Poprzedni temat «» Następny temat
The Wizarding World of Harry Potter
Autor Wiadomość
Seth Paddington


Seth Paddington

boston


25

student / barman

dinozaur

Wysłany: 2019-04-30, 21:05   The Wizarding World of Harry Potter
  

  
  
  
  
  

  
  
lalalalaa


Kto w dzisiejszych czasach nie słyszał o Harrym Potterze? No chyba jedynie jakiś lamus, bo kto? Paddington może i miał obsesję na punkcie dinozaurów, ale wcale go to nie ograniczało. Świat Magii Pottera też bardzo sobie cenił, a taka wygrana perełka jaką były dwa bilety do Kalifornii, by wkręcić się w świat magii po całości to coś co bardzo go cieszyło, tym bardziej, że mógł się tam wybrać z przyjaciółką. Dlatego też po sylwestrze (brawo za moje ogarnięcie sytuacji, gdy już mamy prawie maj... to chyba powinna być już retrospekcja, lol) spakowali bagaże i ruszyli na przygodę życia, samolotem. Kontrola poszła sprawnie jak na panujące warunki, czyli cały po sylwestrowy szał, kiedy ludzie wracają do swoich miejsc i w takich miejscach jak dworce i lotniska roi się od turystów. Wreszcie ich pośladki zaznały luksusu w klasie ekonomicznej po dość długim czasie spędzonym na nie tak wygodnych ławkach lotniskowych i pofrunęli w górę. Paddington w tym kierunku był marnym towarzyszem podróży, bo odpłynął jak dziecko już na wstępie i uciął sobie krótką drzemkę. No dobra, nie taką krótką biorąc pod uwagę, że lot trwał ponad cztery godziny, a on przespał ponad połowę tego czasu. W końcu jednak wylądowali i nie wahał się ani chwili po wyjściu z lotniska - złapał taksówkę i w drogę. Gdy zbliżali się do celu ekscytacja powoli rosła, ale nie przewidywał jak wielka ona będzie, kiedy znajda się na miejscu i zobaczą co tam przygotowano. Już nie mógł się doczekać, aż wyda skrzętnie dokładane drobniaki na smakołyki i potterowskie gadżety, a i piwem nie pogardzi! - Ależ jestem podjarany! - i pewnie ktoś mógł uznać to za dziecinne, ale czuł, ze i Lu podziela jego entuzjazm. Czekał na nich zamek konkretnych rozmiarów, brukowane uliczki Hogsmade dopracowane w stu procentach, kremowe piwo, fasolki wszystkich smaków Bertiego Botta, różdżki u Ollivander’a, szaty Hogwartu, wysłanie przesyłki sowią pocztą... no jak tu się nie podjarać. Nie da się, od co!
 
 
Lucille Clark


lucille clark

boston


28

antykwariuszka

happy&single

Wysłany: 2019-06-21, 01:09   
  

  
  
  
  
  

  
  
when it rains it pours


/dwa miesiące później :lol:

Myślę, że z naszym tempem będziemy to grały jeszcze po kolejnym Sylwestrze, więc wszystko spoko, kogo obchodzi rok w tę, czy w tamtą. Na pewno nie Lucille. Jako osoba lubiąca podróże nie miała problemu ze zmianą stref czasowych i innymi takimi bajerami, a czas w samolocie potrafiła sobie zagospodarować na wiele różnych sposobów, więc wcale nie przeszkadzało jej to, że Seth poszedł spać. Lepsze to, niż jakby jej miał pół drogi zrzędzić, albo panikować, albo puszczać pawia. Mam nadzieję, że ten lot przebiegł im na tyle przyjemnie, że nikt pawia nie puszczał.
Clark także nie mogła doczekać się tych wszystkich atrakcji. Nie protestowała, kiedy Seth wsadził ich w taksówkę, a potem tylko pospieszała go, by wysiadał i by już pędzili dalej przed siebie. Nie było przecież na co czekać!
- Od czego zaczniemy? - zapytała podekscytowana, przestępując z nogi na nogę i przyklaskując w dłonie, kiedy już ustawili się w kolejce. Ta, niestety, nie była wcale taka krótka, ale Lu wierzyła, że i takie przeciwności losu im nie straszne. - Koniecznie chcę wybrać różdżkę i zobaczyć Ekspres. Myślisz, że będzie można wejść do środka? - no bo kto by nie chciał usiąść w Hogwart Express'ie? Oczywiście, sowiarnia czy słodycze też będą super, może poza fasolkami, bo pewnie trafi na jakąś paskudną. Seth tak bardzo zaskoczył ją zaproszeniem, że z tego wszystkiego nawet nie zdążyła się zorientować, co właściwie i jak będą mogli pozwiedzać. Czego by jednak tam nie było, to i tak będzie wspaniale, była tego pewna (zwłaszcza, że za darmo, jak mogła narzekać?).
_________________
 
 
Seth Paddington


Seth Paddington

boston


25

student / barman

dinozaur

Wysłany: 2019-07-05, 06:06   
  

  
  
  
  
  

