Poprzedni temat «» Następny temat
#1 dzieŃ w którym postanowiliśmy, że to będzie nasz nowy dom
Autor Wiadomość
Calvin Stokes-Brown


Calvin Stokes-brown

bezrobotny pan domu

kochający tyłek Browna


42

Wysłany: 2018-10-04, 21:45   
   Multikonta: Noah,
   Nazywaj mnie: Monison


-A nawet jak pesymizm to co z tego? Chyba lepiej być gotowym na wszystko i się później zaskoczyć niz rozczarować o nie? Skarbie... posłuchaj mnie i nie zrozum źle. Ja chcę tylko mieć wszystko przemyślane i ewentualnie mieć rozwiazanie pewne jakieś. nie chce za jakiś czas musieć kombinować bo się już nakombinowałem w życiu wystarczajaco dużo.- no bo on miał swoje piec minut już. przechodził już chyba wszystko, on mieszkania na ulicy, przez pracę nocami i sypianie z randomami po pracę po 24 godziny na dobę. On zwycajnie nie chce juz się zamartwiać wszystkim co jest dookoła niego.
-Teraz tak mówisz ale jak po raz kolejny się spoźnię na bajkę, dobranockę czy cokolwiek innego... Nathan jesteś pewny? Zwyczajnie po ludzku- no wiadomo przecież ze jak ten mu powie ze tak chce to tak bedzie. dziwne to jest ale calvin mimo rozsadku wszelkiego to siedzi pod pantoflem i chyba ze strachu ze go straci woli na zimne dmuchac ze wszystkim.
-Ooooo... wtedy to na bank będziesz miał pole do popisu jak ja trzech sekund nie dam rady wytrzymać- no niby calvin teraz jest w kwiecie wieku teraz ale on mimo wolnie uważa że jednak mu brakuje i się powoli cofa do chwili w której miał naście lat i trzy ruchy były objawieniem wręcz.
_________________

<font style="font-size: 29pt; font-family: 'Great Vibes'; LETTER-SPACING: 1px; color: #595a76; text-shadow: 0px 0px 1px #ccaa81; position: relative; margin-bottom: -12px; line-height: 16px;" >Calvin Stokes<div style="font-family: Wendy; font-size: 9px; letter-spacing: 0px; color: #85859b; line-height: 9px; text-transform: uppercase; width: 460px;">ty nawet nie wiesz jakie szczęście cie spotyka choć gotować nie umiem twych żartów nie rozumiem od dzisiaj będę tylko twoim ideałem nie oddam cię nikomu już tak zostanie
<img src="https://78.media.tumblr.com/d38ded28e00ce30229deb0ed37471ef5/tumblr_ow3u6uGmHX1qgqr0ho3_540.gif" width="200" style="margin: 0px; border-radius: 0px; border-right: 2px solid #f0e2ce; border-bottom: 4px solid #595a76; border-top: 5px solid #85859b; box-shadow: 0px 0px 5px #c09666;"><img src="https://78.media.tumblr.com/7c9a07cd34243655afe93055efc0df2c/tumblr_ow3u6uGmHX1qgqr0ho4_540.gif" width="200" style="margin: 0px; border-radius: 0px; border-right: 2px solid #f0e2ce; border-bottom: 4px solid #595a76; border-top: 5px solid #85859b; box-shadow: 0px 0px 5px #c09666;"><link href='http://fonts.googleapis.com/css?family=Great+Vibes' rel='stylesheet'
 
 
Nathan Brown-Stokes


Nathan Brown-Stokes

kocha ciołka, wychowuje z nim trojkę dzieci

i prowadzi bar


29

Wysłany: 2018-10-08, 20:36   
   Multikonta: Caroline
   Nazywaj mnie: Ancy


Westchnął lekko odnosząc wrażenie, że nie przegląda temu ciołkowi. - Pesymizm to nie przemyślenia, a spisywanie wszystkiego na straty. No i nie widzisz najważniejszego… okropnie kombinujesz, a czy w życiu nie na kombinowałeś się wystarczająco dużo? No właśnie! Po prostu odpuść i sam zobacz, że ten dom jest dla nas idealny. Przez chwilę przestań się zastanawiać co z resztą świata i skup się na tym miejscu i tym co tutaj jest bez szukania w tle zabezpieczenia - poprosił zdając sobie sprawę z tego, że Calvin lubił mieć awaryjny plan, ale czasami szukanie go przyćmiło to co działo się tu i teraz. - Przecież jak coś będzie nie tak to sprzedamy te dom i przeniesiemy się do dobrze nam znanego Bostonu, to nie takie trudne. Możemy na tym trochę stracić lub wiele zyskać, ale nikt nie trzyma domu w razie czego, gdyby nowe miejsce mu nie pasowało… No kto tak robi?- z jednej strony rozumiał Calvin, że chciał mieć jakies zabezpieczenie, aby móc wrócić na stare śmieci w razie czego, ale to ich nie urządzało wcale i tak naprawdę było bez sensu, bo tylko by na tym stracili.
- Będę pewien w stu procentach tylko wtedy jeśli to będzie też Twoja decyzja. Nie chce by to odbywało się na zasadzie, że skoro ja jestem pewien to ty spróbujesz też być pewien. Przyjechaliśmy tu bo chcę Ci pokazać ten niesamowity dom i myślę, że jak na spokojnie go oglądniesz, pospacerujesz i wyobrazisz sobie w nim nas to zrozumiesz dlaczego uważam go za świetny wybór… - to po prostu był ich dom tylko jeszcze tego nie wiedzieli.
Roześmiał się na komentarz Calvina. - Próbujesz mnie celowo zniechęcić do tego? Udowodniłbym, że tak źle z Tobą nie jest gdyby nie agentka, która chce pokazać Ci ten dom. Wchodz i sam zobacz, a potem powiedz mi co o nim sądzisz. Po prostu - niech skupi się tylko na tym, choć wiadome, że dla cio) ka to trudna sprawa.
 
