Poprzedni temat «» Następny temat
Jeralyn
Autor Wiadomość
Jeralyn Seddon


Jeralyn Seddon

Boston


43

Chirurg

coco

Wysłany: 2019-05-14, 21:51   Jeralyn
  

  
  
  
  
  

  
  
24 hours, 1440 minutes, 86400 seconds. / u can find me on: isobel


relacje postaci


Chirurg ogólny, specjalizacja traumatolog w Boston Medical Center. Pracuje tam od dziesięciu lat; wcześniej zasilała szeregi Massachusetts General Hospital. Od roku szkoli się w drugiej specjalizacji - neurochirurgia. Poskłada Ci kości, gdy potrzeba, przyjmie na izbie przyjęć, gdy rozetniesz sobie łuk brwiowy i na pewno uśmiechem sprawi, że będzie ci jakoś lżej na duchu. | Możesz kojarzyć ją z gazet i telewizji, gdy w 2012 roku udzielała wywiadu na temat swojej przełomowej operacji i wyprowadzeniu pacjentki niemal w stu procentach z niepełnosprawności. | Czasem wyśpiewuje "kocie melodie" w barze karaoke, po czym każdy występ popija kieliszkiem tequili. Ty powinieneś zrobić to samo jeśli chcesz jakoś dotrwać do końca wieczora. | Nie ma zbyt wielu znajomości spoza szpitala, ale całe życie spędziła w Bostonie, więc może skądś ją kojarzysz, kto wie. | Jeśli cię nie lubi, to tylko dlatego, że na łamach historii jej życia musiałeś podpaść jej czymś konkretnym. Jer ceni sobie towarzystwo osób, które mają coś ciekawego do powiedzenia lub nie przeszkadza im przesiedzenie kilku godzin w ciszy. Nie lubi zadufanych w sobie, pustych osób, które pozjadały wszystkie rozumy. | Ma bardzo specyficzne poczucie humoru i sposób bycia, które nie każdy rozumie, ale jeśli chce mieć z nią coś wspólnego, to musi to jakoś przetrawić.


Pozytywne

Iris Shoemaker - współlokatorka Jeralyn. Mieszkają za sobą od lutego tego roku i w miarę szybko zaczęły się ze sobą dogadywać - szczególnie upodobały sobie wspólne wieczory przy filmie i butelce wina, oczywiście, gdy Jer łaskawie zawita do domu.
Imię i nazwisko - opis relacji
Imię i nazwisko - opis relacji
Imię i nazwisko - opis relacji


Negatywne

Imię i nazwisko - opis relacji
Imię i nazwisko - opis relacji
Imię i nazwisko - opis relacji
Imię i nazwisko - opis relacji



Inne

Imię i nazwisko - opis relacji
Imię i nazwisko - opis relacji
Imię i nazwisko - opis relacji
Imię i nazwisko - opis relacji



_________________
  
 
 
Harper James Atwood


Harper James Atwood

Boston


29

Dżokej | hodowca

Panna

Wysłany: 2019-05-14, 22:36   
  

  
  
  
  
  

  
  
hit the lights and i'll lock the doors let say all things that we couldn't before


To co, mogę liczyć na jakąś relację czy muszę roztrzaskać PRZYPADKIEM kolano by się doczekać? :lol:
 
 
Amelia Morel


Amelia Morel

Boston


24

influencerka

----

Wysłany: 2019-05-14, 22:46   
  

  
  
  
  
  

  
  
You will love me trust me


No ja tu wbijam... w końcu może to jej pani profesor by była? :P
 
 
Jeralyn Seddon


Jeralyn Seddon

Boston


43

Chirurg

coco

Wysłany: 2019-05-14, 22:55   
  

  
  
  
  
  

  
  
24 hours, 1440 minutes, 86400 seconds. / u can find me on: isobel


Harper James Atwood napisał/a:
To co, mogę liczyć na jakąś relację czy muszę roztrzaskać PRZYPADKIEM kolano by się doczekać? :lol:

