Poprzedni temat «» Następny temat
Hookah Bar
Autor Wiadomość
Chris Baker


Christian Baker

Prywatny kierowca

zakochany w Elizabeth


32

Wysłany: 2018-11-29, 10:57   
   Multikonta: Adrienne, Iris, Jenna, Adam, David
   Nazywaj mnie: Aga


/przed wypadkiem


Chris skończył pracę na tyle wcześnie, by móc wrócić do mieszkania i przynajmniej się przebrać. Do pracy chodził w garniaku i płaszczu - czysta elegancja, ale tego wymagało państwo Covington. U siebie założył pierwszy lepszy t-shirt, koszulę i dżinsy. Nie będzie przecież chodzić po służbowemu, prawda?
Propozycja brata co do spotkania bardzo mu odpowiadała. Ostatnio rzadko gdzieś wychodził, bo po prostu mu się nie chciało. Wyjątkiem były spotkania z rodziną czy misja specjalna aka pomoc Elizabeth, gdy potrzebowała kierowcy. Dla niej mógł pracować do późna.
Ostatnio pogoda się popsuła, spadł śnieg i jechało się gorzej. Ale takie uroki zimy. Jak zwykle dojeżdżając do siebie czy gdzieś w inne miejsce na mieście, wybrał komunikację miejską. Tego dnia bardzo się spieszył, bo nie chciał się spóźnić na spotkanie. Chris zawsze bardzo chętnie znajdywał czas dla brata czy sióstr i nie chciał, by na niego czekali. Zawsze dbał o punktualność. Teraz był skazany na złośliwość rzeczy martwych. Nie mógł przewidzieć, czy autobus się spóźni, czy nie. Ale jak się okazało, był prawie na czas. Brat wyprzedził go dosłownie o jakieś trzy minuty. Baker wszedł do środka i zaczął szukać wzrokiem Rivera.
W końcu podszedł do brata i przywitał się z nim, wymieniając uściski dłoni i poklepał go po plecach.
- Dobrze cię widzieć - powiedział przy tym, a potem zamówił dla siebie piwo, bo w końcu miało to być męskie spotkanie, nie? Jakoś nie było mu po drodze do barów ostatnim czasem. Miła odmiana.
- Co tam u ciebie? - zapytał. - Sorry, że się ostatnio jakoś mniej odzywam. Praca, a do tego czasem biorę dodatkowe godziny w weekend - trochę za bardzo przesadzał z pracą, ale uznał, że przyda mu się kasa. Miał wiele planów i potrzebował pieniędzy.
- Ciekawe miejsce wybrałeś - dodał, rozglądając się po lokalu. Idealne miejsce na odprężenie się.
_________________
 
 
River Hill Baker


River Hill Baker

rozwożę kwiaty

i podrywam twoją dziewczynę


27

Wysłany: 2018-12-12, 18:23   
   Multikonta: Lyelle paddington
   Nazywaj mnie: Patka


Gdyby Chris przyszedł na piwo w garniaku, to River chyba wolałby już pić sam. Może i jemu samemu też zdarzało się wcisnąć w garniak, ale były to sporadyczne sytuacje. Jakie miał szczęście, że w pracy mógł się ubierać, jak chciał! I w jednej, w drugiej zresztą. Pasowało mu to życie wolnego strzelca, nawet, jeśli obecnie prawie połowę życia spędzał na rozwożeniu kwiatków. Nie było to specjalnie wymagające zadanie. Gdyby tego nie lubił, to by zrezygnował - większość jego dochodu i tak pochodziła z usług kreowania stron internetowych.
River mógł poczekać na brata trochę dłużej, niż trzy minuty. Nic by mu się nie stało, nie był jednym z tych, którzy przy najmniejszym spóźnieniu strzelają focha. Jemu samemu raczej się w życiu nie spieszyło, zupełnie nie widział takiej potrzeby. Przecież lepiej jest brać wszystko na spokojnie.
- Ciebie też - skinął głową, uśmiechając się szeroko do starszego Bakera. Zaraz jednak pokręcił głową i zacmokał z niezadowoleniem. - Za dużo pracujesz. Obyś na święta nie brał dodatkowych godzin, matka nie będzie zadowolona - rzadko kiedy udawało się zebrać wszystkich Bakerów do kupy, zwłaszcza teraz, kiedy każde z ich dzieci poszło już swoją drogą, ale święta to był ten czas w roku, kiedy zwyczajnie nie mogło być inaczej. Lepiej, żeby Chris tego nie psuł, ale właściwie River nawet sobie nie potrafił takiej sytuacji wyobrazić. - Ej, lubię ten bar - wzruszył ramionami, a potem po stole podsunął w stronę brata rozpiskę z tytoniami. - Tego jagodowego jeszcze nie paliłem, co myślisz? - mogliby spróbować razem, przecież im nie zaszkodzi. Dzieliło ich pięć lat i pewnie za dzieciaka się razem nie bawili takimi rzeczami, czas najwyższy to nadrobić.
_________________


