Poprzedni temat «» Następny temat
Jeziorko
Autor Wiadomość
Massachusetts


Massachusetts

Wysłany: 2017-11-10, 07:56   Jeziorko


 
 
Jenna Wilkinson


jenna Wilkinson

Boston


29

tancerka i aktorka

chodzi z Jeremy'm

Wysłany: 2019-05-29, 15:14   
  

  
  
  
  
  

  
  
Be yourself, no matter what they say!


/z czasoprzestrzeni/


Jenna wróciła do swojego stylu życia po tym okropnym pobycie w szpitalu. Na szczęście bóle głowy dopadały ją rzadziej i mniej intensywnie. Czy to przez lekarstwa, które jej dano? Wątpiła. Może to było coś poważniejszego, ale ostatecznie się uciszyło? Jen bała się, że przypadłość zacznie powoli niszczyć jej życie. Ale póki było dobrze, cieszyła się tym, co miała.
Zaczęła znowu bardziej o siebie dbać, uprawiała więcej sportu, wychodziła na dłuższe spacery i zdrowiej się odżywiała. A przede wszystkim wróciła do życia towarzyskiego. Częściej spotykała się ze znajomymi i przyjaciółmi. I tak było tego dnia. Umówiła się na wspólny trening z Harper, której nie widziała już od jakiegoś czasu. Ona też była zajęta, nie było im po drodze się spotkać, ale takie było życie, że każdy miał coś swojego.
Tym razem udało im się zobaczyć i biegały sobie, korzystając z ładnej pogody. Od czasu do czasu przystawały, by się porozciągać i poćwiczyć nieco, a potem znów truchtały dalej. W końcu dotarły nad jeziorko, gdzie zatrzymały się i Jenna zaproponowała by rozłożyć bluzy i posiedzieć chwilę na trawie. Mogły tym samym nieco odpocząć i pogawędzić. Chyba obie miały coś do powiedzenia, bo jednak nie spotykały się często.
- No, opowiadaj jak tam - zachęciła. Była ciekawa opowieści Harper i chętnie ją wysłucha. - Trochę się nie widziałyśmy - uśmiechnęła się. Miała nadzieję, że działo się lepiej niż u niej, chociaż koniec końców nie było źle. Poza tym, że w jej głowie pojawić się mogła bomba, która mogła wybuchnąć w każdej chwili. Ale nie chciała o tym myśleć.
Siedząc już odchyliła głowę do tyłu i przymknęła oczy. Chłonęła promienie słoneczne, które tego dnia grzały wyjątkowo ciepło.
_________________
 
 
Harper James Atwood


Harper James Atwood

Boston


29

Dżokej | hodowca

Panna

Wysłany: 2019-05-30, 13:09   
  

  
  
  
  
  

  
  
hit the lights and i'll lock the doors let say all things that we couldn't before


/ kawał czasu po randce z Willem, troszkę krócej po poznaniu Simone

W ostatnim czasie Harper spędzała w Bostonie tak mało czasu, że jak już się trafiło kilka dni, to "grafik" miała tak napięty, że martwiła się czy o czymś - a raczej o kimś - nie zapomniała. Z drugiej jednak strony cieszyła się, że w niecałe pół roku zdążyła już nawiązać tyle relacji z ludźmi, że ktoś tu za nią tęskni i wyczekuje spotkania. I vice versa. Była teraz troszeczkę bardziej wyluzowana niż na początku wiosny - Dubaj i Kentucky już za nią, w dodatku szczęśliwie udało się jej zgarnąć wszystko co mogła. Żyć nie umierać! Ale jako, że sezon się jeszcze nie skończył, nie mogła sobie odpuścić treningów (co najmniej jakby i poza nim sobie folgowała, pf :roll: ). Umówiła się na wspólne bieganie z długo niewidzianą Jen. Lubiła ich wspólne treningi. Ale jak wiadomo, zawsze trzeba i coś dla ciała, i coś dla duszy - w pewnym momencie rozłożyły się na bluzach, nad urokliwym jeziorkiem. Plotki!
- U mnie standard, nuda - westchnęła sobie głośno. - Sezon w pełni, pracuję na większe zniżki w liniach lotniczych wylatując kolejne tysiące kilometrów - sama również odchyliła głowę w tył, w tym samym czasie "zaczesując" włosy palcami na tyle, by odsłoniły jej twarz. Szybko jednak wróciła do poprzedniej pozycji - istniało realne zagrożenie, że zaraz będzie przypominać raka (cóż, promienie słoneczne nie postępują najlepiej z większością Brytyjczyków :lol: ), a dodatkowo słońce za bardzo raziło ją w oczy. Postanowiła jednak kontynuować i w pigułce opisać to, co się ostatnio działo: - Mamy już Dubaj i Derby, zostało Ascot. To może być mega sezon - no, ale żeby nie być aż tak odrealnioną i skupioną tylko na pracy, dodała na sam koniec: - Ale nie jest ze mną tak źle i nawet zaczęłam się z kimś umawiać - powinna dodać, że w innym wypadku zapewne zniknęłaby z Bostonu na cały sezon, pozostając w rozjazdach, a nie wracając tu na kilka chociaż dni, ale oj tam! Nie ma co z siebie zrobić od razu takiej zaangażowanej.
Postanowiła szybko odbić piłeczkę i wyciągnąć wszelkie świeżości od Jenny. Klasnęła w dłonie i radosnym tonem oznajmiła:
- A u ciebie? - Tak właściwie to Harper wolała słuchać o innych, niż opowiadać o sobie. Zmrużyła jeszcze bardziej oczy, jakby w ten sposób szybciej mogła wyciągnąć od swojej towarzyszki wszelkie wieści.
 
