Poprzedni temat «» Następny temat
Przed willą
Autor Wiadomość
Jason Parker


Jason Parker

Wysłany: 2015-05-31, 23:29   Przed willą

 
 
 
Mistrz Gry


Wysłany: 2015-10-16, 20:52   

    Po co Ci dwa baseny? Manifestujący ekolodzy najwyraźniej także nie widzą w tym sensu i... do jednego z nich wrzucili martwe ryby. Może powinieneś to sprzątnąć? Smród staje się nie do wytrzymania.
 
 
Lyelle Paddington


Lyelle paddington

boston


28

sprzedaję bilety

wychowuję indyka

Wysłany: 2018-11-10, 19:10   
  

  
  
  
  
  

  
  
I JUST WANNA GIVE OUT A TOAST AND RIP OFF MY CLOTHES


/po powrocie z Afryki :lol: + ciuszek

Afryka dzika była super, ale już powrót do bostońskiej rzeczywistości troszkę gorszy. Jakby mało było tego, że Ly nie potrafiła na nowo przestawić się na bostońskie temperatury, to jeszcze coraz widoczniejsza była zbliżająca się zima. Wciąż szukała pracy, ale chyba na żadnym pracodawcy nie robiła wystarczająco dobrego wrażenia. Wciąż mieszkała u ojców i... Chyba nie potrafiła ruszyć ze swoim życiem dalej. Pizza, alkohol i trawka to ponoć nie życie. Tak mówią.
Akcja Zaadoptuj indyka, na którą przypadkiem natknęła się w internecie, była dla niej objawieniem. Poczuła swój społeczny obowiązek, i choć zapewne bez mrugnięcia okiem zje indyka w Dzień Dziękczynienia, teraz koniecznie musiała zaadoptować takiego zwierzaczka. Nie przyswoiła informacji, że owa adopcja jest wirtualna - płaci się na indyka, ale nigdy nie pogłaszcze się po główce. Zamiast zrobić to przez internet, postanowiła wybrać się osobiście na indyczą fermę. Niestety, nikt nie chciał jej tam oddać indyka... musiała zatem wziąć go sobie sama. Tak też zrobiła. To chyba nie było najlepsze posunięcie, skoro ktoś za nią gonił i chciał indyka z powrotem, prawda? Jej szczęście, że ferma nie była w stu procentach legalna, więc nikt nie zgłosi tej kradzieży, no ale cóż, u kogoś sobie narobiła na pieńku. A teraz musiała z tym biednym indykiem gdzieś się schować. Przynajmniej na kilka chwil. Ojciec Paddington mógłby nie być zadowolony z takiego obrotu sprawy... ale o tym pomyśli później.
W tej chwili stała pod drzwiami Jasona, dzwoniąc i waląc w nie tak, jakby pożar z Malibu miał dotrzeć lada chwila i tutaj. Rozglądała się podejrzliwie wokół, czy aby nikt jej nie śledzi, ale póki co, nie dostrzegła nikogo podejrzanego. Ly właściwie sama nie pamiętała, skąd zna Jasona. Był gwiazdą, więc pewnie poznali się kiedyś na jakiejś imprezie dla celebrytów, kiedy jeszcze Ly była na takie zapraszana. Mieszkał niedaleko domu Paddingtonów, więc od czasu do czasu do niego wpadała. Całkiem możliwe, że ostatnio była tu jakieś pół roku temu, pożyczyć szklankę cukru na przykład (co skończyło się obaloną flaszką przy Netflixie - wspólnie, albo tylko przez nią). Teraz dobijała się z wystraszonym i na tyle zdezorientowanym indykiem na rękach, że nawet nie wyrywał się specjalnie z jej objęć. Jason, help?
_________________

we go where nobody knows,
we've guns hidden under our petticoats
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Jesteś ambitnym adwokatem, kochającym imprezy studentem, a może mężatką z dwójką dzieci? To nie ma znaczenia – gdy tylko przyjedziesz do Bostonu, poczujesz się jak w domu! Tylko tutaj możesz przejść przez pełen kwitnących, kolorowych kwiatów park, by wyjść tuż obok wielkiego wieżowca, a wracając, nie zapomnij zerknąć na stare, urocze kamieniczki znajdujące się tuż za rogiem! Nie jest to wielkomiejski labirynt z betonu, lecz przyjazne, niezwykle zielone miasto z masą parków, z plażami, zatokami, łodziami zacumowanymi u wybrzeży, pełne biegających i uprawiających sporty ludzi, pełne psów i dzieci. Wiosna w Bostonie to prawdziwe cudo ze względu na ogromne krzewy obsypane kwiatami. Jeśli jednak chcesz być blisko miasta, ale też cieszyć się życzliwością i poczuciem wspólnoty wybierz wspaniałe małe miasteczko jakim jest Concord. Lokalna społeczność ma silną więź, która łączy swoich mieszkańców, tutaj znajdziesz sąsiadów pomagających sąsiadom. Wspólnie można cieszyć się otaczającą przyrodą, zobaczyć słodkowodne żółwie, czaple modry, piżmaki i mnóstwo ptactwa. Odkryj piękno tego miasteczka, w każdym sezonie na nowo. Wiosna to czas lokalnych wydarzeń. Wybierz się na wycieczkę do jednego z wielu lokalnych targowisk i gospodarstw, aby spróbować domowych produktów, serów i syropu klonowego prosto z drzew Nowej Anglii.

Nominacje!

Rozpoczęły się majowe nominacje na postać miesiąca. Czekamy na Waszych ulubieńców.

Read More
Bianka
Jeremy
WALTERS
ASHBORNE
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 6