Poprzedni temat «» Następny temat
kiosk
Autor Wiadomość
Massachusetts


Massachusetts

Wysłany: 2019-05-08, 10:27   kiosk

 
 
California paxton


california paxton

concord


34

szukam

nie szukam

Wysłany: 2019-05-12, 11:45   
  

  
  
  
  
  

  
  
YOU WANNA GET WEIRD? LET'S GET WEIRD


Szukanie pracy nigdy nie było czymś, do czego Paxton pałałby wielką miłością, jak i zresztą sama praca. Tym razem odszedł od wszelkich ambitnych ogłoszeń, bo... bo tak. Miał dosyć pracy w korpo i nie wiedział, co innego mógłby robić, i tak naprawdę, najchętniej nie robiłby nic, ale miał już trzydzieści cztery lata i jego rodzicom, którym siedział teraz na głowie, taki układ niespecjalnie pasował. Chyba liczyli na przyjemną, cichą starość, w trakcie której dzieci i wnuki będą pojawiać się tylko co któryś weekend. Zamiast tego mają dużego dzieciaka na utrzymaniu, ponownie.
Być może wkrótce Cal poszuka jakiejś lepszej pracy, ale aktualnie został przyjęty na stanowisko pani z kiosku, i to takiego, w którym nie było zbyt dużego ruchu. Mógł zatem siedzieć i się nudzić, czasami poczytać jakąś gazetę, i z nutką niepokoju pomyśleć o tym, jak będzie się w środku spiekał, kiedy przyjdą lato i wysokie temperatury (nie przyjdą w tym roku, bo Patka kupiła sobie sukienki na lato). Było miło. Czasami przychodziły jakieś staruszki i gawędziły z nim trochę dłużej, a choć nie był fanem starszych ludzi, co już wyjaśniliśmy sobie wcześniej, to jednak kiedy siedział za ścianką kiosku, mógł zamienić z nimi kilka zdań. Albo po prostu tylko przytakiwać. Było... całkiem sympatycznie. Jak na pierwsze dni pracy. Nie miał pojęcia, ile tu wytrzyma, i czy faktycznie będzie to jakoś długo, i czy nie powinien pomyśleć o czymś innym, ale tak naprawdę nigdzie się teraz nie widział. Przecież w niczym nie był dobry, więc co mógłby robić? Może zamiast czytać w kiosku porno gazetki, mógłby przejrzeć ogłoszenia, to przynajmniej miałoby jakiś pożytek.
_________________
now what, so I say?
 
 
BIANCA WALTERS


Bianka Walters

CONCORD


26

zabawia staruszków

haha!

Wysłany: 2019-05-15, 15:58   
  

  
  
  
  
  

  
  
I was so lonesome, I was blue, I couldn’t help it, It had to be you...


#jużnawetnieliczę

Od nieszczęśliwego wypadku zdążyła dojść do siebie, w końcu nie stało się jej nic poważnego, ale drugi raz nie chciałaby mieć obolałej kości ogonowej, bo dawała się jej parę dni we znaki. Trochę to utrudniało jej szaleństwa na scenie, kiedy wczuwała się w rytm śpiewanych przez siebie piosenek. Staruszki na szczęście rozumieli, w końcu sami bywali nieźle obolali, no i dodawali jej powera skoro oni mogli szaleć na parkiecie w podeszłym wieku to ona mogła robić to na scenie z obolałą kostką i obita kością ogonową. Na szczęście to już była przeszłość, a ona wróciła do formy. Właściwe wracała z poobiedniej rozgrywki bingo, kończąc tym samym pracę na ten dzień. Naszła ją ochota na przechadzki, więc odwiedziła parę sklepików i była już nieźle obkupiona przeróżnymi drobiazgami, jakimś ciuchem i czymś czym mogła poskromić swój wilczy apetyt tego wieczoru. Do pełni szczęścia brakowało jej tylko jakiegoś czasopisma i krzyżówek. Przystanęła więc przy kiosku rozglądając się za jakąś okładką, która mogłaby ją zainteresować. W końcu wybrała jakąś ciekawą pozycję mówiąc do pani z kiosku jednocześnie patrząc na ten egzemplarz i wskazując go paluchem, dodając po chwili – i jeszcze miesięcznik z krzyżówkami - był tylko jeden rodzaj o czym dobrze wiedziała odwiedzając to miejsce regularnie w tym celu - i gumy miętowe - w końcu spojrzała na sprzedającego dodając subtelne – ooo! - kiedy pani z kiosku okazała się być Paxtonem. - Chciałam powiedzieć, cześć - poprawiła się i nawet uśmiechnęła, bo biorąc pod uwagę jej burzliwe zmiany sercowe nikogo nie powinno dziwić, że incydent z rejsu już puściła w niepamięć.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Jesteś ambitnym adwokatem, kochającym imprezy studentem, a może mężatką z dwójką dzieci? To nie ma znaczenia – gdy tylko przyjedziesz do Bostonu, poczujesz się jak w domu! Tylko tutaj możesz przejść przez pełen kwitnących, kolorowych kwiatów park, by wyjść tuż obok wielkiego wieżowca, a wracając, nie zapomnij zerknąć na stare, urocze kamieniczki znajdujące się tuż za rogiem! Nie jest to wielkomiejski labirynt z betonu, lecz przyjazne, niezwykle zielone miasto z masą parków, z plażami, zatokami, łodziami zacumowanymi u wybrzeży, pełne biegających i uprawiających sporty ludzi, pełne psów i dzieci. Wiosna w Bostonie to prawdziwe cudo ze względu na ogromne krzewy obsypane kwiatami. Jeśli jednak chcesz być blisko miasta, ale też cieszyć się życzliwością i poczuciem wspólnoty wybierz wspaniałe małe miasteczko jakim jest Concord. Lokalna społeczność ma silną więź, która łączy swoich mieszkańców, tutaj znajdziesz sąsiadów pomagających sąsiadom. Wspólnie można cieszyć się otaczającą przyrodą, zobaczyć słodkowodne żółwie, czaple modry, piżmaki i mnóstwo ptactwa. Odkryj piękno tego miasteczka, w każdym sezonie na nowo. Wiosna to czas lokalnych wydarzeń. Wybierz się na wycieczkę do jednego z wielu lokalnych targowisk i gospodarstw, aby spróbować domowych produktów, serów i syropu klonowego prosto z drzew Nowej Anglii.

Nominacje!

Rozpoczęły się majowe nominacje na postać miesiąca. Czekamy na Waszych ulubieńców.

Read More
Bianka
Jeremy
WALTERS
ASHBORNE
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 6