Poprzedni temat «» Następny temat
Hartwell Tavern
Autor Wiadomość
BostoŃczyk


BostoŃczyk

Wysłany: 2018-06-20, 10:35   Hartwell Tavern



 
 
Gabriel finch


Gabe Finch

Czy te oczy mogą kłamać?

Czy ja mógłbym serce złamać?


30

Wysłany: 2018-11-09, 21:10   
   Multikonta: Emma
   Nazywaj mnie: Sylwia


#4

Przez ostatni tydzień Gabriel chodził do pracy na nocne dyżury. Niestety, w nocy czuwał, w dzień odsypiał nieprzespane nocki. Nawet nie zauważył w którym momencie na zewnątrz spadł... śnieg? Na początku listopada? Białe szaleństwo ogarnęło Concord. Gabriel postanowił więc skorzystać w pięknego, choć mroźnego dnia, i spędzić go na świeżym powietrzu. Co prawda, kiedy już swoje odespał był już wieczór, no ale jeszcze z dnia trochę mu zostało. Pomyślał o Ade, z którą dawno się nie widział. Korciło go, żeby zajrzeć do restauracji, ale przez pracę nie miał czasu. Może w tym tygodniu uda mu się nadrobić.
Chcąc wcielić w życie swój plan, ubrał się ciepło i wyszedł z domu, zabierając ze sobą jedynie najpotrzebniejsze rzeczy. Szedł na skróty parkiem i już miał pisać do Simmons sms, gdy dostrzegł ją idącą parę metrów przed nim. Uśmiechnął się pod nosem i przyśpieszył kroku, aby ją dogonić. Nie chciał jednak się z nią zrównać, tylko zgarnął trochę śniegu i ulepił małą kulkę. Następnie wycelował i rzucił, trafiając gdzieś w jej plecy. Gdy Ade się obróciła, chcąc zapewne zobaczyć co to za gamoń ją zaczepia, uśmiechnął się szeroko i pomachał do niej. Typowe.
_________________
<div style="font-family:georgia; font-size:62px; text-transform:lowercase; color:#62c8d4; text-align:center; letter-spacing:-6px; line-height:76%;">Gabriel Finch
<img src="https://78.media.tumblr.com/75e1c300750adcdd10f67903e20ce450/tumblr_inline_n63joaznmR1ruzx9f.gif" width="190" style="border-bottom: 3px dotted #62c8d4";><img src="https://78.media.tumblr.com/abb5c40475d44e977dfade040d56db9b/tumblr_inline_n63jodiefC1ruzx9f.gif" width="190" style="border-bottom: 3px dotted #62c8d4";>
 
 
Adrienne Simmons


Adrienne Simmons

Kelnerka

uśmiecha się do strażaka


27

Wysłany: 2018-11-12, 10:41   
   Multikonta: Iris, Jenna, Chris, Adam, David
   Nazywaj mnie: Aga


/jakiś tam czas po Emmie


Adrienne nie narzekała na brak zajęć. Nie tylko pracowała w restauracji, ale planowała też akcje dobroczynne, które można było wcielić w czyn. Dowiadywała się o osobach, które mogą potrzebować pomocy i chciała wszystko ogarnąć tak, by w grudniu móc przekazać jakieś prezenty i datki. Mało tego ciągle myślała o Emmie i jej sytuacji z Davidem. Cały czas była w kontakcie z przyjaciółką. I chciała jakoś pomóc. Może się uda?
Śnieg i ją zaskoczył, ale mogła zobaczyć jak wygląda Concord w zimowej odsłonie. Tylko, że było trochę wcześnie na białe szaleństwo. Ale zawsze mogło znów się zrobić deszczowo, jesień ma różne oblicza.
Ade ostatnio zabiegana nie miała zbyt wiele czasu dla nowych znajomych. Czasem widziała kogoś przelotnie i rzuciła krótkie cześć, czy zagadnęła o samopoczucie. Ale poza tym bieda. I nawet Gabriel, który zawsze sprawiał, że miała lepszy humor gdzieś przepadł, pewnie też przytłoczony obowiązkami. Nie chciała się odzywać pierwsza, bo pomyślałby, że się narzuca lub jest zdesperowana. Na szczęście los sam pokierował ich drogami i spotkał ich w końcu.
Simmons odwróciła się, gdy poczuła jak śnieżna kulka ląduje na jej plecach. Nie gniewała się, tylko była ciekawa, kto odważył się na coś takiego. Widząc twarz znajomego, uśmiechnęła się.
- Gabe! Cześć! - przywitała się. - Myślałam o tobie dzisiaj... to znaczy... - musiała inaczej przełożyć myśli na słowa. - Zastanawiałam się, gdzie przepadłeś. Pewnie praca cię pochłonęła, co? - no raczej. Bo nie unikali kontaktu ze sobą.
- Niezła się zrobiła zima. Ale Concord wygląda prześlicznie.
_________________
 
 
Gabriel finch


Gabe Finch

Czy te oczy mogą kłamać?

Czy ja mógłbym serce złamać?