 
Calvin Stokes-Brown


Calvin Stokes-brown

bezrobotny pan domu

kochający tyłek Browna


42

Wysłany: 2018-10-08, 21:54   
   Multikonta: Noah,
   Nazywaj mnie: Monison


-Jasne ze ja nie chce kombinować to logiczne. Chce wracać po pracy do domu, odbierać dzieciaki ze szkoły, zjeść nudna kolację i oglądać nudne seriale na kanapie. Ale wiem też że to nie spada z nieba. Ja wiem ze teraz mamy kasę i jesteśmy w lepszej sytuacji niż rok temu ale wiem też że z konta ubywa co chwilę i że dzieciaki co chwilę potrzebują nowych rzeczy. A chce dla nich czegoś więcej niż miałem ja- niby nic wielkiego ale jest w tym jakiś sens. On nie miał za dobrze głownie dlatego że nie miał wsparcia rodziny ale ogólnie nie miał łatwo. Złe wybory to jedno ale los też nie był dla niego najłaskawszy dlatego on nie nastawia się nie wiadomo na co.
-No niby nie jest trudne ale nic nie poradzisz że nie jestem typem który nie ma problemu żeby przeprowadzić się na inny kontynent a wiesz że sa tacy. Spójrzmy prawdzie w oczy. Ja jestem już stary i nie chce zmieniać za kilka lat ponownie adresu.- on wiedział już wszystko. Wiedział że zawsze znajda jakieś wyjście, że razem zawsze sobie dadzą radę i jakoś to będzie. Lepiej, gorzej ale jakoś to będzie.
-Ale dobrze wiesz że ja nie jestem odpowiedni do podejmowania takich decyzji. Wiesz że ja się boję i wiesz że ja się na tym nie znam. Kiedyś nie było problemu ale teraz sa dzieciaki, będzie pies albo kot i tak dalej. I to nie jest tak że ja poudaję że jestem pewny a później będę klepał pod nosem że ja nie chciałem. Jeśli chcesz ten dom, jesteś pewny i chcesz się tutaj zestarzeć to nie ma problemu. Nie muszę nawet do niego wchodzić, daj dokumenty i po sprawie- bo dla niego to tylko budynek i nic więcej bo liczy się żeby on był obok. Oczywiście że jak dom jest funkcjonalny i intuicyjny to jest super ekstra ale jak nie jest to też nie ma problemu. Chodzi o to żeby razem byli i im na głowy nie kapało i to sa jego jedyne wymagania w tej chwili.
-Broń boże, ja cię do niczego nie zniechęcam. Tylko sam już nie pamiętam jak to miło było nie mieć dzieci chociaż na jedna noc.- zaśmiał się lekko i postanowiłam ich trochę przyspieszyć. Panowie poszli i Calvin jak głupek od razu się zapytał czy kobieta ma ze sobą plany domu, chodził sprawdzał, trzaskał drzwiami, pytał czy to ścianki działowe czy nośne, co jest dane na dachu pod dachówka i setki innych mało ważnych dla normalnego człowieka i po obejrzeniu wszystkiego pożegnali się z agentka umawiając się na telefon do danego dnia z decyzja. Panowie w ciszy wsiedli do samochodu i stali przez dłuższa chwilę w ciszy.
-Nate... zadzwoń do niej niech przyszykuje na jutro dokumenty i zapytaj czy zejdzie coś z ceny za płatność gotówka od razu i na poczet tych drzwi na taras które nie sa szczelne, no chyba że od razu wstawia nowe to nie mam pytań.- w sumie to on tylko wciągnął na nos okulary przeciwsłoneczne i nawet nie spojrzał na Nathana tylko gapił się na ten dom, podjazd, dach i kawałki podwórka.
_________________

<font style="font-size: 29pt; font-family: 'Great Vibes'; LETTER-SPACING: 1px; color: #595a76; text-shadow: 0px 0px 1px #ccaa81; position: relative; margin-bottom: -12px; line-height: 16px;" >Calvin Stokes<div style="font-family: Wendy; font-size: 9px; letter-spacing: 0px; color: #85859b; line-height: 9px; text-transform: uppercase; width: 460px;">ty nawet nie wiesz jakie szczęście cie spotyka choć gotować nie umiem twych żartów nie rozumiem od dzisiaj będę tylko twoim ideałem nie oddam cię nikomu już tak zostanie
<img src="https://78.media.tumblr.com/d38ded28e00ce30229deb0ed37471ef5/tumblr_ow3u6uGmHX1qgqr0ho3_540.gif" width="200" style="margin: 0px; border-radius: 0px; border-right: 2px solid #f0e2ce; border-bottom: 4px solid #595a76; border-top: 5px solid #85859b; box-shadow: 0px 0px 5px #c09666;"><img src="https://78.media.tumblr.com/7c9a07cd34243655afe93055efc0df2c/tumblr_ow3u6uGmHX1qgqr0ho4_540.gif" width="200" style="margin: 0px; border-radius: 0px; border-right: 2px solid #f0e2ce; border-bottom: 4px solid #595a76; border-top: 5px solid #85859b; box-shadow: 0px 0px 5px #c09666;"><link href='http://fonts.googleapis.com/css?family=Great+Vibes' rel='stylesheet'
 
