Poprzedni temat «» Następny temat
#1 Pralnia
Autor Wiadomość
Thelonious Walters


Wysłany: 2018-11-03, 23:56   #1 Pralnia

- Bianca! - wrzasnął.
Walters wyprowadził się z domu kiedy rozpoczął studia. Pożegnał się z mamusią, ucałował ją, był świadom tego co robi, że już nie będzie jadł codziennie gotowanych obiadków, rosołków, smacznych ciast, których zapach roznosił się po całym domu, wyleciał jak ten ptak z gniazda i udał się na studia. Z początku Theo nie radził sobie za dobrze. Wiadomo jakaś pizza, piwo, potem dużo stresu, dużo nauki to brak czasu na jedzenie i na jakiekolwiek gotowanie. Zmiana trybu życia i jadłospisu nie wyszła mu na dobre. Chłopak nauczył się oczywiście żyć samodzielnie, czasem uratowała go Arizona, ale w końcu zabrakło Paxton i musiał w końcu sam zrobić sobie pranie, wszystko uprasować, ugotować. Miał swoją własną norę, którą sam stworzył. Wszystko miał na swoim miejscu, jeśli chciał to nawet był tutaj porządek. Z nikim nie dzielił od powrotu ze studiów mieszkania, więc też nie przyzwyczajał się do jakichkolwiek współlokatorów, a dziewczyny, które przychodziły do niego na noc, od razu zawijały się kiedy zaczynało świtać.
- Czy możesz mi powiedzieć co to jest? - wskazał na wiszący biustonosz na krześle w kuchni, jakieś damskie stringi, które były od tak rzucone na kanapę. Zaczął tak przez chwilę wskazywać na kolejne części bielizny, które były w całym mieszkaniu. Mieszkała z nim tylko jedna dziewczyna i to w dodatku siostra, a miała tyle gaci?
- Czy możesz z mojego mieszkania nie robić pralni i suszarni? - to raczej nie brzmiało jak pytanie. Theo był lekko wkurzony. A co by było, gdyby jakaś laska do niego wbiła, no koszmar.
- Zlituj się babo. - zaczął zbierać wszystkie majtki i staniki, które były w kuchni i salonie. - Wszystko zaraz pójdzie przez okno
_________________
<div style="width: 380px; font-family: 'Allura'; font-size: 30px; color: #666666; text-shadow: 0px 0px 1px #333333; margin-bottom: -5px;"> Thelonious Walters<div style="width: 380px; font-family: 'Ms Mincho'; font-size: 11px; color: #33333; text-shadow: 0px 0px 1px #33333; text-align: justify; text-transform: lowercase; text-align: center;"> <span style="color: #333333; text-shadow: 0px 0px 1px #333333;"><img src="https://i.gifer.com/RDZt.gif" style="width: 160px; border-bottom: 3px solid #BBBBBB; border-top: 1px dashed #BBBBBB;"><img src="https://thumbs.gfycat.com/SoupyLikableEquestrian-size_restricted.gif" style="width: 160px; border-bottom: 3px solid #BBBBBB; border-top: 1px dashed #BBBBBB;">
<a href="https://eden-pbf.pl/memberlist.php?mode=viewprofile&amp;u=282" style="text-decoration: none; color: #000000; font-size: 10px; font-family: 'Ms Mincho'; opacity: 0.6; width: 380px;"> c
 
 
BIANCA WALTERS


Bianka Walters

CONCORD


26

zabawia staruszków

haha!

Wysłany: 2018-11-04, 06:51   
  

  
  
  
  
  

  
  
I was so lonesome, I was blue, I couldn’t help it, It had to be you...


