Poprzedni temat «» Następny temat
Stoliki
Autor Wiadomość
Bostończyk


BostoŃczyk

Wysłany: 2018-06-20, 17:06   Stoliki


Stoliki

 
 
Adrienne Simmons


Adrienne Simmons

Kelnerka

uśmiecha się do strażaka


27

Wysłany: 2019-02-02, 11:57   
   Multikonta: Iris, Jenna, Chris, Adam, David
   Nazywaj mnie: Aga


Ade nie mogła powiedzieć, by nowy rok zaczął się dla niej dobrze. W pracy miała niezły zapieprz i mało czasu na odwiedziny w Bostonie. Święta spędziła z bliskimi, ale kiedy to było... Minął styczeń, nadszedł luty i nadal nie odwiedziła ponownie ukochanego miasta. Utknęła w Concord, gdzie jej się ogólnie podobało, ale nie wiedziała czasem, co ze sobą zrobić. Niestety szef chyba zauważył, że często smętnie snuje się po ulicach. A może chodziło o coś innego? W każdym razie dowalono jej więcej roboty i nie miała czasu dla bliskich. I nawet Gabriela nie widywała już tak często jak kiedyś. Było jej przez to trochę smutno, ale szybko jej przeszło, gdy dowiedziała się od jednej dziewczyny, że pan strażak jest kimś zainteresowany. Tak, nią. Kobieta dobitnie wyjaśniła Adrienne, że nie życzy sobie ich widywać razem, bo on jest zajęty. ZA JĘ TY!
Trzeba było widzieć minę Simmons, gdy się dowiedziała, że najwidoczniej pan strażak kręci na dwa fronty i nie jest uczciwy. Bardzo ją to zmartwiło, bo wierzyła, że był porządnym i miłym człowiekiem. Zawsze dobrze czuła się w jego obecności, a tu teraz klops.
I od tamtego dnia unikała Gabriela jak ognia. Doceniła nawet fakt, że może się wykręcić pracą, gdy prosi o spotkanie czy coś. Była zła, zmęczona i miała dość wszystkiego. Zaczęła się zastanawiać nad tym, czy dobrze zrobiła opuszczając Boston. Nie wszystko było jak chciała.
Kiedy pewnego dnia zajęta była obsługiwaniem gości, których nie było wiele, na szczęście, zauważyła, że do środka wpadł jak burza Gabriel. Odwróciła się i podeszła do kolejnego stolika, olewając mężczyznę. Naprawdę nie chciała robić scen w tym miejscu, ale jeśli nie wytrzyma to kto wie, co się stanie.
_________________
 
 
Gabriel finch


Gabe Finch

Czy te oczy mogą kłamać?

Czy ja mógłbym serce złamać?


30

Wysłany: 2019-02-06, 16:12   
   Multikonta: Emma
   Nazywaj mnie: Sylwia


/ z czarnej dziury

A jeszcze przed końcem roku wszystko szło naprawdę dobrze. W pracy było spokojnie, a w jego zawodzie to akurat bardzo dobry znak. Niewiele się działo, przez co żył w mniejszym pędzie. Co prawda lubił mieć do robić, no ale... W dodatku, sporo kręcił się przy Adrienne. Był pewny, że wpadł w jej oko, ale chciał ją najpierw trochę poznać, a nie od razu rzucać się na nią jak Reksio na szynkę. Była naprawdę fajną dziewczyną i nie chciał wyjść przed nią na zboczeńca.
Po Nowym Roku stało się jednak coś, czego najwyraźniej nie był do końca świadom. Owszem, zauważył, że miała ostatnio więcej pracy, ale żeby przestać się odzywać tak z dnia na dzień? Nie rozumiał tego, bo o ile dobrze wszystko kojarzył, nie sądził, by zrobił coś złego. Dał jej jednak parę dni spokoju, nie nachodził, skoro najwyraźniej nie miała ochoty się z nim widzieć, ani nawet kontaktować. Kiedy jednak mijały kolejne dni, a Simmons się nie odzywała, podjął kolejną próbę skontaktowania się z nią. Dalej nic. Postanowił więc wziąć sprawę w swoje ręce, spotkać się z nią i wyjaśnić o co jej właściwie chodzi. Chyba zasłużył chociaż na jakieś wyjaśnienie, skoro już postanowiła zerwać ich znajomość?
Był akurat po pracy, więc postanowił udać się od razu do restauracji. Miał szczęście, bo Ade akurat kręciła się po sali. Mimowolnie uśmiechnął się w jej kierunku, ale ta go olała i bez słowa zaczęła obsługiwać innych gości. Tak się bawić z nią nie będzie. Podszedł do innej kelnerki, znał je wszystkie, w końcu to był lokal jego ojca i poprosił, by obsłużyła stolik, przy którym była teraz Adrienne. Dziewczyna zgodziła się i razem z nim podeszła do Simmons.
- Christina państwa obsłuży, to nasza najszybsza kelnerka - oznajmił, uśmiechając się czarująco do gości i łapiąc Adrienne pod rękę. - Daj państwu lemoniadę na mój koszt - rzucił jeszcze do kelnerki, po czym odwrócił się do, zapewne wkurzonej, Simmons. - Masz przerwę - oznajmił, niezmiernie z siebie zadowolony.
_________________
<div style="font-family:georgia; font-size:62px; text-transform:lowercase; color:#62c8d4; text-align:center; letter-spacing:-6px; line-height:76%;">Gabriel Finch
<img src="https://78.media.tumblr.com/75e1c300750adcdd10f67903e20ce450/tumblr_inline_n63joaznmR1ruzx9f.gif" width="190" style="border-bottom: 3px dotted #62c8d4";><img src="https://78.media.tumblr.com/abb5c40475d44e977dfade040d56db9b/tumblr_inline_n63jodiefC1ruzx9f.gif" width="190" style="border-bottom: 3px dotted #62c8d4";>
  