 
Nathan Brown-Stokes


Nathan Brown-Stokes

kocha ciołka, wychowuje z nim trojkę dzieci

i prowadzi bar


29

Wysłany: 2018-10-21, 05:52   
   Multikonta: Caroline
   Nazywaj mnie: Ancy


- Właśnie w tym rzecz! Możemy na tym zaoszczędzić, zyskać gotówkę, zabezpieczenie dla dzieci i spokojnie żyć sobie z dala od miasta. Nie potrzebujemy tamtego mieszkania, mój dom jest podobny do tego teraz, a kosztuje dużo więcej, bo miasto, bo taką dzielnica - westchnął lekko - wcale tego wszystkiego nie potrzebujemy, a dzięki temu dzieci mogą mieć w przyszłości więcej. To będzie spora suma, kupimy dom, który wcale nie wymaga większego remontu więc jeśli chodzi o kasę to akurat to jest wygrana sprawa - stwierdził, ale w życiu nie rozchodziło się tylko o kasę.
Uśmiechnął się lekko. - Wiem, że nie jesteś takim typem, dlatego wybrałem tylko Concord - stwierdził z rozbawieniem - ale sęk w tym, że nie będziemy musieli się przeprowadzać. Dom jest wystarczająco duży, ale nie za duży. Kiedy dzieci się ulotnią bo dorosną to wciąż będzie dobry dla nas… Zdziadziałych nas - wzruszył lekko ramionami.
Pokiwał przecząco głową. - O co to to nie. Ja Cię znam zbyt długo i ty może nie wiesz, że musisz tu wchodzić, ale musisz i masz niczego nie udawać - i właśnie w tym rzecz, że gdy tylko wszedł zaczął swoje sprawdzanie, przepytywanie, wypytał o wszystko co go interesowało, aż wyczerpał temat i zobaczył wszystko. Mogli spokojnie wrócić do domu bez względu na to co zdecyduje. Brown zwyczajnie chciał by zobaczył ten dom jednocześnie trochę licząc, że zobaczy w nim nich tak jak on to zobaczył.
Kiedy wrócili do samochodu Nathan był zwyczajnie ciekawy co ma łoś do powiedzenia, ale siedział cicho patrząc się na ten dom i coś czuł, że przepadł, ale poskromił entuzjazm i czekał, aż w końcu wydusił z siebie parę słów, ale bardzo ważnych - dobrze - po prostu przytaknął i dał mu jeszcze chwilę na podziwianie tego obrazka, a później ruszył sprzed podjazdu kierując się do miasta, w trakcie jazdy rzucając jakby nigdy nic. - Właściwie to Lidka chciała spędzić trochę czasu z bliźniakami, a Ofelia dawno nie była u dziadków na noc… Tak tylko mówię.
 
 
Calvin Stokes-Brown


Calvin Stokes-brown

bezrobotny pan domu

kochający tyłek Browna


42

Wysłany: 2018-11-04, 23:16   
   Multikonta: Noah,
   Nazywaj mnie: Monison


-Chyba trochę jednak nie przemyśleliśmy bo można było wprowadzić się do mnie, u Ciebie zrobić remont generalny i wtedy szukać operty żeby sprzedać. Dom i tak jest sporo warty a po remoncie by można wziać za niego 25% więcej pewnie. No ale dobra, już się ruszyliśmy po coś takiego to już trzeba skończyć- bo on w sumie jak się zastanowił chwilę to ogarnał od razu interes jak zrobić ale już było za późno bo już nie mieli czasu na robienie remontu i takie tam inne pierdoły
-Tego mogłeś nie oddawać... A tak serio to nie wiesz kiedy i czy w ogóle oni się wszyscy wyprowadza. Daj Boże żeby każde wyszło na ludzi a nie że jedno zostanie znami bo stwierdzi że studia nie sa dla nich.- on teraz tak gada ale pewnie jakby przyszło co do czego to by nie miał nic przeciwko jakby cała trójka została u nich i sobie tak siedzieli w pięcioro. O ile każde by cokolwiek zarabiało ale mniejsza z tym teraz. -Tylko Nathan... jak przyjdzie co do czego to pozwól że ja będę przy podpisaniu umowy to się może uda coś jeszcze obniżyć z kosztami. Ja wiem że Tobie się podoba i ty być brał jak leci ale jak będzie okazja to lepiej coś zaoszczędzić nawet na grosze jak jakiś wyjazd na weekend czy cokolwiekpowiedział wertujac jeszcze jakieś broszury i dokumenty które dostali od agentki.
-Jesteś złym człowiekiem Panie Brown...- roześmiał się zamykajac wszelkie broszury i rzucajac na deske rozdzielcza. -Lidka z bliźniakami... Czyli mamy jakies... dwadziescia minut od wejscia do mieszkania do jej telefonu co?- roześmiał się bo w sumie nie spodziewał się że Lidka wytrzyma cały wieczór albo i noc sama z dwójka dzieciaków które i tak pewnie sa już ogarniete że sama chodza albo cos takiego. -Chociaz jak się tak zastanowić to możemy jej dać numer do Twoich rodziców albo załatwić na szybko nianię do pomocy... To co jedziemy po piwko czy serwujesz kolorowe drinki pod nos. Bo wiesz jakieś proszki sobie ogarne czy coś takiego co by presji sie nie poddać
_________________