Podskoczyła na łóżku, kiedy to wrzask brata wyrwał ja z oglądania przygód o nastoletniej czarownicy. Nie wiedziała co za dramat rozegrał się w jego życiu i czemu wykrzykuje jej imię, ale postanowiła to sprawdzić. Zaszła do kuchni i widząc jego minę uśmiechnęła się najwyraźniej rozbawić a jego osobistym dramatem i podśmiechując się pod nosem jednocześnie przyglądając się jak zbiera jej pranie, które w porywie chwili postanowiła zawiesić w kuchni, ale nie pytajcie dlaczego . - Jak to co to jest? Bielizna, moja w dodatku, choć te stringi mogą być nieco mylące. Dostałam je od jednej ze starszych pań z którymi pracuje, bo próbowała mnie zeswatać ze swoim wnukiem i stwierdziła, że przyda się mi coś ładnego… - przekręciła lekko oczami -ale nie wiem kto chodzi w tych nitkach jak to takie niewygodne - westchnęła lekko i podeszła do brata przejmując z jego objęć swoje pranie - poza tym raz się zdarzyło, a ty juz dramatyzujesz, a przez to “wszystko zaraz pójdzie za okno” brzmisz jak mama - zaśmiała się lekko - wystarczyło poprosić, dwie minuty i po sprawie - wzruszyła lekko ramionami i już miała się wycofywać z kuchni, kiedy przypomniała sobie, że - ale w zeszły weekend jak odkurzałam prawie wciągnęłam w salonie nie swoją bieliznę… i nie twoja, chyba, że chodzisz w koronce i nic mi o tym nie wiadomo - spojrzała na niego zaintrygowana czekając, aż w końcu spuścił nieco tego ciśnienia i przestanie wchodzić wkurzony jakby zrobiła mu w domu jakąś demolke. - To tej sąsiadki? Widziałam, że złapałeś z nią dobry kontakt - ale nie miała bladego pojęcia, że to zasługa przyjaźni sprzed lat, a nie zrzucenia bielizny.
 
 
Thelonious Walters


Wysłany: 2018-11-04, 14:12   

- No przecież wiem, że to twoja bielizna, nie rób ze mnie głupka - na tym to on się znał doskonale. Wiedzial co nieco o materiale, rodzajach damskiej bieliźnie. Ostatnio nawet poczytał trochę o tych samonośnych biustonoszach, bo dla niego to było podejrzane, że dziewczyny w klubach z odkrytymi plecami chodzą, a biust mają tak ładnie uniesiony.
- Skoro nadal tu jesteś to pewnie jej się nie udało - siostra nie była jeszcze taka zła współlokatorką, chociaż wolałby mieszkać sam. Nie wygoni tego małego gnojka na ulice, bo zaraz by poleciała do Davida, a jego gadania by nie zniósł. Tak czy siak musiałby ją z powrotem przyjąć pod swój dach.
- No co ty. Musiałby zrobić piskliwy głosik i pomalować sobie usta na rażący róż. Wtedy to bym brzmiał jak mama i wyglądał. Jak ta kobieta z tobą wytrzymała? Ja nie wiem.- wzdychnął lekko - Prosze posprzataj to - może faktycznie niepotrzebnie robił awanturę. - Tak? - zakłopotany podrapał się po głowie, kiedy wspomiała o nieznanych gaciach - A gdzie je rzuciłaś? Może bym je oddał. - jeśli sobie przypomni czyje one były - Uwierz mi, że to nie były jej gacie. Nie widziałem, żeby na studiach takie miała - zaraz, czy jak stajesz się matką to zmieniasz bieliznę. Znaczy oczywiście, że zmieniasz, bo dbasz o higienę, ale chodzi o zmianę koronkowych na jakieś pantalony. Czy jednak jesteś sexy mamą i chodzisz w stringach. - Ja od zawsze miałem z nia dobry kontakt. W ogóle dlaczego o niej rozmawiamy. Nie gadaj, tylko zbieraj te majty
_________________
<div style="width: 380px; font-family: 'Allura'; font-size: 30px; color: #666666; text-shadow: 0px 0px 1px #333333; margin-bottom: -5px;"> Thelonious Walters<div style="width: 380px; font-family: 'Ms Mincho'; font-size: 11px; color: #33333; text-shadow: 0px 0px 1px #33333; text-align: justify; text-transform: lowercase; text-align: center;"> <span style="color: #333333; text-shadow: 0px 0px 1px #333333;"><img src="https://i.gifer.com/RDZt.gif" style="width: 160px; border-bottom: 3px solid #BBBBBB; border-top: 1px dashed #BBBBBB;"><img src="https://thumbs.gfycat.com/SoupyLikableEquestrian-size_restricted.gif" style="width: 160px; border-bottom: 3px solid #BBBBBB; border-top: 1px dashed #BBBBBB;">
<a href="https://eden-pbf.pl/memberlist.php?mode=viewprofile&amp;u=282" style="text-decoration: none; color: #000000; font-size: 10px; font-family: 'Ms Mincho'; opacity: 0.6; width: 380px;"> c
 