So next Christmas I'm not all alone boy
 
 
Chris Baker


Christian Baker

Prywatny kierowca

zakochany w Elizabeth


32

Wysłany: 2018-12-13, 17:15   
   Multikonta: Adrienne, Iris, Jenna, Adam, David
   Nazywaj mnie: Aga


- Nie no, bez przesady. Matka by mnie zabiła, gdybym znowu nie przyszedł. Wystarczyło jej chyba to, jak jeździłem po kraju i omijałem kolejne ważne święta rodzinne - na pewno dobrze pamiętali nieobecność Chrisa w jakieś rocznice, urodziny, a czasem nawet święta. Baker wybrał dla siebie taką pracę i robił wszystko, by się w niej sprawdzić. No i przez jakiś czas lubił być samotnikiem, co się zmieniło przez ostatnie dwa, trzy lata.
- Z resztą nikt nie wymaga ode mnie, bym był wtedy do dyspozycji. Covingtonowie są ugodowymi ludźmi, całe szczęście - jedynym minusem sytuacji był fakt, że nie zobaczy wtedy Elizabeth. Ale cóż, musiał wytrzymać jakoś.
Chris jednak nie mógł przewidzieć tego, że ktoś go potrąci i przedświąteczny czas spędzi w szpitalu i wyjdzie prawie przed samym Bożym Narodzeniem. Matka na pewno będzie bardzo przejęta, ale cóż, słusznie. Taki los.
- Nie mówię, że jest zły, wyluzuj - spojrzał na brata wymownie.
- Może być, w sumie wszystko mi jedno - wzruszył ramionami.
Chyba rzadko miał okazję na tego typu spotkanie, a i było mu naprawdę bez różnicy co wybiorą. Wszystko wyglądało dobrze, a że ja się nie znam, nie wchodzę w szczegóły xD
- No to mów co tam u ciebie. Jakieś zmiany? - zapytał szczerze zainteresowany. Usiadł wygodniej na swoim miejscu i splótł ręce za głową, wyciągając się porządnie.
Chris był w dobrym humorze, jak z resztą bywało najczęściej. Był optymistą i lubił to w sobie.
- Masz na oku jakąś fajną pannę?- no co, był ciekaw czy jakaś w końcu skradła mu serce. Miał nadzieję, że brat ma więcej szczęścia niż on, bo Chris chyba jest bardzo na pozycji przegranej, chociaż do końca wierzył, że wszystko się ułoży i będzie dobrze. Prawdziwy optymista.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Pośród pachnących lasem choinek, aromatu grzanego wina i czekoladowych pierników czeka na Was moc świątecznych niespodzianek i atrakcji. Udekorowane stoiska kuszą ozdobami i jest w czym przebierać: ozdoby choinkowe, upominki, rękodzieła, zabawki, ręcznie wykonane czapki, szaliki, swetry i wiele innych. Z pozostałych miejsc dochodzą również aromatyczne zapachy, a wśród smakołyków nie może zabraknąć oczywiście grzańca i pierniczków. Lady uginają się pod ciężarem świątecznych przekąsek, bakalii, kołaczy, przypraw, herbaty, słodyczy, nalewek, a to tylko początek tej apetycznej przygody. Czujecie już ten bajecznie świąteczny klimat?
Saskia
Calvin
Lovell
Stokes-Brown
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 6