Poprzedni temat «» Następny temat
Planetarium
Autor Wiadomość
Felix Lorenzo


Felix Lorenzo

Will you whisper in my ear those three words I wanna hear?

Tell me that you love me.


43

Wysłany: 2019-03-10, 11:15   
   Multikonta: Caroline
   Nazywaj mnie: Ancy


Początkowo czas bardzo się mu dłużył i z trudem wytrzymywał we własnym domu. Wypadek wszystko zmienił, z jednej strony skomplikował jego życie zawodowe czy kontynuację hobby, a z drugiej zadziałał pozytywnie na jego relację z Saskie. Nie zawsze, bo były momenty, kiedy dawał jej popalić odreagowując na niej swoje niezadowolenie wynikające z utraconej częściowo sprawności. Coś jednak się zmieniło, a on patrzył na to wszystko nieco inaczej. Jego paniczny strach przed trwalszą relacją został lekko uśpiony, więc nie uciekł, kiedy padły wielkie słowa. Jakaś cząstka Felixa chciała dać nogi za pas, ale była też ta druga, która żywiła silne uczucia do niepozornej Lovell i broniła go przed tym błędem. Zmiana jaka zaszła w nim nie zmieniła jednak pewnej rzeczy – ich związek wciąż zamykany był w czterech ścianach jego domu i nic nie zwiastowało jakiejkolwiek zmiany. Podczas ich ostatniej rozmowy zrozumiał jednak, że coś musi się zmienić, jeśli nie chce jej stracić, a wtedy zaczął planować. Kiedy już zaczął nie potrafił skończyć i zapędził się od sylwestra po urodziny mając wrażenie, że jak dla niej to wciąż ciągle mało. Chciał dać jej coś więcej i więcej, ale sam nie rozumiał czego naprawdę chciał. Kiedy już postanowił wyjść z domu w sylwestra to nie poprzestał też na małym torciku w domu. Chciał pokazać jej miejsce, które uwielbia i choć zawsze było o tylko jego odskocznią od wszystkiego, tak teraz stało się ich miejscem. Chciał by czuła się wyjątkowo i pięknie, choć uważał, że snując się w zwykłej koszulce po jego mieszkaniu była zjawiskowa. Może nawet chciałby ukraść dla niej gwiazdę z nieba, ale ograniczające go możliwości sprawiły, że wylądowali w planetarium pod sztucznym niebem, ale za to jakim pięknym. - W przyszłym roku będą jeszcze lepsze - stwierdził. Jeszcze nie wiedział jakie będą, ale musiały być lepsze. Brzmiało to jak swoista obietnica, że za rok wciąż chce mieć ją przy sobie i tak też było. Nie chciał jej stracić, ani z niej rezygnować, nawet jeśli przez rok może się wiele wydarzyć. Odwzajemnił jej pocałunek przypominając sobie co powiedziała jeszcze, gdy byli we włoskiej knajpce. - To nie do końca prawda, że jestem cudowny. To Ty jesteś cudowna, a ja dałem Ci wiele powodów byś nie mogła tak o mnie sądzić - ale może to się zmieni. Zobaczymy.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Niektórym z nas słowo zima nie kojarzy się najlepiej. Ta pora roku zniechęca nas do siebie krótkimi, mroźnymi dniami i opadami śniegu, przez które martwimy się czy dojedziemy do pracy na czas. A na domiar złego w telewizji reklamy straszą nas bólem gardła, katarem i grypą. Ale czy naprawdę zimy nie da się lubić? Wróćmy pamięcią do czasu, kiedy sami byliśmy dziećmi. Pamiętacie tę radość, którą wywoływały pierwsze płatki śniegu? Pamiętacie te bitwy na śnieżki, wspólne lepienie bałwana albo ślizgawkę na szkolnym boisku? Prawda, że miło było pościągać się z przyjaciółmi na sankach? Zima jest całkiem fajna! A my, chociaż lubimy sobie czasem pomarudzić w głębi serca dobrze o tym wiemy.
Elizabeth
Chris
COVINGTON
Baker
Lexy
River
COTTERMAN
BAKER
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 7