Poprzedni temat «» Następny temat
#1 Rodzinne obrazki
Autor Wiadomość
SIMONE BOCCANEGRA


Simone Boccanegra

Boston


25

student

wolny

Wysłany: 2019-05-25, 21:51   #1 Rodzinne obrazki
  

  
  
  
  
  

  
  
Cogito, ergo sum


#3

Pogoda była dzisiaj cudna, w związku z czym ani Simone, ani Alice nie chciało się za bardzo siedzieć w domu nad książkami, umówili się zatem, że pojadą na rowerową wycieczkę do Hapgood Wright Forest i z powrotem. Zajęło im to niemal cały dzień, łącznie z przystanięciem na obiad w Granite Restaurant (Ade akurat wtedy nie było, a szkoda...). Kiedy więc przed wieczorem wrócili z powrotem, oboje czuli się tak, jakby nogi miały im poodpadać. Cóż, ostatnimi czasy pogoda nie sprzyjała aktywności fizycznej, do tego Simone ciągle pamiętał o zbliżającym się egzaminie z anatomii. Cóż, mógłby próbować teraz wymienić wszystkie mięśnie, które go bolą, ale jeszcze aż tak nie zwariował na tym punkcie i zdecydowanie wolał skoczyć pod prysznic. Alice za to walnęła się na wersalce w salonie i zaczęła przerzucać po kanałach w TV.
- Simone, mamy jeszcze jakiś film, którego nie oglądaliśmy? - zawołała Alice za bratem.
- Nie wiem, włącz coś z VOD jakiegoś - odpowiedział ze swojego pokoju, grzebiąc w szafie w poszukiwaniu majtek i jakiejś cienkiej bluzki. - Może zrobimy sobie popcorn, co?
- Mhm - odpowiedziała Alice, przeciągając się na wersalce i próbując znaleźć jakiś lekki i w miarę nie nudny film.
- Jest w szafce nad okapem, wstaw do mikrofali, ja idę się wykąpać - Simone z całym asortymentem zbliżał się już do łazienki.
- Seeeerio? Nie chce mi się wstawać...
- Sorry Gregory, jak sobie czegoś nie weźmiesz, nikt ci tego nie da! - że niby Simone był takim troszczącym się o młodszą siostrę bratem, który do tego starał się ją wychować!
- No dobra, niech ci będzie... - wyjęczała Alice i pobiegła do kuchni, zostawiając włączony telewizor. Simone zaś otworzył drzwi do łazienki i zobaczył tam...
- Margo! - krzyknął nieco zaskoczony widokiem "średniej" siostry w środku. - Ale drzwi do kibla to się zamyka, jak się jest w środku, wiesz?
 
 
 
Margo Boccanegra


Margo Boccanegra

Boston


23

stylistka paznokci

szuka

Wysłany: 2019-05-28, 11:15   
  

  
  
  
  
  

  
  
Can we pretend? 'Cause honestly reality it bores me, let's make believe


Margo czasami przestawała rozumieć samą siebie, kiedy przychodziło do zdawania sobie sprawy z tego, że ciągle jeszcze mieszka z całą rodziną. Szybko potem przypominała sobie jednak, że mieszkanie na swoim równa się czynsz i przestawało jej to przeszkadzać, ale co mogła sobie ponarzekać to jej. Tak było dzisiejszego dnia. Nic spokoju. Nie zamierzała się dziś z nikim specjalnie integrować. Zajmowanie się Alice ją wkurzało, a Simone zaraz znajdzie jej coś do roboty. Nie nie nie. Po cichaczu prześliznęła się do łazienki i wzięła szybki prysznic. Wcisnęła na zadek jeansy (obcisłe swoją drogą niczym druga skóra), zapomniała bluzki na zmianę, więc na ten moment paradowała w staniku. Zaczęła aplikować na włosy wszelkie zakupione kosmetyki, udając przy tym że szczotka jest mikrofonem i w najlepsze odstawiała tam jakieś nieme "Shallow". Show przerwał jej wparowujący do łazienki starszy brat. Odwróciła się gwałtownie, obrzucając go w tej samej chwili spojrzeniem zakatalogowanym pod "z wyrzutem". Fuknęła i krzyknęła:
- PUKA SIĘ!!!!!! - a, że jednak jest siostrą to szybko postanowiła mu dopiec. - Ale cóż, z twoją twarzą mogłeś pewnie zapomnieć jak to się robi - hue hue hue, nie ma jak pocisk na czyjeś podboje seksualne. Dzieciak.
- I czego przeżywasz. Cycków w staniku nigdy nie widziałeś? - fuknęła po raz drugi. Nie miała specjalnie żadnych problemów z tym, że ktoś widział ją w bieliźnie. W końcu nie miała się czego wstydzić, nie? :viva:
 