<font style="font-size: 29pt; font-family: 'Great Vibes'; LETTER-SPACING: 1px; color: #595a76; text-shadow: 0px 0px 1px #ccaa81; position: relative; margin-bottom: -12px; line-height: 16px;" >Calvin Stokes<div style="font-family: Wendy; font-size: 9px; letter-spacing: 0px; color: #85859b; line-height: 9px; text-transform: uppercase; width: 460px;">ty nawet nie wiesz jakie szczęście cie spotyka choć gotować nie umiem twych żartów nie rozumiem od dzisiaj będę tylko twoim ideałem nie oddam cię nikomu już tak zostanie
<img src="https://78.media.tumblr.com/d38ded28e00ce30229deb0ed37471ef5/tumblr_ow3u6uGmHX1qgqr0ho3_540.gif" width="200" style="margin: 0px; border-radius: 0px; border-right: 2px solid #f0e2ce; border-bottom: 4px solid #595a76; border-top: 5px solid #85859b; box-shadow: 0px 0px 5px #c09666;"><img src="https://78.media.tumblr.com/7c9a07cd34243655afe93055efc0df2c/tumblr_ow3u6uGmHX1qgqr0ho4_540.gif" width="200" style="margin: 0px; border-radius: 0px; border-right: 2px solid #f0e2ce; border-bottom: 4px solid #595a76; border-top: 5px solid #85859b; box-shadow: 0px 0px 5px #c09666;"><link href='http://fonts.googleapis.com/css?family=Great+Vibes' rel='stylesheet'
 
 
Nathan Brown-Stokes


Nathan Brown-Stokes

kocha ciołka, wychowuje z nim trojkę dzieci

i prowadzi bar


29

Wysłany: 2018-11-05, 06:44   
   Multikonta: Caroline
   Nazywaj mnie: Ancy


Z jednej strony niby to nie było do końca przemyślane, a z drugiej. - No wiesz może i byśmy zarobili, ale kiedy? Przy za dzieciakach i naszych możliwościach pewnie doprowadzilibyśmy ten remont za parę lat, nawet z dobrą ekipa, ktora swoje by kosztowała zapewne, a w ostatecznym rozrachunku pewnie wcale byśmy nie zarobili tyle po odjęciu opłat, kosztów remontu i ekipy. Szkoda naszych nerwów na to - stwierdził wzdychając lekko.
- Tego nie wiemy, ale liczę na to, że wyjdą na ludzi, założą rodziny lub znajdą sobie zajęcie na życie i wprowadzą się - choć więcej niż pewne, że wcale nie miałby nic przeciwko gdyby zostali z nimi. On teraz tak gada, a później pewnie wcale nie będzie skakał z radości gdy zaczną się usamodzielniać.
Zaśmiał się lekko pod nosem i złapał ciołka za rękę. - Znam Cię nie od dziś Calvin, przecież bym nie podpisał umowy bez Ciebie i właściwie nie tylko z powodu: bo potrafisz ubić interes, gdzie tylko to możliwe, ale dlatego, że to nasze pieniądze, nasz dom i ja nie muszę Ci “pozwalać” być przy umowie - on by brał jak leci to prawda, ale dobrze zdawał sobie sprawę, że ma tego ciołka przy sobie. .
Sam nie wiedział czy to ta wielka decyzja o przeprowadzce czy spontaniczna decyzja o podrzuceniu dzieci Lidce tak go bawiła, ale do miasta mieli jeszcze kawałek drogi, więc Brown w tym czasie wykonał parę telefonów. - Ofelia dzisiaj zostaje z babcią i dziadkiem, Lidka ma bliźniaki na nocowanie i nianię na telefon, gdyby sobie nie radziła, ale prawie pękła że szczęścia na wieść o nocowaniu z młodymi, biedna nie wie jeszcze na co się pisze - roześmiał się lekko - więc jeszcze wystąpimy do sklepu, podrzucimy Lidce parę rzeczy dla młodych, zgarniemy Ofelia do dziadków i mamy chatę dla siebie - i tak jak powiedział tak zrobili. Zabawili u Lidki chwilę na herbatę, a później się ulotnili po drodze podrzucając Ofelie do dziadków. Już w drodze do domu Brown kupił trochę kolorowych smakołyków i w domu pierwsze co zrobił to zabawił się w barmana. - Jak za starych dobrych czasów - stwierdził z rozbawieniem.
 
