwszy raz u ciebie nocowałam. - Zapytała ale to było pytanie na które chyba nie musiał odpowiadać. Oboje byli zakochani, i wiadomo było, że szaleją za sobą. Może nie jak nastoletnie serca, ale ich na prawdę były gorące. Czuła z każdym dniem, że nie da rady się odkochać. To był właśnie ten. Tak jakoś to czuła, a kobiety są mocno wyczulone.- Co do..weekendu. Po nim moja siostra przyjeżdża do mnie i proszę Cię, nigdy jej na poważnie nie słuchaj. Nie wiem co sobie myśli przyjeżdżając do mnie. Zależy mi tylko na rodzicach i dla nich ją przyjmuję. Może gdy dowiedziała się, że mam chłopaka chce mi już go odbić? Uważaj bo jeszcze mnie zrzuci z łóżka a tobie skoczy pod kołdrę. Ona taka jest. Teraz będzie udawać, że jedzie bo siostrzaną radę.
_________________
 
 
 
Owen Preston


Owen Preston

Były pilot wojskowy, obecnie złota rączka

szukający sensu życia


32

Wysłany: 2018-09-16, 12:59   
   Multikonta: Ewa Zygarowicz


- Wystarczy tylko słowo. Na dole się golę. Nie bój żaby. - Roześmiał się, bo w sumie nie wiem, czy to robili, ale chyba jeszcze nie, bo to było wszystko bardzo świeże i dopiero badali siebie nawzajem. - Tam trzeba utrzymać odpowiednią higienę. - Chrząknął wymownie, czując, jak jego policzki zaczynają okropnie piec ze wstydu. Nie potrafił tego opanować, ale miał nadzieję, że kobieta mu tego nie wytknie. Jeszcze tego mu brakowało.
- Fotomodelką? Umawiam się z fotomodelką? - powtórzył po niej i cicho gwizdnął. - To teraz wcale się nie dziwię, dlaczego tyle kumpli mi Ciebie zazdrości. Nie dość, że jesteś piękna, masz długie nogi, to jeszcze jesteś fotomodelką! Tego się nie spodziewałem. Pani weterynarz, która lubi stawać przed obiektywem. W takim razie może się dasz mi namówić i mógłbym zrobić Ci parę zdjęć? Nie wiem, czy będę aż tak profesjonalni, jak typowy fotografowie, ale postaram się, jak najbardziej umiem. - Przyrzekł od razu. Nigdy nie fotografował żadnej modelki. Zresztą jego zdjęcia to najczęściej pejzaże. Lubił ładne miejsca. Miał w sobie jakąś wyjątkową wrażliwość, kiedy patrzył na naturę.
- I dziś i jutro? Dwa dni? - Kiwnął głową. - Dobrze. Mogę nawet zostać tak długo, jak tylko chcesz. Może nie będę naciskać, ale jak chcesz, możesz mi zrobić gdzieś jakąś półeczkę, abym zostawił sobie u Ciebie kilka rzeczy. Ja mogę zrobić dla Ciebie trochę miejsca w szafie oraz dać jedną z szafek, którą i tak nie używam. - Bo miał pojęcie, że kobiety jednak potrzebują więcej miejsca. - W łazience zresztą zauważyłaś już, że jest dużo miejsca, więc bez problemu również możesz się rozgościć. - No nie miał tam za wiele oprócz szczoteczki, pasty do zębów, golarki, suszarki, żelu pod prysznic i szamponu. Typowa męska łazienka, bez dwóch zdaŃ.
- Nie zamierzam. I nie zamierzam się dać odbić. Kocham tylko Ciebie. - Oho. Powiedział to na głos, chociaż jeszcze nie do koŃca przyzwyczaił się do tych dwóch słów. Zgarnął jej włosy za ucho. - A skakać po moim łóżku jej nie pozwolę, bo będę spał tylko z Tobą.
_________________
 
 
Amy LUDGATE


Amy ludgate

WEtERYNARZ w firmie PRO-VET

w wolnych chwilach foto-modelka


32

Wysłany: 2018-09-16, 21:43   
   Multikonta: .
   Nazywaj mnie: .
   Urlop: .