30

Wysłany: 2018-12-05, 20:52   
   Multikonta: Emma
   Nazywaj mnie: Sylwia


prosto z głębokiej czarnej dupy zawalona postami, SORKA <3

Nadmiar zajęć potrafi człowieka kompletnie pochłonąć. Już same nocne dyżury, czy akcje potrafiły się przeciągać i nie zawsze obejmowały dokładnie te 8 godzin. Finchowi nieraz trudno było określić o której wyjdzie z pracy. Takie już uroki bycia strażakiem. A do tego dochodziły spotkania ze znajomymi, rodziną i innego rodzaju zobowiązania. Finch był dobrym facetem i skorym do pomocy, a do tego, gdy już coś komuś obiecał, to nie ma bata, ale prędzej czy później, ale musiał słowa dotrzymać. Widać jednak los chciał, by wreszcie się spotkali, bo wpadli na siebie zupełnie przypadkiem.
- Och, poważnie? - poruszył zabawnie brwiami. Od razu podłapał jej słowa. A więc chyba wpadł jej w oko. Tak to przynajmniej wyglądało. - Winny. Nocne dyżury, trochę się wynudziłem, ale co poradzić - takie uroki pracy. Nie zawsze może być tak kolorowo, ale Adrienne chyba też coś o tym wiedziała. W końcu kelnerka to też niezbyt łatwy i przyjemny zawód. Choć u Simmons była to raczej pewnie przejściowa fucha. Nie wyglądała mu na dziewczynę, którą zadowoli podawanie ludziom żarcia do końca życia.
- Prawda? Ale nie widziałaś jeszcze nawet wszystkiego. Poczekaj aż zobaczysz jak przystroją główny deptak. To chyba już niedługo - śnieg śniegiem, ale wszystko wygląda piękniej ze świątecznymi dekoracjami. - Śpieszysz się gdzieś, czy dasz się wyciągnąć na grzańca? - idealna pogoda na taki napój, a co!
_________________
<div style="font-family:georgia; font-size:62px; text-transform:lowercase; color:#62c8d4; text-align:center; letter-spacing:-6px; line-height:76%;">Gabriel Finch
<img src="https://78.media.tumblr.com/75e1c300750adcdd10f67903e20ce450/tumblr_inline_n63joaznmR1ruzx9f.gif" width="190" style="border-bottom: 3px dotted #62c8d4";><img src="https://78.media.tumblr.com/abb5c40475d44e977dfade040d56db9b/tumblr_inline_n63jodiefC1ruzx9f.gif" width="190" style="border-bottom: 3px dotted #62c8d4";>
 
 
Adrienne Simmons


Adrienne Simmons

Kelnerka

uśmiecha się do strażaka


27

Wysłany: 2018-12-06, 16:13   
   Multikonta: Iris, Jenna, Chris, Adam, David
   Nazywaj mnie: Aga


- Niestety tak też bywa. Ale ja sama muszę przyznać, że praca mnie wciągnęła. Ostatnio więcej tu przyjezdnych i mamy w restauracji większy ruch, ale przynajmniej się nie nudzę - Gabe miał rację, Ade była ambitniejsza od tego, co robiła teraz, ale póki nie odkryje czegoś, co ją zajmie i faktycznie się do czegoś poważniejszego nada, to sobie będzie zarabiać jako kelnerka. Ale chciała coś innego. A może skusi się na jakieś studia?
- Namawiam ludzi do zorganizowania zbiórki charytatywnej. W Bostonie zawsze chętnie brałam udział w zbiórkach rzeczy, czy biegałam z puszką na datki. Tu chcę zrobić to samo. Już znalazłam najbiedniejszą rodzinę - pochwaliła się. - Wkręcam koleżankę w tę akcję. Zawojujemy Concord - uśmiechnęła się promiennie.
- Nie wątpię, że jest tu jeszcze piękniej przed samymi świętami. Zawsze jest cudnie, gdy zapalą się światła na choinkach, dekoracjach i tak dalej. Ale ty masz pewnie więcej pracy. Chyba pożary też się zdarzają, jak wszędzie w sumie - trzeba było uważać, ale strażacy też coś musieli robić.
- Jadę do Bostonu na weekend, następny też. Muszę porobić zakupy, spotkać się z rodziną i ogarnąć plan na święta - chyba spędzi je w domu, odwiedzi bliskich i wpakuje się siostrze na głowę.
- Skuszę się - odpowiedziała na pytanie, które sprawiło jej cichą radość. Lubiła tego strażaka.
- Dobrze trafiłeś, a i ja mam chyba szczęście, że nie jesteś akurat na służbie.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Pośród pachnących lasem choinek, aromatu grzanego wina i czekoladowych pierników czeka na Was moc świątecznych niespodzianek i atrakcji. Udekorowane stoiska kuszą ozdobami i jest w czym przebierać: ozdoby choinkowe, upominki, rękodzieła, zabawki, ręcznie wykonane czapki, szaliki, swetry i wiele innych. Z pozostałych miejsc dochodzą również aromatyczne zapachy, a wśród smakołyków nie może zabraknąć oczywiście grzańca i pierniczków. Lady uginają się pod ciężarem świątecznych przekąsek, bakalii, kołaczy, przypraw, herbaty, słodyczy, nalewek, a to tylko początek tej apetycznej przygody. Czujecie już ten bajecznie świąteczny klimat?
Saskia
Calvin
Lovell
Stokes-Brown
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 6