 
Calvin Stokes-Brown


Calvin Stokes-brown

bezrobotny pan domu

kochający tyłek Browna


42

Wysłany: 2018-11-07, 15:35   
   Multikonta: Noah,
   Nazywaj mnie: Monison


-Może masz i rację. We dwóch byśmy jakoś dali radę na materacach albo u mnie w mieszkaniu ale z dzieciakami by się pewnie nie dało tak dłużej niż kilka nocy- machnął ręką bo w sumie jak się nad tym zastanowił to Nathan miał rację. Oni we dwóch to by sobie dali radę nawet na zapleczu baru a w pięcioro to nie było takie łatwe do ogarnięcia i nie wykończenia się.
-Oby poszli w matki a nie w nas bo wtedy to nigdy nic nie wiadomo co im do głowy może strzelić.- no bo chyba jak się w panów wda chociaż jedno dziecko to nie ma czego zazdrościć. Nathan wieczny imprezowicz i Calvin samotnik i typ antyspołeczny. Nic tylko się cieszyć.
-Ja wiem że nie musisz pozwalać ale chodzi mi o to żebyś nie poleciał załatwiać wszystkiego ot tak już teraz. A na umowach lepiej znam się ja więc chce tego dla dobra wszystkich.- no bo akurat on się na tym znał lepiej niż każdy inny pierwszy z brzegu.
-Serca nie masz tak dawać jej bliźniaki na całą noc bez nakreślenia sytuacji- roześmiał się bo w sumie bawiło go to że ona tak chce a nie do końca jest pewnie nawet świadoma jak to wygląda normalnie i że będą nici ze spania. No ale to już nie jest jego interes. No przynajmniej do rana to nie jest jego interes.
No ale w końcu wrócili do domu i calvin pierwsze co to się rozwalił na kanapie i przez złapał za pilota od telewizora po czym bez włączania rzucił pilotem na stolik kawowy. -Za starych dobrych czasów to się do mnie dobierałeś udając że się nic nie dzieje- zaśmiał się bo on akurat to dobrze wszystko pamiętał bo od tamtych czasów jest trzeźwy bo mu ciołek pić nie pozwala bo niby drugiego zawału dostanie czy coś takiego. I on nie mówi tego żeby mu to wypominać czy cokolwiek takiego. Ot tak sobie wspomina. -Ej Nate.... słyszysz?!- krzyknął do Nathana bo dopiero do niego dotarło że w domu jest kompletna cisza bez dziecięcych piosenek, dźwięków bajek czy zabawek.
_________________

<font style="font-size: 29pt; font-family: 'Great Vibes'; LETTER-SPACING: 1px; color: #595a76; text-shadow: 0px 0px 1px #ccaa81; position: relative; margin-bottom: -12px; line-height: 16px;" >Calvin Stokes<div style="font-family: Wendy; font-size: 9px; letter-spacing: 0px; color: #85859b; line-height: 9px; text-transform: uppercase; width: 460px;">ty nawet nie wiesz jakie szczęście cie spotyka choć gotować nie umiem twych żartów nie rozumiem od dzisiaj będę tylko twoim ideałem nie oddam cię nikomu już tak zostanie
<img src="https://78.media.tumblr.com/d38ded28e00ce30229deb0ed37471ef5/tumblr_ow3u6uGmHX1qgqr0ho3_540.gif" width="200" style="margin: 0px; border-radius: 0px; border-right: 2px solid #f0e2ce; border-bottom: 4px solid #595a76; border-top: 5px solid #85859b; box-shadow: 0px 0px 5px #c09666;"><img src="https://78.media.tumblr.com/7c9a07cd34243655afe93055efc0df2c/tumblr_ow3u6uGmHX1qgqr0ho4_540.gif" width="200" style="margin: 0px; border-radius: 0px; border-right: 2px solid #f0e2ce; border-bottom: 4px solid #595a76; border-top: 5px solid #85859b; box-shadow: 0px 0px 5px #c09666;"><link href='http://fonts.googleapis.com/css?family=Great+Vibes' rel='stylesheet'
 
 
Nathan Brown-Stokes


Nathan Brown-Stokes

kocha ciołka, wychowuje z nim trojkę dzieci

i prowadzi bar


29

Wysłany: 2018-11-10, 06:41   
   Multikonta: Caroline
   Nazywaj mnie: Ancy


-Więc wiesz, że to jedna z najlepszych opcji jeśli chodzi o przeprowadzkę - szybką akcja, bez remontów i zastanawiają się nad tym czy lepiej nie zostawić jeszcze mieszkania. Dla Nathan było to oczywiste, że muszą się pozbyć wszystkiego bo w ostatecznym rachunku tak zarobią najwięcej. Ceny domów w Bostonie, a Concord znacznie się różniły, tylko na tym zyskają.
- Cały czas mam nadzieję, że dzieciaki w matki pójdą, bo jak nie to łatwo nie będzie - a dzieciaki też z nimi łatwo mieć nie będą. Oni swoje w życiu zbroili i wiedzą co można robić jak się jest młodym i głupim, więc Brown będzie czujny.
-Nigdzie nie polecę bez Ciebie, słowo - bo fakt, on był do tego zdolny, z lekka potrzepany, działający spontanicznie, intuicyjnie, a intuicja czasem nie pokrywała się z umowami, więc lepiej by Calvin to załatwił.
Roześmiał się lekko słysząc jego stwierdzenie. - Gdybym uważał, że sobie z tym nie poradzi to bym tak nie zrobił, ale Lidka da radę, a ja już jestem myślami w pustym i spokojnym domu z Tobą , więc nie psuj tego. Dzieciakami będziemy się martwić jak zacznie do nas wyzwaniać - a póki telefon cicho sobie leży oni mogli się nacieszyć tym spokojem.
Zaśmiał się pod nosem na jego wspomnienie i sięgnął do barku by przyszykować im coś mocniejszego, nawet dla ciołka, licząc, że bez zawału się obejdzie tej nocy. - No właśnie nic nie słyszę - odparł jakby to było coś wspaniałego, bo owszem, było i przez chwilę podczas przyrządzania drinków chciał się nią nacieszyć, ale później puścił muzykę, która do słuchania z dziećmi się nie nadawała, zasiadł na kanapie obok niego, i zapodał drinki by na koniec wyciągnąć niewielkiego skręta, który ich nie poskłada na pewno, ale z pewnością ucieszy . - Odwiedziłem ostatnio bar i się napatoczył znajomy, wziąłem to z myślą o takim wieczorze .
 