-Gól się tylko nie wołaj mnie bym Ci pomogła. Ja Cię o to nie proszę. - Zaśmiała się, może nie miała na myśli, że odmawia mu pomocy gdy będzie jej potrzebował, ale sam fakt, że to intymna sprawa. Choć pewnie nie raz tam jej kiedyś zajrzy a ona jemu. To chyba oczywiste jak planowali z sobą być. Nic nie było pewne, same przeczucia, jednak zakładając tak mogło się stać. Mimo iż gadali o jego owłosieniu sama też zaczęła walić się w pierś o czym tak właściwie zaczęła rozmowę. Uciszała siebie w duszy i bardzo dobrze, że temat się zmienił! - Oj daj spokój, to było dawno. Kilka lat temu. Teraz jestem panią weterynarz, tylko. Nie pozowałam od dawna, ale na studiach nieźle na tym dorabiałam. Nie musiałam prosić starszych o pieniądze. Miałam..kogoś kto mnie wypromował. A potem w drobnych ulotkach mogłeś mnie przypadkowo zobaczyć. Serio. Na przykład jakieś kursy językowe, raz w takim wydarzeniu brałam udział. Nie ważne.. - Odwróciła wzrok lekko zawstydzona listą jaką właśnie sobie stworzył mężczyzna. - Daj spokój..ja? Koledzy?! Którzy?! Dlaczego? Ładna i tyle, jakie to ma znaczenie. Zresztą mam swój wiek i nie ma tej cudnej studentki, z twarzą jak pupa niemowlaka. - Uśmiechnęła się do mężczyzny dalej zawstydzona. - Udostępnię ci część szafy, mam dwie garderoby. - Znów jej kąciki się uniosły bo zabrzmiało to śmiesznie. Powiedziała to tak poważnie jakby się tym szczyciła, że ma dwie trzydrzwiowe szafy, wypełnione ciuchami. Znała miejsca gdzie tanio...a zresztą! To kobieta! - Możesz nawet wstawić do mnie twoją lodówkę bo i tak z niej nie korzystasz. - I znów temat siostry, przytłaczał ją najbardziej. - Nie znasz jej. Weszłaby nawet jakby słyszała jęki dochodząca zza drzwi. Ona uważa się za tą lepszą, dlatego uciekłam z domu. Nie miałam z nią lekko. A teraz? Chce czego? Pomocy? Pieniędzy? Wielka pani aktorka nagle odwiedza swoją biedną siostrzyczkę bo jest zazdrosna że jednak lepiej mi sie powodzi. Mam stałą i pewną prace, mieszkanie i chlopaka? Ha! Planuje coś, ona nie jest bezinteresowna. Ja ciebie też. Czekaj... - Zatkało ją bo powiedział to tak bezpośrednio. Jednak jego czułość potrafiła ją od razu uspokoić.Miał coś czego ona nie miała. To było magiczne. - Też cię kocham. I obiecaj mi, że gdy przyjedzie, nie będziesz u mnie nocował. I najlepiej jakbyś przez te kilka dni..nie pokazał jej się. Wiem że głupie są takie podchody. To nie tak, że nie chcę przedstawić ci mojej rodziny.
_________________
 
 
 
Owen Preston


Owen Preston

Były pilot wojskowy, obecnie złota rączka

szukający sensu życia


32

Wysłany: 2018-10-05, 17:12   
   Multikonta: Ewa Zygarowicz


Owen roześmiał się, kiedy kobieta poprosiła go, aby ten nie pytał o pomoc przy goleniu.
- Akurat golenie tego i owego to męska czynność, więc wcale nie wołałbym Ciebie, abyś mi pomogła. Tak samo jak ja nie pomogę Ci przy damskich sprawach. Akurat sprawa higieny… To trochę intymna czynność i niektóre trzeba po prostu zachować dla siebie. - Czyli jednak miał bardzo zdrowe podejście do sprawy. Kobieta chyba też tak praktycznie podchodziła do życia, a przynajmniej miał taką nadzieję.
- Chyba będę musiał sprawdzić Ciebie jeszcze bardziej w Google. Jestem ciekaw, ile jeszcze takich sekretów ukrywasz. - Puścił do niej oko. Na pewno sobie jeszcze trochę po sieci poserfuje, bo naprawdę ciekawiło go, jak Amy wyglądała na tych ulotkach. Był ciekaw, czy przeżyje szok, czy wręcz przeciwnie. Będzie mu się wciąż podobać (chociaż na pewno tak będzie).
- Nie zmienię zdania. Moi koledzy też nie. - Wzruszył lekko ramionami i już więcej nie zamierzał komentować. Kobiecie powinny wystarczyć jego teraźniejsze słowa i tyle.
- Mam do Ciebie podróżować z lodówką? - Przewrócił oczami, kiedy Amy zasugerowała, że powinien wstawić do niej swoją lodówkę, skoro ze swojej za bardzo nie korzystał. - Nie wypominaj mi. Po prostu żyję kawalerskim życiem. Wiele kawalerów w tym kraju tak ma. Dobrze, że nie obżeram się codziennie burgerami i colą, bo gdyby tak było, byłoby mnie w tej wannie o wiele więcej. Albo w ogóle nie byłoby mnie w tej wannie, bo wcale nie flirtowalibyśmy ze sobą w barze. - Taka była prawda. Nie ukrywał, że wygląd zewnętrzny też jest ważny, bo przecież z tego powodu zwrócili na siebie uwagę. Zatrzymali się przy sobie już charakterem, ale pierwsze wrażenie… Było ważne. Tak po prostu.
- Nie będę nocował? I nawet się nie pokazywał? - powtórzył po niej i spojrzał na nią jak mały psiak, który coś przeskrobał, ale nie chce dostać kary.
_________________
 