No pewnie, że możesz na jakąś liczyć. ;> Może Harper doznałaby w przeszłości (już po przeprowadzce do USA) jakiegoś urazu? Ze względu na to, że jej rodzice są zamożni, a co za tym idzie celują w najlepszych specjalistów, postanowiliby aby ich córka trafiła pod opiekę Jeralyn. Tak mogłyby się poznać. Jer wyprowadziłaby dżokejkę z niegroźnego urazu, ta mogłaby zaproponować, by w ramach odwdzięczenia się, pani doktor odwiedziła jej hodowlę i przekonała się do jazdy konnej (Jer to wegetarianka, kocha przyrodę i zwierzęta, więc byłaby na pewno za taką propozycją). Dzięki temu znajomość mogłaby się stale utrzymywać i obie "miałyby siebie w pamięci". Co uważasz?

Amelia Morel napisał/a:
No ja tu wbijam... w końcu może to jej pani profesor by była? :P

Amelia ma 24 lata więc powinna powoli rozpoczynać staż. Mogłaby dostać się do Boston Medical Center, ale Jer nie mogłaby być jej rezydentką, ze względu na to, że jest specjalistką. Jednakże - Seddon to lekarz, który lubi stażystów i często podkrada ich, by ci mogli towarzyszyć jej podczas operacji czy przyjmowaniu pacjentów. ;> Jedną z takich stażystek mogłaby być Amelia. Może nawet odważyłaby się wyznać prawdę o sobie? Jeralyn wzbudza zaufanie, może w jakiś sposób zaangażowała się, kto wie.
_________________
  
 
 
Felix Lorenzo


Felix Lorenzo

Boston


44

chirurg

już nie kawaler

Wysłany: 2019-05-14, 22:57   
  

  
  
  
  
  

  
  
Love me tender, love me sweet, never let me go.


Po prostu znajomi z pracy, czy ukręcamy im jakąś fajniejszą relację?
 
 
Jeralyn Seddon


Jeralyn Seddon

Boston


43

Chirurg

coco

Wysłany: 2019-05-14, 23:10   
  

  
  
  
  
  

  
  
24 hours, 1440 minutes, 86400 seconds. / u can find me on: isobel


Felix Lorenzo napisał/a:
Po prostu znajomi z pracy, czy ukręcamy im jakąś fajniejszą relację?

Jestem za "jakąś fajniejszą relacją"! Jer na pewno ma w pracy grono, z którym ma lepszy lub gorszy kontakt - często ten gorszy bierze się z rywalizacji, którą chyba trochę ma we krwi. Ale tu bym postawiła na coś pozytywnego. Może taka dwójka, która po wymienieniu spojrzeń od razu wie, że jest to idealny moment, aby wypić, w względnym spokoju, kawę? Spędzają razem przerwy w bufecie, Jer może nie raz usnęła na jego ramieniu, przy okazji ośliniając fartuch, ale kto by na to patrzył?! Może nawet raz, czy dwa była na jego wyścigu i darła się najgłośniej z trybun, zupełnie, jakby kumpel z pracy miał ją usłyszeć. W trakcie dyżurów mogą się ze sobą konsultować, polegać na opinii drugiego, a po mogą skoczyć na drinka dla odstresowania, po czym rozejść się w swoje strony.
Rzecz jasna możemy też pójść w coś nieco bardziej neutralnego, albo nawet negatywnego. Równie dobrze mogą ciskać w swoją stronę pioruny ilekroć zobaczą się na szpitalnym korytarzu. Jestem otwarta na różne propozycje!
_________________
 
 
Harper James Atwood


Harper James Atwood

Boston


29

Dżokej | hodowca

Panna

Wysłany: 2019-05-15, 07:58   
  

  
  
  
  
  

  
  
hit the lights and i'll lock the doors let say all things that we couldn't before