 
SIMONE BOCCANEGRA


Simone Boccanegra

Boston


25

student

wolny

Wysłany: 2019-05-29, 11:53   
  

  
  
  
  
  

  
  
Cogito, ergo sum


No nie, z tą gówniarą to już wytrzymać nie szło...
- No kurde, od kiedy to zamieszkałaś w kiblu? - nie widział potrzeby, żeby pukać do łazienki. Kłócić się jednak nie ma co. Za to wykurzyć ją stąd - to już owszem.
- Sorry, ale w moim warsztacie już trochę za mało miejsca na płaską osiemnastkę - no na za dużo sobie smarkula pozwala! Ale wiadomo, śmiechem w głupotę! - Wsadzanie sobie skarpetek w stanik też jest już niemodne, bo nikt już się na to nie nabiera. Może lepiej byś sobie push-up kupiła, co? Możesz nawet teraz, bo chcę się wykąpać. Sio!
 
 
 
Margo Boccanegra


Margo Boccanegra

Boston


23

stylistka paznokci

szuka

Wysłany: 2019-05-29, 14:24   
  

  
  
  
  
  

  
  
Can we pretend? 'Cause honestly reality it bores me, let's make believe


Gdzieś głęboko w swojej ślicznej główce stwierdziła, że najlepszą metodą na wykurzenie stąd swojego starszego brata będzie... olanie go. Pościskała włosy tu i tam tworząc nieład artystyczny, po czym odpaliła suszarkę. I susząc się, pląsała bez muzyki. Musi jednak chyba zainwestować w większy/mocniejszy/głośniejszy* sprzęt, bo i tak słychać było marudzenie Simone. Gdy usłyszała kolejną "linijkę", wyłączyła suszarkę i zamarła w bezruchu.
- W TWOIM. Uhu. Na bank W TWOIM. - i prychnęła na niego niczym niezadowolona kotka. Ostatnie ostrzeżenie przed podrapaniem! Zaczęła się suszyć ponownie, na najmocniejszych ustawieniach, może się tym razem uda nic nie słyszeć. Znowu jednak musiała wszystko wyłączyć i zatrzymać się tak jak stała:
- Stary, ustalmy pewne fakty na samym początku. Moje cycki są prawdziwsze niż twoje mrzonki o TWOIM warsztacie. - odłożyła suszarkę i podeszła do niego. Dźgała go palcem wskazującym w klatkę piersiową, krok za krokiem cofając brata za próg łazienki. A stanik droższy niż cały komplet tych twoich płaskich -nastek. A dopóki moje włosy nie będą wyglądały tak jak zamierzam, że będą wyglądały, nie wyjdę z łazienki. - udało się jej go cofnąć na tyle, że w tej chwili zamknęła mu drzwi łazienki przed nosem. Przekręciła tegesik od zamka i wrzasnęła:
- CHAM! JAK MASZ POTRZEBĘ TO RÓB W MAJTKI!! - i wróciła szybciutko do suszenia się, co by nie słuchać jego "celnych" ripost.
 
 
SIMONE BOCCANEGRA


Simone Boccanegra

Boston


25

student

wolny

Wysłany: 2019-05-29, 22:05   
  

  
  
  
  
  

  
  
Cogito, ergo sum


No nie, to przekraczało już poziom dobrego smaku... Okej, pożartować sobie można, ale Margo zaczęła się zachowywać tak, jakby miała jakieś dziesięć lat mniej. Ehh, co ta Ameryka z nią zrobiła...
- No cóż, przynajmniej ja nie wsadzam sobie długopisów gdzie popadnie. Bo te w twoim pokoju dosyć dziwnie pachną...

- Jak sobie chcesz... - tylko tyle jej odpowiedział, kiedy zamknęła drzwi. Ale jakiejś formy złośliwości nie mógł sobie odmówić... Wykorzystując sytuację, że włącznik światła w łazience jest tylko na zewnątrz, zgasił je. W ten sposób zmusił swoją siostrę do otwarcia drzwi.
- Zupełnie jakby drugiej łazienki w domu nie było... - skwitowała tę całą akcję Alice, która wróciła już z gotowym popcornem. Ale przecież tu nie o jakąś tam łazienkę chodziło. Tu chodziło o honor!
 
