Poprzedni temat «» Następny temat
Jacob Cravell
Autor Wiadomość
Jacob Cravell


Jacob cravell

Boston


27

Policjant

Wysłany: 2019-06-30, 15:21   Jacob Cravell


Jacob Cravell

Biografia
Boston, ah Boston! Zapach rozgrzanego betonu i nowej szansy. Zapewne właśnie to czuli rodzice Jacoba, mijając wielką białą tablicę na której litery układały się w słowa: „Welcome to Boston!”. Stary Pontiac toczył się leniwie przez zupełnie obce im ulice, trzeszcząc podejrzanie przy każdym intensywniejszym zakręcie. Jechali w ciszy, od kiedy opuścili nocą, małe senne miasteczko na północy, którego nazwy nikt już nie pamięta. Zabrali jedną walizkę pełną ubrań, gitarę i strzępki marzeń- jedyne co pozostało po tym, gdy cztery miesiące wcześniej ona odnalazła go na szkolnym korytarzu i szepnęła „Jestem w ciąży”. A teraz mijali obskurne budynki obcego miasta, które od dziś zamierzali nazywać domem. Historia jak wiele innych. Ona stawała się coraz cięższa i zmęczona, on coraz bardziej zirytowany i wciąż marzył by stać się sławny. Gdy w rozpadającym się mieszkanku w ubogiej części miasta zrobiło się ciaśniej a przerywane donośnym płaczem noworodka noce stały się nie do zniesienia, złapał swoją gitarę i wyszedł. Słuch po nim zaginął, a jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek istniał, stały się pocztówki z uroczymi widoczkami największych amerykańskich miast oraz skromny, comiesięczny przelew opisany jednym, oczywistym słowem. „Alimenty”. Pozostali sami. Ona, ze swą słabością do alkoholu i mężczyzn, zazwyczaj wstawiona lub nieobecna, próbując dostać dodatkowych parę groszy, w kolejnej dorywczej pracy, oraz jej syn, Jacob. Nie można powiedzieć, że łączyła ich szczególna więź. Ciężko stwierdzić jakoby była między nimi jakakolwiek więź. Jacob od zawsze sprawiał problemy- wieczne wagary oraz wieczne cwaniactwo nigdy nie przyprawiało mu sympatii nauczycieli. Nauka nigdy nie przychodziła mu łatwo- być może dlatego, że nawet nie próbował. Od podręczników, ciekawsze były ciemne zaułki, które zwiedzał ze znajomymi, podobnie jak on, lawirując między bezprawiem a normalnym życiem. Skryci w szarej strefie, co dnia kombinowali jak zająć nadmiar czasu między betonowymi ścianami, ukrywając swoje równie szare życia pod maską beztroski, uciekając w mniej lub bardziej nielegalne rozrywki. Chłopak był może nie tyle rozgarnięty, co na tyle charyzmatyczny i cwany, by jakimś cudem wywijać się ze wszelkich tarapatów w jakie wpadał. Poza jednym, gdy w szkole średniej, przyłapany na dewastacji szkolnej gabloty gloryfikującej osiągnięcia uczniów oraz absolwentów na przestrzeni lat, został z niej usunięty w trybie natychmiastowym. Jak to mawiają, „miarka się przebrała”, a on i tak pozwalał sobie na więcej, niż mogła znieść czyjakolwiek cierpliwość. Wtedy też postanowił zniknąć z domu, gdzie również jego matka, miała go dość, jedyne zainteresowanie synem przejawiając poprzez pełne pogardy spojrzenia oraz czułe określenia, takie jak „niewdzięczny gnojek” czy „wrzód na dupie”. Wtedy też, został przeniesiony do nowej szkoły. Na jego sczęście, od ukończenia jej dzieliło go zaledwie parę miesięcy, toteż nie zdążył z niej wylecieć za swoje wybryki i notoryczne nieobecności. A potem, podobnie jak jego rodzice pamiętnego wieczoru, spakował swój niewielki dobytej, wszystkie pocztówki ze zdawkowymi pozdrowieniami od ojca i wyruszył posmakować samodzielnego życia, z dala od toksycznej matki. A to życie wcale nie było takie złe. Udało mu się znaleźć małe mieszkanko w równie podejrzanej dzielnicy do jakiej już przywykł i zajął się dystrybucją specyfików, o których nie mówi się głośno. Interes okazał się dość intratny (jak i ryzykowny), jednak z czasem, gdy sytuacja zaczęła robić się coraz gęstsza i coraz dziwniejsi ludzie rozpytywali o Cravella na dzielnicy, postanowił coś zmienić w swoim życiu. Wiązało się to również z pewną nieciekawą sytuacją, gdy sam nie stroniąc od testowania jakości rozprowadzanych wyrobów, pewnego dnia, skosztował nieco za dużo towaru, omal nie kończąc swej historii na szpitalnym korytarzu. Lub w kostnicy. Ale nie jest to historia, którą z kimkolwiek by się dzielił. I właśnie wtedy Jacob... postanowił zostać policjantem. Tak właśnie, policjantem. Cóż za ironia, prawda? Skuszony opowieścią pewnego mundurowego, skorumpowanego przyjaciela pomniejszych dilerów oraz prostytutek, który chętnie przymykał oko na poszczególne wybryki, zajęty przyglądaniem się wręczonych mu dolarów, chłopak spróbował swoich sił w Bostońskiej policji. Choć kosztowało go to sporo czasu, osobistych wyrzeczeń (a tego przecież unikał całe życie jak ognia) i charyzmy, udało się! Czy wymagało to zmiany dotychczasowego życia Jacoba? Oczywiście. Czy on sam w jakikolwiek sposób się zmienił? Ani trochę. Wciąż jest tym samym lekkoduchem o luźnym podejściu do życia, oscylując na cienkiej granicy, co prawdopodobnie skończy się w końcu dla niego katastrofą. Ale hej... przynajmniej jest zabawnie, prawda?
DODATKOWE INFORMACJE
Jacob to niesamowicie charyzmatyczny mężczyzna, który doskonale zdaje sobie sprawę ze swojego chłopięcego uroku. Równie świadomy jest faktu iż przyprawia mu on tyle samo przyjaciół jak i wrogów- mimo to, posiada na tyle szczęścia lub strzępków rozsądku, że jakoś spada zawsze na cztery łapy. Poza tym jest pierwszorzędnym kłamcą i ściemniaczem, kryjąc ciągoty z dawnych lat, pod płaszczykiem przykładnego policjanta, gdy wymaga tego sytuacja. Wciąż jednak nie zrezygnował z części dawnych przyjemności, wolny czas spędzając w barach i równie rozrywkowych przybytkach. Niepoprawny kobieciarz oraz flirciarz, bez pomysłu na siebie, bez jakichkolwiek planów na przyszłość. Łapie garściami to, co daje mu życie, w towarzystwie wiecznie uśmiechnięty i beztroski, dławiąc w sobie wszelkie problemy, którymi z nikim się nie dzieli. Od momentu gdy zasilił szeregi policji, posiada małą obsesję na punkcie własnego ciała, spędzając długie godziny na siłowni. Jedyną znaczącą dla niego istotą jest jego pies, Cola, pokraczny buldożek francuski, którego przygarnął w nie do końca jasnych okolicznościach. Poszedł w ślady swego ojca, poświęcając część swojego czasu na grze na gitarze. Typ człowieka z którym na pewno nigdy nie będziesz się nudził, jednak z czasem z pewnością zmęczy swoim lekkomyślnym i olewczym podejściem do życia.