Jeralyn Seddon napisał/a:
Harper James Atwood napisał/a:
To co, mogę liczyć na jakąś relację czy muszę roztrzaskać PRZYPADKIEM kolano by się doczekać? :lol:

No pewnie, że możesz na jakąś liczyć. ;> Może Harper doznałaby w przeszłości (już po przeprowadzce do USA) jakiegoś urazu? Ze względu na to, że jej rodzice są zamożni, a co za tym idzie celują w najlepszych specjalistów, postanowiliby aby ich córka trafiła pod opiekę Jeralyn. Tak mogłyby się poznać. Jer wyprowadziłaby dżokejkę z niegroźnego urazu, ta mogłaby zaproponować, by w ramach odwdzięczenia się, pani doktor odwiedziła jej hodowlę i przekonała się do jazdy konnej (Jer to wegetarianka, kocha przyrodę i zwierzęta, więc byłaby na pewno za taką propozycją). Dzięki temu znajomość mogłaby się stale utrzymywać i obie "miałyby siebie w pamięci". Co uważasz?

Hm, szczerze mówiąc to Harper przeprowadziła się do Bostonu jakoś niedawno, z pół roku temu, na zimę. Więc może nie, że to jest jakiś wcześniejszy uraz - fabularnie pasuje mi bardziej "teraźniejszy". Czasowo jest już po Dubaju, więc można to podciągnąć, że coś tam się kózce z nóżką stało już na samym początku startów w Kentucky, a że to się uparło i wystartowało w Derbach to sobie mogła pogorszyć i teraz jest hurr durr lekarzu zrób coś z tym. A będzie zła, bo przez to odpadnie jej czerwcowe Ascot :x No więc spożytkuje energię zabierając panią doktor na swoje włości, a tej się może nawet spodobać jazda konna :mrgreen:
 
 
Jeralyn Seddon


Jeralyn Seddon

Boston


43

Chirurg

coco

Wysłany: 2019-05-15, 08:14   
  

  
  
  
  
  

  
  
24 hours, 1440 minutes, 86400 seconds. / u can find me on: isobel


Harper James Atwood napisał/a:
Jeralyn Seddon napisał/a:
Harper James Atwood napisał/a:
To co, mogę liczyć na jakąś relację czy muszę roztrzaskać PRZYPADKIEM kolano by się doczekać? :lol:

No pewnie, że możesz na jakąś liczyć. ;> Może Harper doznałaby w przeszłości (już po przeprowadzce do USA) jakiegoś urazu? Ze względu na to, że jej rodzice są zamożni, a co za tym idzie celują w najlepszych specjalistów, postanowiliby aby ich córka trafiła pod opiekę Jeralyn. Tak mogłyby się poznać. Jer wyprowadziłaby dżokejkę z niegroźnego urazu, ta mogłaby zaproponować, by w ramach odwdzięczenia się, pani doktor odwiedziła jej hodowlę i przekonała się do jazdy konnej (Jer to wegetarianka, kocha przyrodę i zwierzęta, więc byłaby na pewno za taką propozycją). Dzięki temu znajomość mogłaby się stale utrzymywać i obie "miałyby siebie w pamięci". Co uważasz?

Hm, szczerze mówiąc to Harper przeprowadziła się do Bostonu jakoś niedawno, z pół roku temu, na zimę. Więc może nie, że to jest jakiś wcześniejszy uraz - fabularnie pasuje mi bardziej "teraźniejszy". Czasowo jest już po Dubaju, więc można to podciągnąć, że coś tam się kózce z nóżką stało już na samym początku startów w Kentucky, a że to się uparło i wystartowało w Derbach to sobie mogła pogorszyć i teraz jest hurr durr lekarzu zrób coś z tym. A będzie zła, bo przez to odpadnie jej czerwcowe Ascot :x No więc spożytkuje energię zabierając panią doktor na swoje włości, a tej się może nawet spodobać jazda konna :mrgreen:


O, okej. :D To chyba już wszystko ustalone? ;>
_________________
 
 
Douglas Hanson


Douglas Hanson

Boston


40

dziennikarz

Rozwiedziony

Wysłany: 2019-05-15, 08:16   
  

  
  
  
  
  

  
  
Bury it, I won't let you bury it. I won't let you smother it. I won't let you murder it.