 
 
Margo Boccanegra


Margo Boccanegra

Boston


23

stylistka paznokci

szuka

Wysłany: 2019-05-30, 13:14   
  

  
  
  
  
  

  
  
Can we pretend? 'Cause honestly reality it bores me, let's make believe


Margo to zawzięta bestia - tak właściwie to nie potrzebuje do wysuszenia włosów lustra, bo robi to "byle jak", w celu stworzenia swoistego nieładu artystycznego. Wyszła z tej łazienki z fryzurą w stylu surferskich fal (to dar, normalnie zabuliłaby za to kilka konkretnych zielonych w salonie fryzjerskim), poszła się ubrać i wróciła na kanapę. Kiedy w końcu Simone pojawił się na jej horyzoncie rzuciła tylko:
- Jesteś dziwny - właściwie już nawet niewiadomo w jakim kontekście, czemu i po co. Ot, tak. A chodziło chyba o uwagę dotyczącą długopisów. No w końcu kto wącha długopisy?! Ale że Margo niespecjalnie się chciała na własne życzenie pakować w temat seksu, tym razem odpuściła.

Alice zmarnowana faktem, że nikt nie chce wyręczyć jej w zrobieniu popcornu również usadowiła swój tyłek na kanapie i po chwili ciszy wypaliła, jak gdyby nigdy nic:
- Zamówcie coś do jedzenia - Tak. Wy. Nie ona przecież. Jeszcze w końcu nie zarabia swoich pieniędzy. :roll:
 
 
SIMONE BOCCANEGRA


Simone Boccanegra

Boston


25

student

wolny

Wysłany: 2019-06-01, 10:31   
  

  
  
  
  
  

  
  
Cogito, ergo sum


Simone rzucił się na kanapę z gołą klatą i ręcznikiem przewieszonym przez ramię czując się jak zwycięzca. Ale to wszystko prysło, kiedy Margo wreszcie wyszła z łazienki najwidoczniej w ogóle nie przejmując się tym wszystkim. Nie no, dlaczego to on zawsze musi wychodzić na idiotę? Ehh, taka karma chyba...
- Chyba musisz z kimś takim wytrzymać jeszcze jakiś czas... - rzucił, wstając z kanapy, bo w końcu to jego kolej w łazience. - Mam tylko nadzieję, że znowu nie zastanę prysznica ufajdanego włosami!

Zamykając już drzwi, dosłyszawszy słowa Alice, rzucił:
- Aż tak ci się nie chce wstawić popcornu do mikrofali? Po co jeszcze płacić za żarcie?
 
 
 
Margo Boccanegra


Margo Boccanegra

Boston


23

stylistka paznokci

szuka

Wysłany: 2019-06-22, 10:20   
  

  
  
  
  
  

  
  
Can we pretend? 'Cause honestly reality it bores me, let's make believe


Margo przez tyle lat wspólnego życia z Simone zdążyła się już nauczyć, że najlepszą opcją, by mu dokuczyć, jest pokazywać, że żadne jego dokuczanie nie jest w stanie zepsuć jej dobrego humoru. Do tej pory działało cudownie.
- Nie wiem co złego zrobiłam w poprzednim życiu, że Bóg teraz pokarał mnie taką rodziną - rozłożyła ręce na boki w geście "nic nie mogę już z tym zrobić". Oczywiście żartowała. Niezależnie od tego jakby sobie z bratem dokuczali, czy jak denerwowałaby ją młodsza siostra, bardzo kochała swoje rodzeństwo.
Szybko jednak spojrzała na niego spode łba:
- Jeśli umiesz sprzątać po ciemku to powodzenia - i nawet zrobiła ręką gest powitania (?) ze Star Treka. No, te rozdziabione palce. Nigdy co prawda nie oglądała żadnej wersji tego filmu, ale gest jest w końcu symbolem międzynarodowym i każdy go zna, prawda? Była prawie pewna, że brat zaraz poleci na inspekcję czystości łazienki. I znowu zrobi mu na złość, bo posprzątała po sobie zaraz po wyjściu spod prysznica. Fuck yeah!

Najmłodsza z rodzeństwa, jakby parodiując rozkładanie rąk starszej siostry, wykonała podobny gest w wersji wyjątkowo teatralnej i rzuciła, zupełnie jakby to nie było oczywiste:
- Bo cię stać?
 