 
Calvin Stokes-Brown


Calvin Stokes-brown

bezrobotny pan domu

kochający tyłek Browna


42

Wysłany: 2018-11-15, 18:40   
   Multikonta: Noah,
   Nazywaj mnie: Monison


-No niby wiem ale ty też wiesz jak jest- normalnie to by było tak że on pewnie by tydzień siedział nad kartkami i robił zestawienia co im się najbardziej opłaca ale teraz tak nie było bo się zdał na męża i wyszło jak wyszło i jak na razie nie może powiedzieć że coś było źle. Co do mieszkania to Calvin się pewnie jeszcze zastanawia bo sobie kalkuluje że może je wynająć i trzepać kasę co miesiąc jakaś a przy dzieciakach to jednak jest duży plus.
-Jak pójdą w nas to z ręka na sercu ci obiecuje że będę gorszy niż ojciec z horroru.- niby żarty ale Calvin w wojsku był i prawnikiem też był więc tym bardziej łatwo nie będzie. Plus jest taki że nie będa musieli jakoś specjalnie wydawać kasy na adwokatów. Ale w sumie to marne pocieszenie.
-Serio skarbie, lepiej tak będzie dla wszystkich.- i to nie tak że chciał mu coś wytykać czy cokolwiek takiego ale on serio nie chciał zapłacić za dom jak za zboże albo wyjść na tym biznesie jak Zabłocki na mydle.
-Sadzisz że będziesz w ogóle odbierał telefon? -co prawda Calvin nie wiedział jaki jest plan na wieczór i nie wiedział czy będa pili i się świetnie bawili czy raczej padna spać jak niemowlaki ale i tak nie sadził że którykolwiek będzie wiedział gdzie jest jakikolwiek telefon.
-Ty jednak jesteś chory na łeb. Pilnujesz ile kawy wypijam i podmieniasz mi ja na bezkofeinowa liczac że się nie zorientowałem a teraz dajesz mi skręta... No trudno, najwyżej zostaniesz z trójka dzieciaków. Masz więcej?- jasne że on widział wszystko ale z drugiej strony on chętnie by wział coś mocniejszego niż ten skręt bo mu się na wspominki wzięło i jakoś tak by chciał pobalować. Mniejsza z tym że jakoś nie wiedział czy da radę i czy na marzeniach się nie skończy. -Chociaż nie... Nie chce nic brać bo się łatwy zrobię jak kiedyś- no bo kiedyś był łatwy a teraz nie chce. I tak będzie łatwy dla męża ale tego nie musi mówić jakoś specjalnie na głos.
_________________

<font style="font-size: 29pt; font-family: 'Great Vibes'; LETTER-SPACING: 1px; color: #595a76; text-shadow: 0px 0px 1px #ccaa81; position: relative; margin-bottom: -12px; line-height: 16px;" >Calvin Stokes<div style="font-family: Wendy; font-size: 9px; letter-spacing: 0px; color: #85859b; line-height: 9px; text-transform: uppercase; width: 460px;">ty nawet nie wiesz jakie szczęście cie spotyka choć gotować nie umiem twych żartów nie rozumiem od dzisiaj będę tylko twoim ideałem nie oddam cię nikomu już tak zostanie
<img src="https://78.media.tumblr.com/d38ded28e00ce30229deb0ed37471ef5/tumblr_ow3u6uGmHX1qgqr0ho3_540.gif" width="200" style="margin: 0px; border-radius: 0px; border-right: 2px solid #f0e2ce; border-bottom: 4px solid #595a76; border-top: 5px solid #85859b; box-shadow: 0px 0px 5px #c09666;"><img src="https://78.media.tumblr.com/7c9a07cd34243655afe93055efc0df2c/tumblr_ow3u6uGmHX1qgqr0ho4_540.gif" width="200" style="margin: 0px; border-radius: 0px; border-right: 2px solid #f0e2ce; border-bottom: 4px solid #595a76; border-top: 5px solid #85859b; box-shadow: 0px 0px 5px #c09666;"><link href='http://fonts.googleapis.com/css?family=Great+Vibes' rel='stylesheet'
 