 
BIANCA WALTERS


Bianka Walters

CONCORD


26

zabawia staruszków

haha!

Wysłany: 2018-11-04, 19:54   
  

  
  
  
  
  

  
  
I was so lonesome, I was blue, I couldn’t help it, It had to be you...


Spojrzała na Theo z lekkim oburzeniem i przekręciła lekko oczami. - Przepraszam bardzo, ale na się wcale mojej bielizny nie wypieram - odparła zbierając swoje rzeczy. - To moja bielizna i się jej nie wstydzę,nawet przed Tobą - pomachała mu koronkowymi majtkami przed oczami. Nie rozumiała tego całego uniesienia z jego strony, no ale była w stanie to jakoś przełknąć.
- Przepraszam bardzo, ale co przez to rozumiesz? - właśnie zadarł z samowystarczalną Bianką, a ta sugestia bardzo się jej nie spodobała. - Niby bez faceta sobie nie poradzę? Trzeba mnie z kimś swatać żebym znalazła sobie nowe lokum? Wyjaśnijmy sobie coś braciszku - uśmiechnęła się lekko - skończyłam studia radząc sobie sama w Nowym Jorku, a potem wypłynęłam na rejs. Potrafię sobie poradzić. Wróciłam, ale nie wiedziałam na jak długo więc potrzebowałam tymczasowego lokum bo dbam o swoje ciężko zarobione pieniądze, po co mam inwestować w coś skoro nawet nie wiem czy tu zostanę? No, ale nie ważne… Udowodnię Ci, że nie jestem jakimś żerującym pasożytem i sobie coś zaraz znajdę - no cóż, brat chyba nie doceniał możliwości siostry - a i jeszcze jedno. Mama nie musiała ze mną wytrzymywać. Mama lubiła ze mną spędzać czas bo jestem po prostu fajną córka, sorry bro - wzruszyła bezradnie ramionami.
Jego zakłopotanie od razu ją rozbawiło i zaśmiała się pod nosem. - Nie widziałeś? Powiesiłam na płocie - odparła z nienaganną powagą - z karteczką, że poszukujemy właścicielki lub właściciela, sam zobacz - podeszła do okna uchylając firankę by zerknął, ale gdy już spojrzał jedyne co mógł zobaczyć to to, że robi sobie z niego żarty. - Są gdzieś na pralce - westchnęła. Zaciekawił ja jednak słowami o sąsiadce. - wow, to wy się już znacie? I to że studiów? Nieźle - poruszała zabawnie brwiami, ale po chwili… - ej, ale ona ma córkę… - zaczęła przeliczać na palcach… - chyba nie miałeś z nią, aż tak dobrego kontaktu, co? Chyba nie jestem ciocia? - zdziwiła się czekając na wyjaśnienia.
 