 
Jenna Wilkinson


jenna Wilkinson

Boston


29

tancerka i aktorka

chodzi z Jeremy'm

Wysłany: 2019-06-22, 16:50   
  

  
  
  
  
  

  
  
Be yourself, no matter what they say!


Jen słuchała wszystkiego z zainteresowaniem. Harper miała ciekawe życie, ale jeśli jest pasja, to się ciekawych chwil można doczekać. Miło, że się nie nudziła i nie narzekała na brak wolnego czasu. Pewnie, Wilkinson chętnie widywałaby ją częściej, ale dobrze, że ma jakieś życie. Od biedy telefonicznie też da się pogadać, ale spotkania nic nie zastąpi.
- Czyli masz co robić, dobrze - uśmiechnęła się. - Życzę powodzenia - powiedziała wesoło.
Na ostatnią uwagę, zareagowała cichym gwizdnięciem.
- No no, super - spojrzała na Harper uważnie. - Kim on jest? - zainteresowała się.
- Cieszę się, że masz z kim randkować. To zwykle wychodzi na dobre. Jeśli facet jest w porządku to tylko się cieszyć. Ba, życzę by z tego coś było, szkoda by taka fajna babeczka była sama. Kiedyś musi się coś udać, prawda? - Jenna szczerze to mówiła. Lubiła dziewczynę i życzyła jej jak najlepiej. Poza tym bycie samemu na dłuższą metę nie jest fajne. Niby życie singla nie jest takie zła, ma swoje zalety, ale z drugiej strony kto nie chce być doceniany i czuć się potrzebnym drugiemu człowiekowi?
- U mnie... - od czego zacząć? - Byłam w szpitalu przez kilka dni. Dokuczały mi silne bóle głowy, ale badania nie wykazały niczego groźnego, póki co - westchnęła. Bała się, ale wolała o tym nie myśleć. Miejmy nadzieję, że nic się z tego nie rozwinie.
- I też się z kimś spotykam. To policjant, bardzo mnie wspiera i dobrze się przy nim czuję - ale czy coś z tego będzie, tego nie wiedział nikt. Póki co ładowała akumulatory przy nim. On chyba też przy niej.
- Rozwijam się też zawodowo, chodzę na lekcje śpiewu i mam nadzieję dostać jakąś ważną rolę w musicalu. Uwielbiam tańczyć, ale dlaczego by nie spróbować czegoś innego? - znów się uśmiechnęła.
- Nie nudzę się w każdym razie.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Jesteś ambitnym adwokatem, kochającym imprezy studentem, a może mężatką z dwójką dzieci? To nie ma znaczenia – gdy tylko przyjedziesz do Bostonu, poczujesz się jak w domu! Tylko tutaj możesz przejść przez pełen kwitnących, kolorowych kwiatów park, by wyjść tuż obok wielkiego wieżowca, a wracając, nie zapomnij zerknąć na stare, urocze kamieniczki znajdujące się tuż za rogiem! Nie jest to wielkomiejski labirynt z betonu, lecz przyjazne, niezwykle zielone miasto z masą parków, z plażami, zatokami, łodziami zacumowanymi u wybrzeży, pełne biegających i uprawiających sporty ludzi, pełne psów i dzieci. Wiosna w Bostonie to prawdziwe cudo ze względu na ogromne krzewy obsypane kwiatami. Jeśli jednak chcesz być blisko miasta, ale też cieszyć się życzliwością i poczuciem wspólnoty wybierz wspaniałe małe miasteczko jakim jest Concord. Lokalna społeczność ma silną więź, która łączy swoich mieszkańców, tutaj znajdziesz sąsiadów pomagających sąsiadom. Wspólnie można cieszyć się otaczającą przyrodą, zobaczyć słodkowodne żółwie, czaple modry, piżmaki i mnóstwo ptactwa. Odkryj piękno tego miasteczka, w każdym sezonie na nowo. Wiosna to czas lokalnych wydarzeń. Wybierz się na wycieczkę do jednego z wielu lokalnych targowisk i gospodarstw, aby spróbować domowych produktów, serów i syropu klonowego prosto z drzew Nowej Anglii.

POSZUKUJEMY!

Jeśli jest ktoś chętny wesprzeć administrację od strony porządkowej, czy też pomóc w kwestii tematyki eventów i wydarzeń losowych - zapraszamy do zgłoszenia się na moderatora

Read More
Harper
William
ATWOOD
WALKER
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 6