Poprzedni temat «» Następny temat
#4 But baby you'll freeze out there
Autor Wiadomość
Harper James Atwood


Harper James Atwood

Boston


29

Dżokej | hodowca

Panna

Wysłany: 2019-05-24, 10:44   
  

  
  
  
  
  

  
  
hit the lights and i'll lock the doors let say all things that we couldn't before


Wywróciła dość teatralnie oczami i wzdychnęła sobie głośno.
- Eh, faceci... - przez chwilę próbowała nawet udawać jakąś specjalną powagę, ale nie udało się jej to - już kilka sekund później śmiała się serdecznie. Próbowała sobie nawet wyobrazić Williego jako dziecko, "maltretującego" swoje siostry w sposób, w jaki jej samej robili to bracia. Widok był na swój sposób uroczy - oczywiście, pewnie jego siostry by tak nie twierdziły, ale co tam. Uroczy i już.
Kilkukrotnie podsunęła brwi do góry. Nie wiem jak to fachowo nazwać, no taki Johnny Bravo na obu oczach naraz, kilkukrotnie. XD
- Chyba wiem co będzie w najbliższych dniach najczęściej wyszukiwanym hasłem w Googlach na twoim koncie - nie, żeby wątpiła w jego osobiste umiejętności podrywu, no jakby nie było inaczej by tutaj nie siedziała. No, ale ze wszystkim schlebiać mu przecież nie może, byłoby za słodko.

Zwykle typowo rannym ptaszkiem była i Harper - jest przecież w pracy jakieś sześć, czasem siedem dni w tygodniu, i już kilka minut po szóstej da się ją spotkać w stadninie. I, nie czarujmy się, gdyby nie ilość "obalonego" wczoraj wina, wstałaby pewnie wcześniej niż Willie. Trochę się nawet niezręcznie z tym czuła, że akurat dziś wylazł z niej jakiś megaśpioch. Nawet mimo tego, że nadal nie ogarniała która może być godzina.
- Strasznie mi słodzisz od samego rana - rzuciła luźno, co najmniej jakby nie była jedną z tych łasych na komplementy. Uśmiechnęła się czarująco, bo jednak naprawdę było to miłe. I ona również na codzień niespecjalnie mogła liczyć na towarzystwo przy śniadaniu - w swoim bostońskim mieszkaniu nie ma nawet kota. - Nie wiem czym sobie na tyle komplementów zasłużyłam. - dodała.
Kiedy ten wspomniał o psach, te jakby z podziemi pojawiły się zaraz w kuchni, ciesząc się - będąc wszędzie i nigdzie na raz, jak to zwierzęta. Harper zaczęła się zastanawiać, jak mocne musiały być wczoraj te wina, że nie zarejestrowała obecności w domu czworonogów. I, że chyba nie zapałały do niej specjalną sympatią, skoro: a. nie stratowały jej rano w łóżku, budząc Shoemakera, b. nie wykazując właściwie żadnego zainteresowania nią teraz. Choć w sumie, dla większości zwierząt należących do znajomych czy rodziny, była zwykle niewidoczna. Może to przez to co "robi" koniom? Greenpeace przecież nadal nie jest tym zachwycony :lol: Kiedy jeden z psów jednak zarejestrował jej obecność i zaczął ją obwąchiwać, próbując wspiąć się po jej nodze by go głaskała, dodała: - Zwierzęta nie zwykły mnie niepokoić. To jakaś moja supermoc, w 90% przypadków totalnie mnie olewają. Nawet te w domu na Wyspach się specjalnie nie cieszą, kiedy przyjeżdżam. Rejestrują moją obecność gdzieś w trzecim lub czwartym dniu, kiedy daję im jeść, lub rano wypuszczam na podwórko - pewnie by jeszcze coś dodała, ale zaczęła odczuwać łaskotki w właśnie oblizywanej ręce, dodatkowo stałą się obiektem zainteresowania drugiego psiaka. Zaśmiała się i próbowała utrzymać równowagę "atakowana" przez zwierzęta, w międzyczasie, ciszej, jakby tylko im, prawiąc komplementy typowe dla psiary. :D
Pokiwała twierdząco głową:
- Kawy. Zapamiętałam z wczoraj, że herbatą prawdopodobnie nie dysponujesz - ha! Czyli jeszcze z tym jej pijactwem wcale, a wcale nie było tak źle. I się trochę "zawiesiła", próbując uspokoić nadal cieszące się zwierzaki, na tyle, by chociaż dojść do jakiegoś miejsca do siedzenia. Kiedy usiądzie, będzie jej łatwiej się nimi zachwycać. :> I się troszeczkę zreflektowała, bo dziś to już trzeba jednak wracać do swojej szarej codzienności. - I tylko kawa, dziękuję. - Pokiwała twierdząco głową, jakby dodatkowo to potwierdzając. - Nie jadam właściwie śniadań. Ja w ogóle mało co jem. - zaśmiała się cicho, dla niej to zupełnie normalne, ale większość społeczeństwa na widok jej "diety" w sezonie (i szczerze mówiąc poza nim również) popukałoby się zdrowo w czoło. - Wczorajszą kolację będę spalać na jakiś trzech treningach pewnie - I to nie, że ona ma jakieś zaburzenia odżywiania czy coś. Ot, taki już swoisty rygor codzienności, by wiecznie trzymać jednakową wagę - a przecież to w uprawianych przez nią sportach kluczowe i tak na upartego, to jednak stanowi o tym, że ona w ogóle może się tym zajmować.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Jesteś ambitnym adwokatem, kochającym imprezy studentem, a może mężatką z dwójką dzieci? To nie ma znaczenia – gdy tylko przyjedziesz do Bostonu, poczujesz się jak w domu! Tylko tutaj możesz przejść przez pełen kwitnących, kolorowych kwiatów park, by wyjść tuż obok wielkiego wieżowca, a wracając, nie zapomnij zerknąć na stare, urocze kamieniczki znajdujące się tuż za rogiem! Nie jest to wielkomiejski labirynt z betonu, lecz przyjazne, niezwykle zielone miasto z masą parków, z plażami, zatokami, łodziami zacumowanymi u wybrzeży, pełne biegających i uprawiających sporty ludzi, pełne psów i dzieci. Wiosna w Bostonie to prawdziwe cudo ze względu na ogromne krzewy obsypane kwiatami. Jeśli jednak chcesz być blisko miasta, ale też cieszyć się życzliwością i poczuciem wspólnoty wybierz wspaniałe małe miasteczko jakim jest Concord. Lokalna społeczność ma silną więź, która łączy swoich mieszkańców, tutaj znajdziesz sąsiadów pomagających sąsiadom. Wspólnie można cieszyć się otaczającą przyrodą, zobaczyć słodkowodne żółwie, czaple modry, piżmaki i mnóstwo ptactwa. Odkryj piękno tego miasteczka, w każdym sezonie na nowo. Wiosna to czas lokalnych wydarzeń. Wybierz się na wycieczkę do jednego z wielu lokalnych targowisk i gospodarstw, aby spróbować domowych produktów, serów i syropu klonowego prosto z drzew Nowej Anglii.

Nominacje!

Rozpoczęły się majowe nominacje na postać miesiąca. Czekamy na Waszych ulubieńców.

Read More
Harper
William
ATWOOD
WALKER
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 6