 
Thelonious Walters


Wysłany: 2018-11-07, 23:33   

Jeszcze kłótni z siostrą z samego rana mu brakowało, ale no cóż sam ją wywołał, ale nie mógł zignorować tego, że z salonu i kuchni zrobiła się suszarnia.
- Super, że się nie wstydzisz, ale wydaje mi się, że ona powinna być schowana do półki czy jakiejś szuflady, szafki, nie wiem, gdzie trzymasz swoje gacie, ale właśnie tam powinna być. - może nie miał humoru dziś, wstał lewą nogą. Musiał się facet czegoś czepić no i proszę, wszedł do salonu i od razu znalazł sobie powód.
No i palnął tak dla żartu to o facecie, a siostra się nakręciła. Sam sobie jest winien. Niestety, przeciął nie ten kabelek, bomba zaraz wybuchnie...
- No jak sobie nie radzisz bez faceta. Zrobię ci czasem śniadanie, przywiozę pizze. Sama kranu byś nie naprawiła, a tym bardziej pralki, w której nie uprałabyś tych koronkowych gaci i musiałabyś iść nad jakąś rzekę i szorować je na kamieniu. Słuchaj, siedź sobie ile tutaj chcesz tylko trzymaj swoje rzeczy i to jeszcze takie hm, prywatne, no po prostu u siebie. - no chociaż skoro samowystarczalna byla Bianca to mógłby się zdziwić, ten kran by pewnie sama naprawiła jakby się uparła. - Ale muszę powiedzieć, że z nas wszystkich to mama lubiła najbardziej spędzać czas ze mną. Mówiła ci, że jesteś fajna, żeby ci przykro nie było. To samo mówiła Blair. Ja bylem jej kochanym syneczkiem - pokazał siostrze język. Czy na pewno tak było jak mówił Theo? Nie wiedział sam do końca. On to tej mamy za bardzo w dzieciństwie nie słuchał, ale drażnić się z siostrami lubił. Dokuczanie Biance sprawiało mu przyjemność. Walters mimo trzydziestu lat na karku to i tak dalej dziecko tylko, że wyrośnięte i z zarostem.
- Gdybyś je powiesiła to pewnie, któraś z sąsiadek by je zakosiła - zaśmiał się. Która starsza babeczka nie chciałaby mieć takich stringów. Te wiszące sznurki były lepszą okazją niż jakaś tam przecena w sklepie. Kobitka wystawiłaby rękę, szybkim ruchem zdjęła by bieliznę z płota i do kieszeni.
- Znacie, znacie. I tak, chodziłem na studia, żebyś nie miała wątpliwości żadnych. - przeciągnął się i prawie wywrócił, kiedy Bianca wspomniała o dziecku. Ciocią? - Oszalałaś do reszty. Przyjaciółek nie ruszam. Już weź nie rób ze mnie nie wiadomo kogo, dobra?! Nie tknąłem jej tym co znajduje się od pasa w dół. - uniósł ręce do góry, aby wygladał jeszcze bardziej wiarygodnie i przekonywująco - Oczywiście mam tutaj na myśli stopy, prawda - puścił oczko w stronę siostry.
_________________
<div style="width: 380px; font-family: 'Allura'; font-size: 30px; color: #666666; text-shadow: 0px 0px 1px #333333; margin-bottom: -5px;"> Thelonious Walters<div style="width: 380px; font-family: 'Ms Mincho'; font-size: 11px; color: #33333; text-shadow: 0px 0px 1px #33333; text-align: justify; text-transform: lowercase; text-align: center;"> <span style="color: #333333; text-shadow: 0px 0px 1px #333333;"><img src="https://i.gifer.com/RDZt.gif" style="width: 160px; border-bottom: 3px solid #BBBBBB; border-top: 1px dashed #BBBBBB;"><img src="https://thumbs.gfycat.com/SoupyLikableEquestrian-size_restricted.gif" style="width: 160px; border-bottom: 3px solid #BBBBBB; border-top: 1px dashed #BBBBBB;">
<a href="https://eden-pbf.pl/memberlist.php?mode=viewprofile&amp;u=282" style="text-decoration: none; color: #000000; font-size: 10px; font-family: 'Ms Mincho'; opacity: 0.6; width: 380px;"> c
 
 
BIANCA WALTERS


Bianka Walters

CONCORD


26

zabawia staruszków

haha!

Wysłany: 2018-11-11, 10:09   
  

  
  
  
  
  

  
  
I was so lonesome, I was blue, I couldn’t help it, It had to be you...