 
Amy LUDGATE


Amy ludgate

WEtERYNARZ w firmie PRO-VET

w wolnych chwilach foto-modelka


32

Wysłany: 2018-10-06, 17:10   
   Multikonta: .
   Nazywaj mnie: .
   Urlop: .


-Na Google? No i co tam znajdziesz? Moje stare zdjęcie z liceum? Ze studiów? Moje zdjęcia? Nie ma ich za dużo bo kazałam usunąć. Wolałam zostawić je sobie do przeglądania. Jeśli chcesz przeczytać coś o mojej rodzinie. Szukaj ale ja już dawno się z tej historii wypisałam i piszę własną. Od dawna już nic o mnie nie dopisują w artykułach. Chyba nawet nie wiedzą gdzie się przeniosłam. A że wydoroślałam jakoś nikt nie zwraca uwagi na panią Ludgate weterynarz o takim samym nazwisku. Jak ktoś pyta nic nie odpowiadam co rozwiewa wątpliwości. - Uśmiechnęła się i westchnęła, temat jej rodziny męczył ją aż za bardzo. Nawet jeśli jej plecy były w ty akurat momencie masowane przez bicze. Fakt, że mężczyzna non stop ją komplementował cieszył ją niezmiernie. Za to wiadome jest to, że kobiety lubią zaprzeczać. Nawet jeśli była to prawda. Była zrażona rodziną jaka to nie jest idealna a ona chciała być tylko normalna. Nie potrzebowała cekinów ani nic z tych rzeczy. Ładna elegancka kobieta - taki miał być jej wizerunek. - Dziękuję. Kolegom też podziękuj i powiedz, że się polecam na przyszłość. Możesz podać im mój numer. -Zaśmiała się i na początku poważnie spojrzała. A widząc jego minę po tej dwuznacznej wypowiedzi, poprawiła się. - Oczywiście, że polecam swoje usługi weterynaryjne. Chyba lepiej by leczyła ich zwierzaczki ładna pani doktor niż babcia z bólem krzyża albo facet z przestawionym nosem. -Podsumowała by zakończyć te suche żarty i przejść do kolejnej sprawy. Dalej sprawa siostry wisiała nad nimi jak kowadło.- Jaki byś nie był i tak byś mnie oczarował swoimi oczami. Wyglądałbyś na tak samo sympatycznego mężczyznę jakiego poznała w barze tamtej nocy. Miała bym cieplej, w wannę można by było lać mniej wody a i tak wydawałaby się pełna. Oj kochanie, żartuję. Jest wszystko idealnie, nie mam zamiaru się czepiać i cieszę się, że jesteś jaki jesteś. -Uśmiechnęła się i zwróciła do ukochanego. Wtedy pogłaskała go po policzku i ucałowała czule w usta. - Nie wiem, chyba tak. Nie przemyślałam tego. Tak bardzo się boję, że siostra wejdzie ci na głowę ze aż coś mnie skręca. A jak ja pójdę do pracy a wy zostaniecie sami? Nie mówię teraz, że ci nie ufam ale to ona jest świrnięta.
_________________
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Niektórym z nas słowo zima nie kojarzy się najlepiej. Ta pora roku zniechęca nas do siebie krótkimi, mroźnymi dniami i opadami śniegu, przez które martwimy się czy dojedziemy do pracy na czas. A na domiar złego w telewizji reklamy straszą nas bólem gardła, katarem i grypą. Ale czy naprawdę zimy nie da się lubić? Wróćmy pamięcią do czasu, kiedy sami byliśmy dziećmi. Pamiętacie tę radość, którą wywoływały pierwsze płatki śniegu? Pamiętacie te bitwy na śnieżki, wspólne lepienie bałwana albo ślizgawkę na szkolnym boisku? Prawda, że miło było pościągać się z przyjaciółmi na sankach? Zima jest całkiem fajna! A my, chociaż lubimy sobie czasem pomarudzić w głębi serca dobrze o tym wiemy.
Saskia
Calvin
Lovell
Stokes-Brown
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 6