Poprzedni temat «» Następny temat
Adam harris
Autor Wiadomość
Adam Harris


Adam Harris

policjant, który będzie

Miał Dziecko z Danielle


34

Wysłany: 2017-12-09, 13:45   Adam harris
   Multikonta: Adrienne, Iris, Jenna, Chris, David
   Nazywaj mnie: Aga



Adam Harris

Biografia
Adam jest najstarszy z trójki dzieci paŃstwa Isabelle i Connora Harrisów. Już jako chłopiec był bardzo odpowiedzialny i zajmował się młodszym rodzeŃstwem, sprawiedliwie sądząc spory, czy bawiąc się z nimi. Był spokojnym dzieckiem, niektórzy uważają, że zbyt spokojnym. Pokornie przyjmował wszelkie uwagi rodziców, a później nauczycieli i starał się zasłużyć na ich dobre słowo. Często stawiano go za wzór zachowania, był bardzo grzeczny i nie sprawiał żadnych kłopotów. Z czasem zaczęło się to trochę zmieniać, ponieważ jako nastolatek przeżył czas buntu, wpływ mieli na niego koledzy, ale w głębi serca zawsze był bezkonfliktową osobą. Czasem urwał się z lekcji, brał udział w bójkach, ale nigdy nie było to żadne wielkie sceny. Uczył się dobrze, pilnował się, jednak nie chciał uchodzić za kujona, bo ci zawsze mieli gorzej w szkolnym życiu. Nie chciał być pośmiewiskiem. Na szczęście nie był ofiarą, gdyż był wysportowany i doskonale radził sobie na boiskach, czy na pływalni. Właśnie pływanie stało się jego pasją, lecz nigdy nie zdecydował się na karierę sportowca.
W szkole średniej poznał Valerie, swoją późniejszą dziewczynę i żonę. Dziewczyna była trochę szalona, ale jako, że przeciwieŃstwa się przyciągają, świetnie się dogadywali i zostali parą. Adam nie widział przed sobą innej przeszłości, jak tylko tę z Val. Byli lubianą parą i dobrze im było razem. Po maturze przyszedł czas na wybór uczelni. Adam nie spieszył się z decyzją o dalszej edukacji i zatrudnił się jako pomocnik mechanika. Przez dwa lata pracował tam właśnie i odkładał ostateczną decyzję co do wyboru dalszego kierunku życia. W koŃcu postanowił coś z tym zrobić i podjął decyzję, że spróbuje dostać się do Akademii Policyjnej. Jako, że miał dobre wyniki sprawnościowe, udało mu się dostać za pierwszym razem. Podobały mu się zajęcia i całe szkolenie. Nawet bycie żółtodziobem w jednostce wspomina dobrze. Zanim został oficjalnie przyjęty przeszedł wiele sytuacji i nauczył się prawdziwego życia mundurowego.
Jeśli chodzi o sprawy prywatne, chodził z Val aż do swoich 27 urodzin. Później poprosił ją o rękę w świąteczny, grudniowy wieczór. Rok później zostali małżeŃstwem. Wszystko było jak trzeba: miał pracę, piękną żonę, ale Valerie nie mogła mieć dzieci, o czym dowiedzieli się po badaniach, jakie kobieta przeszła w szpitalu. Nie zmąciło to ich spokoju. Postanowili, że kiedy będą w stanie zapewnić dziecku dobre warunki i przyszłość, adoptują dziewczynkę z domu dziecka. Plany były wielkie, ale lata mijały, a oni nie zdecydowali się na ten krok. W koŃcu było już na to za późno.
Pewnego dnia doszło do wypadku, który spowodowała Valerie. Zginęła na miejscu, a druga poszkodowana trafiła do szpitala i zapadła w śpiączkę. Adam był zrozpaczony. Przeżył szok, kiedy dowiedział się o tragedii. Przez dwa lata nie potrafił dojść do siebie po utracie ukochanej. Dopiero później, z pomocą psychologa i psychiatry odzyskał chęć życia i wrócił do czynnej pracy (do tego czasu siedział za biurkiem w swojej jednostce). Odwiedzał też poszkodowaną w wypadku kobietę, której opowiadał o swoim życiu i przepraszał ją za swoją żonę.
Pewnego dnia przyszedł do szpitala znów ją odwiedzić, ale jej nie zastał. Kobieta została zwolniona do domu, a on? Nie wiedział nawet gdzie jej szukać, by porozmawiać z nią od serca. Może znów ją spotka. Wystarczy przecież użyć swoich możliwości policjanta...
Charakter
Adam jest spokojnym i opanowanym człowiekiem. Taką ma naturę i nic się przez lata nie zmieniło. Jest też bardzo cierpliwy. Kiedy coś planuje wie, że spełnienie celu potrwa, ale nie załamuje się i nie okazuje zniecierpliwienia. Krok po kroku dochodzi do efektu, który go satysfakcjonuje. To też człowiek grzeczny i dobrze wychowany. Nauczył się pomagać innym już jako chłopiec i ciągle chętnie wyciąga rękę ku potrzebującym pomocy. Z resztą gdyby nie chciał pomagać, nie wybrałby pracy, która czyni z niego bohatera. Bo w tych historiach z podwórka, u przeciętnych obywateli bywa czasem herosem, który niesie ratunek. Taki zawód - goni za przestępcami i pilnuje przestrzegania prawa. A w tym jest bardzo upierdliwy. Czepia się, gdy coś jest niezgodne z przepisami. Nie potrafi odwrócić wzroku od małego przewinienia i puścić to w niepamięć. Dlatego lepiej parkować jak należy i nie przekraczać prędkości - och, żeby tylko to! Pilnuje porządku z oddaniem. Jest policjantem z powołania. Praca jest dla niego numerem jeden w tej chwili, bo tak naprawdę tylko to mu pozostało.
Czy da się lubić? Oczywiście, że tak. Jest osobą towarzyską, która lubi czasem wyskoczyć na piwo czy kebaba z kumplami. Jest miłym człowiekiem i można z nim porozmawiać na każdy temat. Służy pomocą w każdej sytuacji. To typowy pracuś, ale znajomi starają się go wyciągać z roboty i z domu, na co on chętnie przystaje. Chodzi do kina, do baru na kieliszek czegoś mocniejszego. Dopiero niedawno otrząsnął się po śmierci żony i od tego czasu jest samotny. Nie spotkał jeszcze kobiety, która zajęłaby miejsce Valerie. Z resztą Adam nie szuka towarzyszki życia, nie jest chyba na to gotowy.
Dodatkowe
- unika alkoholu, ale czasem wypije kieliszek czy dwa
- interesuje się sportem, a sam chodzi na pływalnię i biega
- mieszka z psem Szczęściarzem, którego uratował
- rzadko pija kawę, woli herbatę
- ma dobry kontakt z rodzeŃstwem, które szczególnie wspierało go przez ostatnie lata
- jest fanem rockowych kapel
- nie ogląda seriali, woli mecze, a czasem obejrzy jakiś film
- lubi czytać i chodzi do biblioteki
- potrafi gotować
- mało sypia, ma z tym problem i czasem bierze leki
- jest oburęczny
- nie potrafi śpiewać, ale to lubi