  
  
lalalalaa


Lu krótko mówiąc miała szczęście, że nie wpadł w panikę czy nie znalazł sobie jakiegoś przejmującego tematu do rozmowy, bo [podróż z pewnością nie minęłaby tak dobrze jak obecna. Z drugiej strony przez ostatni czas naprawdę się zmienił i choć wciąż głównym tematem kręcącym się wokół niego są dinozaury, to mimo wszystko odrobinę wydoroślał. Teraz jednak nawet nie będzie próbował tego udowadniać, bo znaleźli się w miejscu, w którym ponownie czuł się jak dziecko i na sam widok tego wszystkiego prawie pękł z podekscytowania. - Nie mam zielonego pojęcia! - przyznał szczerze, ale zaczął myśleć o tym co tutaj oferują. - Mam nadzieje! - przecież sam marzył o podróży Ekspresem – i musimy wybrać się na kolejki: zakazana podróż i hipogryf, tak się nazywają z tego co ogarnąłem na szybko w ulotce... nie wspominając później o trzech miotłach czy sklepie zonka! - wiadomo, może uda się mu kupić coś fajnego i zgotować Lu jakiś małpi kawał. Czuł się trochę jak takie przeszczęśliwe dziecko w tej chwili i wcale go nie ruszyło, że pośród nich faktycznie więcej było dzieciaków niż osób starszych, czy chociażby młodych ludzi w ich wieku. - Po powrocie chyba znów wpadnę w wir czytania wszystkich części, nie mówiąc o seansach filmowych – wiadomo jak to jest, człowiek na nowo wkręca się w to wszystko, a teraz choć widzieli tylko przedsmak czekając w kolejce to mimo wszystko już zapowiadało się świetnie i działało na ich wyobraźnię.
 
 
Lucille Clark


lucille clark

boston


28

antykwariuszka

happy&single

Wysłany: 2019-07-26, 21:38   
  

  
  
  
  
  

  
  
when it rains it pours


Seth miał dopiero dwadzieścia pięć lat, to dużo za wcześnie, by brać się za dorosłość. Lucille na pewno nie zamierzała bawić się w takie rzeczy, nie w najbliższym czasie, skoro tak żyło jej się dobrze (a z ustatkowywania się i brania odpowiedzialności wynikają tylko same nieprzyjemne rzeczy), no i na pewno nie w tym miejscu. Chyba nigdzie indziej na świecie nie mogła poczuć się bardziej dzieckiem, niż właśnie tutaj.
- Właśnie, musimy zgarnąć jakieś ulotki. Zaczekaj tu, trzymaj kolejkę - rzuciła i nawet nie czekając na jego odpowiedź zaczęła przepychać się do jakichś regałów, gdzie prócz ulotek były jakieś plany zwiedzania czy mapki. Zgarnęła wszystko, co się dało, a kiedy wróciła do Setha, ten był już znacznie bliżej wejścia i... już wkrótce dostali się do środka. - Patrz, no pierwszy jest Express! A reszta atrakcji chyba czeka w Hogsmeade - zaśmiała się i pociągnęła Setha za sobą, o ile jeszcze w ogóle starczyło jej rąk. Oczywiście to nie była do końca prawda, bo mnóstwo atrakcji jest na Pokątnej w Londynie, ale dla potrzeb Patki, która nie ma pojęcia, jak wygląda Wizarding World - zmyślajmy. Lucille szeroko otwartymi oczami oglądała, jak ludzie przechodzą przez ścianę, za którą miał czekać na nich pociąg, a potem jej uwagę przykuło jeszcze coś. - Patrz, tam są wózki i skrzynie! - czy to nie wspaniały pomysł na, na przykład, zdjęcie? Właśnie tego chciała - by Seth zrobił jej zdjęcie, kiedy z wózkiem wpierdala się w ścianę. Żałowała tylko, że nie ogarnęła na czas jakiejś szaty, albo chociaż szaliczka, ale teraz już trudno. Najważniejsze, że już po kilku chwilach ustawiała się z wózkiem, uśmiechając się szeroko do Paddingtona.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Jesteś ambitnym adwokatem, kochającym imprezy studentem, a może mężatką z dwójką dzieci? To nie ma znaczenia – gdy tylko przyjedziesz do Bostonu, poczujesz się jak w domu! Tylko tutaj możesz przejść przez pełen kwitnących, kolorowych kwiatów park, by wyjść tuż obok wielkiego wieżowca, a wracając, nie zapomnij zerknąć na stare, urocze kamieniczki znajdujące się tuż za rogiem! Nie jest to wielkomiejski labirynt z betonu, lecz przyjazne, niezwykle zielone miasto z masą parków, z plażami, zatokami, łodziami zacumowanymi u wybrzeży, pełne biegających i uprawiających sporty ludzi, pełne psów i dzieci. Wiosna w Bostonie to prawdziwe cudo ze względu na ogromne krzewy obsypane kwiatami. Jeśli jednak chcesz być blisko miasta, ale też cieszyć się życzliwością i poczuciem wspólnoty wybierz wspaniałe małe miasteczko jakim jest Concord. Lokalna społeczność ma silną więź, która łączy swoich mieszkańców, tutaj znajdziesz sąsiadów pomagających sąsiadom. Wspólnie można cieszyć się otaczającą przyrodą, zobaczyć słodkowodne żółwie, czaple modry, piżmaki i mnóstwo ptactwa. Odkryj piękno tego miasteczka, w każdym sezonie na nowo. Wiosna to czas lokalnych wydarzeń. Wybierz się na wycieczkę do jednego z wielu lokalnych targowisk i gospodarstw, aby spróbować domowych produktów, serów i syropu klonowego prosto z drzew Nowej Anglii.

POSZUKUJEMY!

Jeśli jest ktoś chętny wesprzeć administrację od strony porządkowej, czy też pomóc w kwestii tematyki eventów i wydarzeń losowych - zapraszamy do zgłoszenia się na moderatora

Read More
Harper
William
ATWOOD
WALKER
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 7