Ja to się odezwę, jak złamię po raz piąty nos. Wiesz, trzeba będzie go ładnie poskładać. 8-) :x
_________________
 
 
Jeralyn Seddon


Jeralyn Seddon

Boston


43

Chirurg

coco

Wysłany: 2019-05-15, 08:37   
  

  
  
  
  
  

  
  
24 hours, 1440 minutes, 86400 seconds. / u can find me on: isobel


Douglas Hanson napisał/a:
Ja to się odezwę, jak złamię po raz piąty nos. Wiesz, trzeba będzie go ładnie poskładać. 8-) :x

Na Twoim miejscu pomyślałabym już nad jakąś plastyką nosa. xd
_________________
 
 
Douglas Hanson


Douglas Hanson

Boston


40

dziennikarz

Rozwiedziony

Wysłany: 2019-05-15, 08:47   
  

  
  
  
  
  

  
  
Bury it, I won't let you bury it. I won't let you smother it. I won't let you murder it.


To się trochę z celem mija, zważywszy na możliwość złamania go kolejny raz :hah:
_________________
 
 
Iris Shoemaker


Iris Shoemaker

Boston


32

śpiewa i szyje :]

wolna

Wysłany: 2019-05-15, 11:05   
  

  
  
  
  
  

  
  
I'm free to do what I like I'm celebrating my life


Wiesz co, ja Ci mogę podrzucić jeszcze Chrisa jak chcesz. Mogła go poskładać po wypadku, który miał pół roku temu. No i ona lubi karaoke, a on śpiewa sobie i gra tak, bo lubi. Więc mogli też na siebie wpaść kiedyś i może jakiś duecik machnąć :>
To sobie mogli usiąść przy kieliszku też i pogadać trochę. A poza tym masz wygląd osoby, która była jego starszą, ukochaną siostrą i masz fajną, przyjacielską postać i chcę relkę. A starszych postaci nie posiadam, więc...
Upchniesz go gdzieś? :)
_________________
 
 
Jeralyn Seddon


Jeralyn Seddon

Boston


43

Chirurg

coco

Wysłany: 2019-05-15, 12:01   
  

  
  
  
  
  

  
  
24 hours, 1440 minutes, 86400 seconds. / u can find me on: isobel


Iris Shoemaker napisał/a:
Wiesz co, ja Ci mogę podrzucić jeszcze Chrisa jak chcesz. Mogła go poskładać po wypadku, który miał pół roku temu. No i ona lubi karaoke, a on śpiewa sobie i gra tak, bo lubi. Więc mogli też na siebie wpaść kiedyś i może jakiś duecik machnąć :>
To sobie mogli usiąść przy kieliszku też i pogadać trochę. A poza tym masz wygląd osoby, która była jego starszą, ukochaną siostrą i masz fajną, przyjacielską postać i chcę relkę. A starszych postaci nie posiadam, więc...
Upchniesz go gdzieś? :)

Myślę, że jak najbardziej. Jer często spędza czas z dużo młodszymi od siebie (stażyści, rezydenci); lubi towarzystwo młodych ludzi i myślę, że dogadałaby się z Chrisem. Mogliby głównie wpadać na siebie przypadkiem, w barze karaoke (a że Chris był jej pacjentem to już jest pierwszy temat do rozmowy). Od słowa do słowa, w końcu ich tematy mogą zejść na nieco poważniejsze i może wywiązać się z tego całkiem ciekawa znajomość. Także jestem na tak. :)
_________________
 
 
Chris Baker


Christian Baker

Boston


32

taksówkarz

</3

Wysłany: 2019-05-15, 12:04   
  

  
  
  
  
  

  
  
Someday you might find your hero Some say you might lose your mind


O, fajnie :viva:
_________________
 
 
Felix Lorenzo


Felix Lorenzo

Boston


44

chirurg

już nie kawaler

Wysłany: Wczoraj 7:13   
  

  
  
  
  
  

  
  
Love me tender, love me sweet, never let me go.