Data urodzenia: 5.12.1983r.
Miejsce urodzenia: Boston
Zawód: oficer policji
Grupa: Job
Wygląd: Henry Cavill
 
 
Caroline Collier


Caroline Blanco-Collier

poślubiła cholernego zazdrośnika

Prowadzi własną cukiernię w Brighton.


31

Wysłany: 2017-12-09, 14:03   
   Multikonta: Julka, Arizona, Lexy, Bianca, Nathan, Seth, Felix, Willie, Joseph, Gideon
   Nazywaj mnie: Ancymon
   Urlop: ogarniam życie, wkrótce odpiszę


Akceptacja!
Witamy na Hello Boston! Cieszymy się, że wybrałeś akurat nasze forum, mamy nadzieję, że będziesz się u nas dobrze czuł i zostaniesz z nami na dłużej. Zapraszamy do założenia podstawowych tematów jak relacje i telefon, a następnie do gry.
_________________
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ZAMKNIĘTY ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Niektórym z nas słowo zima nie kojarzy się najlepiej. Ta pora roku zniechęca nas do siebie krótkimi, mroźnymi dniami i opadami śniegu, przez które martwimy się czy dojedziemy do pracy na czas. A na domiar złego w telewizji reklamy straszą nas bólem gardła, katarem i grypą. Ale czy naprawdę zimy nie da się lubić? Wróćmy pamięcią do czasu, kiedy sami byliśmy dziećmi. Pamiętacie tę radość, którą wywoływały pierwsze płatki śniegu? Pamiętacie te bitwy na śnieżki, wspólne lepienie bałwana albo ślizgawkę na szkolnym boisku? Prawda, że miło było pościągać się z przyjaciółmi na sankach? Zima jest całkiem fajna! A my, chociaż lubimy sobie czasem pomarudzić w głębi serca dobrze o tym wiemy.
Elizabeth
Chris
COVINGTON
Baker
Lexy
River
COTTERMAN
BAKER
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 8