 
Nathan Brown-Stokes


Nathan Brown-Stokes

kocha ciołka, wychowuje z nim trojkę dzieci

i prowadzi bar


29

Wysłany: 2018-11-24, 11:58   
   Multikonta: Caroline
   Nazywaj mnie: Ancy


Przytaknął, ale ostatecznie uważał, że pomimo jakiś tam zawahań i rodzących się w głowie nowych opcji co do przeprowadzki, opcja z domem w Concord była najlepsza. Sam nie był pewien czy bardziej kieruje się przeczuciem czy zwyczajnie zakochał się w wizji całej piątki w tym właśnie domu, widząc właśnie to jako największy zysk tej wymiany.
Zaśmiał się lekko pod nosem i wzruszył bezradnie ramionami. - Może nie będzie tak źle - a nawet jeśli to Nathan zamiast robić za drugiego ojca z horroru pewnie prędzej stanie się dobrym gliną, bo co jak co, ale on to jednak miękki jest w stosunku do dzieci. - Wiem, chociaż nie znoszę Ci przytakiwać. Czuję się jakbym przegrał - ale wiadomo, nie od dziś ich ulubionym zajęciem było dogryzanie sobie i przegadywanie się, a każdy z nich chciał mieć ostatnie słowo. To weszło Nathanowi tak w krew, że czasami przytakiwanie czy zwykła zgoda irytowała go.
Ups. Wzruszył lekko ramionami i uśmiechnął się nieznacznie. - Niekoniecznie będę odbierał, ale ona na pewno zacznie wydzwaniać - to była dobra pora na wyłączenie dźwięków, bo jeśli zamierzają pić to z odbierania telefonu i tak nie wyjdzie im nic dobrego. - Nie jestem chory, dziś jestem sam nie wiem... świętym mikołajem, a Ty masz prezent, bo byłeś w miarę grzeczny - co jak co, ale ze spokojem przyjmował przewrażliwionego Nathana, który od dawna praktykował pilnowanie Calvina, by nie dorobił się na własne życzenie kolejnego zawału. Nie był jednak na tyle szalony by przynieść coś mocniejszego. - Mam co najwyżej jeszcze jednego skręta, nic więcej - no i alkohol, ale to już wcześniej ustalili – a łatwy i bez czegoś mocniejszego będziesz - zażartował i odpalił skręta czyniąc pierwsze honory i podał ciołkowi.
 
 
Calvin Stokes-Brown


Calvin Stokes-brown

bezrobotny pan domu

kochający tyłek Browna


42

Wysłany: 2018-12-03, 16:57   
   Multikonta: Noah,
   Nazywaj mnie: Monison


Calvin jakoś specjalnie na chwilę obecną nie widział żadnych zysków bo on ogólnie nic nie widzi i nie ważne jest dla niego gdzie będą mieszkali. Czy to będzie ten dom, dom w którym teraz mieszkają czy jakaś wynajmowana kawalerka. Ważne że są razem i to się tylko liczyło. Wiadome jest to że woli żeby każde miało swój pokój i nikt się nie musiał na każdym kroku przeciskać ale nie jest to dla niego jakoś najbardziej istotne.
-Oby dla dobra wszystkich- i będą awantury bo Calvin nawet jak teraz tego nie wie i sobie nie zdaje sprawy to jednak geny swojego ojca jakieś ma więc dzieciaki jak z nim zadrą to nie będzie łątwo i miło w domu. Ja nie mówię że będzie złym ojcem czy coś takiego ale jakieś tam zasady będą i nie ma że każdy robi co mu się podoba.
-Ja jestem zawsze grzeczny przypominam ci o tym- no bo teraz był zawsze grzeczny. i nawet się nie odzywał jak Nathan podmieniał mu kawę ale dziwnym trafem jego smakołyki znikały z lodówki a w ich miejsce się pojawiałą chuda wędlina albo jakieś warzywa. Znosił bo wiedział że nie ma sensu się o to jakoś specjalnie szarpać.
-O nie. Wcale nie będę łatwy. Się zabarykaduje w sypialni i będziesz sam spał na kanapie zobaczysz.
_________________

<font style="font-size: 29pt; font-family: 'Great Vibes'; LETTER-SPACING: 1px; color: #595a76; text-shadow: 0px 0px 1px #ccaa81; position: relative; margin-bottom: -12px; line-height: 16px;" >Calvin Stokes<div style="font-family: Wendy; font-size: 9px; letter-spacing: 0px; color: #85859b; line-height: 9px; text-transform: uppercase; width: 460px;">ty nawet nie wiesz jakie szczęście cie spotyka choć gotować nie umiem twych żartów nie rozumiem od dzisiaj będę tylko twoim ideałem nie oddam cię nikomu już tak zostanie
<img src="https://78.media.tumblr.com/d38ded28e00ce30229deb0ed37471ef5/tumblr_ow3u6uGmHX1qgqr0ho3_540.gif" width="200" style="margin: 0px; border-radius: 0px; border-right: 2px solid #f0e2ce; border-bottom: 4px solid #595a76; border-top: 5px solid #85859b; box-shadow: 0px 0px 5px #c09666;"><img src="https://78.media.tumblr.com/7c9a07cd34243655afe93055efc0df2c/tumblr_ow3u6uGmHX1qgqr0ho4_540.gif" width="200" style="margin: 0px; border-radius: 0px; border-right: 2px solid #f0e2ce; border-bottom: 4px solid #595a76; border-top: 5px solid #85859b; box-shadow: 0px 0px 5px #c09666;"><link href='http://fonts.googleapis.com/css?family=Great+Vibes' rel='stylesheet'
 