Ona wcale nie szukała okazji do kłótni, bo nie lubiła tego robić, prędzej rozpierała ja pozytywną energia. Chcąc nie chcąc brat podszedł ja w taki sposób, że nie była w stanie zapanować nad swoim temperamentem. Może nie krzyczała i nie rzucała talerzami, ale jednak stanowczości jej tutaj nie zabrakło. - Gacie to co najwyżej masz ty, ja mam bieliznę w dodatku całkiem ładną. Nie obarczaj jej mianem jakiś tam gaci - przekręciła lekko oczami.
Zaśmiała się lekko pod nosem i prychneła. - No tak, gdyby nie twoje śniadania umarła bym z głodu - odparła ironicznie, bo przecież tyle umiała sobie zrobić. Może nie miała ręki do kuchennych rewolucji i żywiła się czesto z dostaw, to wcale nie oznaczało, że by sobie nie poradziła. - I jeszcze byś się zdziwił z tą naprawa kranu czy pralki - właściwie chyba z narzędziami poradziłaby sobie lepiej niż w kuchni, ale sporo pływała i nie było jej długi czas w domu, z braćmi nie spędzała tak wiele czasu po okresie dojrzewania i podczas studiów, więc nic dziwnego, że nie do końca wiedzieli jakie zdolności kryły się w tym małym ciału.
Zaśmiała się lekko na jego argument o mamie. - Oszukuj się dalej, a my z Blair jesteśmy jej wymarzonymi i wyczekanymi córeczkami - uśmiechnęła się najsłodziej jak potrafiła.
Ha! - Czyli mówisz, że to zguba którejś z sąsiadem +40? - złapała go za słówko nabijajac się odrobinę. - Myślałam, że z wiekiem się mądrzeje - westchnęła - przecież te sznurki to żadna wygoda - a może tylko ona tak uważała? Do zwolenniczek tego rodzaju bielizny to ona nie należała.
Przekręciła lekko oczami. - Nie wnikam czym ja dotykałeś, a czym nie - odetchneła z ulga - ale dzieci mielibyście ładne, wydaje się sympatyczna… ech miałeś niezła przyjaciółkę, co prawda jej nie znam, ale do Waltersów by pasowała - zerknęła przez okno, by spojrzeć w kierunku jej domu, ale nikt wokół niego się nie panoszył, a szkoda… Od razu poleciała by się przedstawić i zapoznać. Może by się zaprzyjaźniły i pokazałaby Arizonie komoromitujace fotki z dzieciństwa Theo.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Jesteś ambitnym adwokatem, kochającym imprezy studentem, a może mężatką z dwójką dzieci? To nie ma znaczenia – gdy tylko przyjedziesz do Bostonu, poczujesz się jak w domu! Tylko tutaj możesz przejść przez pełen kwitnących, kolorowych kwiatów park, by wyjść tuż obok wielkiego wieżowca, a wracając, nie zapomnij zerknąć na stare, urocze kamieniczki znajdujące się tuż za rogiem! Nie jest to wielkomiejski labirynt z betonu, lecz przyjazne, niezwykle zielone miasto z masą parków, z plażami, zatokami, łodziami zacumowanymi u wybrzeży, pełne biegających i uprawiających sporty ludzi, pełne psów i dzieci. Wiosna w Bostonie to prawdziwe cudo ze względu na ogromne krzewy obsypane kwiatami. Jeśli jednak chcesz być blisko miasta, ale też cieszyć się życzliwością i poczuciem wspólnoty wybierz wspaniałe małe miasteczko jakim jest Concord. Lokalna społeczność ma silną więź, która łączy swoich mieszkańców, tutaj znajdziesz sąsiadów pomagających sąsiadom. Wspólnie można cieszyć się otaczającą przyrodą, zobaczyć słodkowodne żółwie, czaple modry, piżmaki i mnóstwo ptactwa. Odkryj piękno tego miasteczka, w każdym sezonie na nowo. Wiosna to czas lokalnych wydarzeń. Wybierz się na wycieczkę do jednego z wielu lokalnych targowisk i gospodarstw, aby spróbować domowych produktów, serów i syropu klonowego prosto z drzew Nowej Anglii.

Nominacje!

Rozpoczęły się majowe nominacje na postać miesiąca. Czekamy na Waszych ulubieńców.

Read More
Bianka
Jeremy
WALTERS
ASHBORNE
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 6