 
SIMONE BOCCANEGRA


Simone Boccanegra

Boston


25

student

wolny

Wysłany: 2019-06-23, 18:57   
  

  
  
  
  
  

  
  
Cogito, ergo sum


- A róbta co chceta - rzucił tak, że równie dobrze Margo i Alice mogły do nie usłyszeć, po czym zamknął za sobą drzwi łazienki. Nawet jeśli mu ktoś teraz zgasi światło, trudno. Jemu nie przeszkadzało mycie się po ciemku. Zresztą na zewnątrz ciągle jeszcze było widno. Miał tylko nadzieję, że mu tu żadnej kamerki nie założyły, nie? Nie no, aż tak wredne chyba nie były...

Na szczęście, kabina była czysta. Poczuł wielką ulgę i błogie rozluźnienie mięśni, kiedy skąpała go woda z prysznica. A kiedy wyszedł umyć głowę uznał, że dobrze by było się ogolić. Chwycił więc maszynkę i...
- Która z was goli sobie nogi czy cokolwiek innego o czym nawet nie chcę myśleć moją maszynką? - krzyknął, otwierając drzwi.
 
 
 
Margo Boccanegra


Margo Boccanegra

Boston


23

stylistka paznokci

szuka

Wysłany: 2019-07-08, 10:09   
  

  
  
  
  
  

  
  
Can we pretend? 'Cause honestly reality it bores me, let's make believe


Kiedy Simone zniknął za drzwiami łazienki, Margo postanowiła zająć się w końcu młodszą siostrą. Jako, że nie uśmiechało się jej wyskakiwanie ze swoich ciężko zarobionych $$$, zagoniła młodą do kuchni, gdzie po krótkim instruktażu, ta jak gdyby nigdy nic zrobiła pełną michę popcornu. Obie wróciły na kanapę, Margo włączyła młodej jakiś film, a sama zaczęła się kręcić po domu bez celu. Z zamyślenia wyrwał ją głos brata.
- Hej, na mnie nie patrz, ja mam od tego wosk. I kosmetyczkę. - wzruszyła ramionami. Skrzywiła się nawet nieco, bo za skrajnie obrzydliwe uznawała używanie cudzej maszynki. Szybko jednak skojarzyła, że ktoś musiał to zrobić i z jeszcze większym obrzydzeniem spojrzała na siostrę.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Jesteś ambitnym adwokatem, kochającym imprezy studentem, a może mężatką z dwójką dzieci? To nie ma znaczenia – gdy tylko przyjedziesz do Bostonu, poczujesz się jak w domu! Tylko tutaj możesz przejść przez pełen kwitnących, kolorowych kwiatów park, by wyjść tuż obok wielkiego wieżowca, a wracając, nie zapomnij zerknąć na stare, urocze kamieniczki znajdujące się tuż za rogiem! Nie jest to wielkomiejski labirynt z betonu, lecz przyjazne, niezwykle zielone miasto z masą parków, z plażami, zatokami, łodziami zacumowanymi u wybrzeży, pełne biegających i uprawiających sporty ludzi, pełne psów i dzieci. Wiosna w Bostonie to prawdziwe cudo ze względu na ogromne krzewy obsypane kwiatami. Jeśli jednak chcesz być blisko miasta, ale też cieszyć się życzliwością i poczuciem wspólnoty wybierz wspaniałe małe miasteczko jakim jest Concord. Lokalna społeczność ma silną więź, która łączy swoich mieszkańców, tutaj znajdziesz sąsiadów pomagających sąsiadom. Wspólnie można cieszyć się otaczającą przyrodą, zobaczyć słodkowodne żółwie, czaple modry, piżmaki i mnóstwo ptactwa. Odkryj piękno tego miasteczka, w każdym sezonie na nowo. Wiosna to czas lokalnych wydarzeń. Wybierz się na wycieczkę do jednego z wielu lokalnych targowisk i gospodarstw, aby spróbować domowych produktów, serów i syropu klonowego prosto z drzew Nowej Anglii.

POSZUKUJEMY!

Jeśli jest ktoś chętny wesprzeć administrację od strony porządkowej, czy też pomóc w kwestii tematyki eventów i wydarzeń losowych - zapraszamy do zgłoszenia się na moderatora

Read More
Harper
William
ATWOOD
WALKER
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 6