 
Nathan Brown-Stokes


Nathan Brown-Stokes

kocha ciołka, wychowuje z nim trojkę dzieci

i prowadzi bar


29

Wysłany: 2018-12-06, 11:23   
   Multikonta: Caroline
   Nazywaj mnie: Ancy


Dla Nathana pieniądze nigdy nie miały jakiegoś ogromnego znaczenia, nigdy nie był biedny, nigdy nie był bogaty i lepiej nie wspominać, ile pieniędzy przepił czy przejarał, ale nie w tym rzecz. Teraz nie rozchodziło się mu o tego typu zyski, liczyła się pokręcona rodzina jaką stworzył ciołkiem (po dziś dzień czasami zastanawia się jak do tego wszystkiego doszło), a dom urzekł go na tyle mocno, że chciał ten zysk przenieść do Concord.
Zaśmiał się lekko. - Oby – Nathan nie znał ojca Calvina i tak naprawdę nie miał pojęcia jak to może rokować na ich przyszłość, ale on w Calvinie widział dobrego ojca, nawet jeśli będzie kręcił awantury (czasami trzeba) i trzymał rękę na pulsie określonymi wcześniej zasadami. Dobrze pamiętali jacy byli za młodu i raczej oboje nie chcieli, by ich dzieci poszły w tą stronę. Oni jakoś z tego wyszli na stare lata, ale nie każdy wychodzi. Mało to znajomych zapiło się czy zaćpało na śmierć? No właśnie.
Przytaknął, ta, jasne. - Tak, tak - oczywiście z przekąsem, choć to nie zmieniało faktu, że Calvin naprawdę dzielnie znosił te wyskoki Browna z oczyszczaniem lodówki. - Oboje wiemy, że tego nie zrobisz. Już nie zgrywaj takiego niedostępnego - po czym ponownie przejął od niego skręta.
 
 
Calvin Stokes-Brown


Calvin Stokes-brown

bezrobotny pan domu

kochający tyłek Browna


42

Wysłany: 2018-12-12, 20:56   
   Multikonta: Noah,
   Nazywaj mnie: Monison


Niech się Calvina zapyta jak do tego doszło to się szybko dowie że przez niego miał zawał i by miał drugi bo mu coś do głowy strzeliło że się do niego zaczął dobierać na tarasie. A to że Calvin później sobie wymyślił szybki ślub a raczej szybkie odpisanie dokumentów i do teraz się nie chce tego nikomu odkręcać to już zupełnie inna bajka. Za to calvin by chciał się dowiedzieć jak doszło do tego że z dnia na dzień nagle maja troje dzieci. To jest dopiero dobra zagadka.
Wcale nie trzeba szukać przykładów tego jak oni się źle prowadzili gdzieś daleko. W zupełności wystarczy wspomnieć o tym że Calvin przez swoje ćpanie i chlanie nie wiadomo gdzie i z kim raz by spłonął żywcem a drugi raz miał zawał. Nie wspominając o tym że miał opryszczkę gdzieś po drodze i to już w chwili gdzie niby był ogarnięty. Oczywiście dzieciakom nie trzeba o tym wspominać albo trzeba wymyślić do tego jakaś dobra historię jak to papa ratował dzieci z pożaru i dlatego ma mordę poparzona albo że za dużo pracował i miał zawał.
-Tak sobie teraz myślę i wiesz co ci powiem? Ja od samego początku jestem porządny i nie jestem łatwy. Chociaż w sumie o urocze jak przez dekadę powtarzałem ci ze patykiem Cię nie tknę a nagle kupujemy dom
_________________

<font style="font-size: 29pt; font-family: 'Great Vibes'; LETTER-SPACING: 1px; color: #595a76; text-shadow: 0px 0px 1px #ccaa81; position: relative; margin-bottom: -12px; line-height: 16px;" >Calvin Stokes<div style="font-family: Wendy; font-size: 9px; letter-spacing: 0px; color: #85859b; line-height: 9px; text-transform: uppercase; width: 460px;">ty nawet nie wiesz jakie szczęście cie spotyka choć gotować nie umiem twych żartów nie rozumiem od dzisiaj będę tylko twoim ideałem nie oddam cię nikomu już tak zostanie
<img src="https://78.media.tumblr.com/d38ded28e00ce30229deb0ed37471ef5/tumblr_ow3u6uGmHX1qgqr0ho3_540.gif" width="200" style="margin: 0px; border-radius: 0px; border-right: 2px solid #f0e2ce; border-bottom: 4px solid #595a76; border-top: 5px solid #85859b; box-shadow: 0px 0px 5px #c09666;"><img src="https://78.media.tumblr.com/7c9a07cd34243655afe93055efc0df2c/tumblr_ow3u6uGmHX1qgqr0ho4_540.gif" width="200" style="margin: 0px; border-radius: 0px; border-right: 2px solid #f0e2ce; border-bottom: 4px solid #595a76; border-top: 5px solid #85859b; box-shadow: 0px 0px 5px #c09666;"><link href='http://fonts.googleapis.com/css?family=Great+Vibes' rel='stylesheet'
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Pośród pachnących lasem choinek, aromatu grzanego wina i czekoladowych pierników czeka na Was moc świątecznych niespodzianek i atrakcji. Udekorowane stoiska kuszą ozdobami i jest w czym przebierać: ozdoby choinkowe, upominki, rękodzieła, zabawki, ręcznie wykonane czapki, szaliki, swetry i wiele innych. Z pozostałych miejsc dochodzą również aromatyczne zapachy, a wśród smakołyków nie może zabraknąć oczywiście grzańca i pierniczków. Lady uginają się pod ciężarem świątecznych przekąsek, bakalii, kołaczy, przypraw, herbaty, słodyczy, nalewek, a to tylko początek tej apetycznej przygody. Czujecie już ten bajecznie świąteczny klimat?
Saskia
Calvin
Lovell
Stokes-Brown
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 6