Jeralyn Seddon napisał/a:
Felix Lorenzo napisał/a:
Po prostu znajomi z pracy, czy ukręcamy im jakąś fajniejszą relację?

Jestem za "jakąś fajniejszą relacją"! Jer na pewno ma w pracy grono, z którym ma lepszy lub gorszy kontakt - często ten gorszy bierze się z rywalizacji, którą chyba trochę ma we krwi. Ale tu bym postawiła na coś pozytywnego. Może taka dwójka, która po wymienieniu spojrzeń od razu wie, że jest to idealny moment, aby wypić, w względnym spokoju, kawę? Spędzają razem przerwy w bufecie, Jer może nie raz usnęła na jego ramieniu, przy okazji ośliniając fartuch, ale kto by na to patrzył?! Może nawet raz, czy dwa była na jego wyścigu i darła się najgłośniej z trybun, zupełnie, jakby kumpel z pracy miał ją usłyszeć. W trakcie dyżurów mogą się ze sobą konsultować, polegać na opinii drugiego, a po mogą skoczyć na drinka dla odstresowania, po czym rozejść się w swoje strony.
Rzecz jasna możemy też pójść w coś nieco bardziej neutralnego, albo nawet negatywnego. Równie dobrze mogą ciskać w swoją stronę pioruny ilekroć zobaczą się na szpitalnym korytarzu. Jestem otwarta na różne propozycje!




Podoba się mi ta opcja takiego zgranego teamu, więc biorę :lofek:
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Jesteś ambitnym adwokatem, kochającym imprezy studentem, a może mężatką z dwójką dzieci? To nie ma znaczenia – gdy tylko przyjedziesz do Bostonu, poczujesz się jak w domu! Tylko tutaj możesz przejść przez pełen kwitnących, kolorowych kwiatów park, by wyjść tuż obok wielkiego wieżowca, a wracając, nie zapomnij zerknąć na stare, urocze kamieniczki znajdujące się tuż za rogiem! Nie jest to wielkomiejski labirynt z betonu, lecz przyjazne, niezwykle zielone miasto z masą parków, z plażami, zatokami, łodziami zacumowanymi u wybrzeży, pełne biegających i uprawiających sporty ludzi, pełne psów i dzieci. Wiosna w Bostonie to prawdziwe cudo ze względu na ogromne krzewy obsypane kwiatami. Jeśli jednak chcesz być blisko miasta, ale też cieszyć się życzliwością i poczuciem wspólnoty wybierz wspaniałe małe miasteczko jakim jest Concord. Lokalna społeczność ma silną więź, która łączy swoich mieszkańców, tutaj znajdziesz sąsiadów pomagających sąsiadom. Wspólnie można cieszyć się otaczającą przyrodą, zobaczyć słodkowodne żółwie, czaple modry, piżmaki i mnóstwo ptactwa. Odkryj piękno tego miasteczka, w każdym sezonie na nowo. Wiosna to czas lokalnych wydarzeń. Wybierz się na wycieczkę do jednego z wielu lokalnych targowisk i gospodarstw, aby spróbować domowych produktów, serów i syropu klonowego prosto z drzew Nowej Anglii.

Nominacje!

Rozpoczęły się majowe nominacje na postać miesiąca. Czekamy na Waszych ulubieńców.

Read More
Bianka
Jeremy
WALTERS
ASHBORNE
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 6