 
 
Adrienne Simmons


Adrienne Simmons

Kelnerka

uśmiecha się do strażaka


27

Wysłany: 2019-02-06, 16:36   
   Multikonta: Iris, Jenna, Chris, Adam, David
   Nazywaj mnie: Aga


Ade nie spodziewała się takiego obrotu sprawy. Nie dość, że strażak się do niej doczepił, to jeszcze załatwił jej przerwę, o której wprawdzie marzyła, ale nie mówiła o tym głośno. Mimo to była zła i mruknęła:
- Sama bym sobie poradziła - wcale nie mówiła tego lekkim tonem, przeciwnie. Burknęła, ewidentnie dając Gabrielowi znak, że jest zła i jeśli nie chce oberwać, to lepiej niech się trzyma od niej z daleka.
- I weź mnie puść, do jasnej anielki - prychnęła. Pewno, że była zła, o wszystko i zaraz mu wygarnie.
Oddalili się od stolików, by mieć trochę prywatności, ale Ade wcale nie dbała o to, czy ją słychać, czy nie. Czuła się oszukana i nie będzie tego ukrywać.
- Co ty sobie wyobrażasz, hmm? - rzuciła, marszcząc czoło. - Nie dajesz mi pracować - chociaż punkt dla niego, pomógł jej chociaż przez chwilę odetchnąć, bo ostatnio miała taki zapieprz, że ledwo się trzymała na nogach, ale nie powie mu tego. Na pewno nie teraz.
- Mało tego zapraszasz mnie na spacery, podczas gdy już kręcisz z jedną. Jak jej jest na imię? - zaczęła się zastanawiać i w końcu wymyśliła. - Monica, nie? Ta wysoka blondynka - w dodatku hojnie obdarzona, a jej dekolty nie zostawiały wiele dla wyobraźni facetom.
Sięgnęła za pasek fartuszka, który zdjęła, po czym zwinęła go w rękach i trzepnęła nim kilka razy Gabriela. Zasługiwał na policzek, ale szkoda jej było fatygować ręki. Może nie bolało to go wcale, ale przynajmniej wiedział jedno: nie podchodź bez kija do Adrienne!
- No, zaczniesz się tłumaczyć, wymyślając jakieś bzdury? Nie trudź się. Widziałam was dwa dni temu - pewnie nadinterpretacja robiła swoje. Bo pewnie tylko się wymienili krótkim: cześć, co słychać? Ale Ade to wystarczyło, by uznać, że blondyna mówiła prawdę. A co mógł z tego zrozumieć Gabriel? Ano to, że Simmons jest zazdrosna, chociaż w życiu się do tego nie przyzna. Przynajmniej nie teraz.
_________________
  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Niektórym z nas słowo zima nie kojarzy się najlepiej. Ta pora roku zniechęca nas do siebie krótkimi, mroźnymi dniami i opadami śniegu, przez które martwimy się czy dojedziemy do pracy na czas. A na domiar złego w telewizji reklamy straszą nas bólem gardła, katarem i grypą. Ale czy naprawdę zimy nie da się lubić? Wróćmy pamięcią do czasu, kiedy sami byliśmy dziećmi. Pamiętacie tę radość, którą wywoływały pierwsze płatki śniegu? Pamiętacie te bitwy na śnieżki, wspólne lepienie bałwana albo ślizgawkę na szkolnym boisku? Prawda, że miło było pościągać się z przyjaciółmi na sankach? Zima jest całkiem fajna! A my, chociaż lubimy sobie czasem pomarudzić w głębi serca dobrze o tym wiemy.
Elizabeth
Chris
COVINGTON
Baker
Lexy
River
COTTERMAN
BAKER
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 6