Data urodzenia: 13.07.1992 r.
Miejsce urodzenia: Boston
Miejsce ZAMIESZKANIA: BOSTON
Zawód: Policjant
Grupa: FUN
Wygląd: Danilo D'agostino
 
 
Harper James Atwood


Harper James Atwood

Boston


29

Dżokej | hodowca

Panna

Wysłany: 2019-06-30, 22:44   
  

  
  
  
  
  

  
  
hit the lights and i'll lock the doors let say all things that we couldn't before


Akceptacja!
Witamy na Hello Boston! Cieszymy się, że wybrałeś akurat nasze forum, mamy nadzieję, że będziesz się u nas dobrze czuł i zostaniesz z nami na dłużej. Zapraszamy do założenia podstawowych tematów jak relacje i telefon, a następnie do gry.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Jesteś ambitnym adwokatem, kochającym imprezy studentem, a może mężatką z dwójką dzieci? To nie ma znaczenia – gdy tylko przyjedziesz do Bostonu, poczujesz się jak w domu! Tylko tutaj możesz przejść przez pełen kwitnących, kolorowych kwiatów park, by wyjść tuż obok wielkiego wieżowca, a wracając, nie zapomnij zerknąć na stare, urocze kamieniczki znajdujące się tuż za rogiem! Nie jest to wielkomiejski labirynt z betonu, lecz przyjazne, niezwykle zielone miasto z masą parków, z plażami, zatokami, łodziami zacumowanymi u wybrzeży, pełne biegających i uprawiających sporty ludzi, pełne psów i dzieci. Wiosna w Bostonie to prawdziwe cudo ze względu na ogromne krzewy obsypane kwiatami. Jeśli jednak chcesz być blisko miasta, ale też cieszyć się życzliwością i poczuciem wspólnoty wybierz wspaniałe małe miasteczko jakim jest Concord. Lokalna społeczność ma silną więź, która łączy swoich mieszkańców, tutaj znajdziesz sąsiadów pomagających sąsiadom. Wspólnie można cieszyć się otaczającą przyrodą, zobaczyć słodkowodne żółwie, czaple modry, piżmaki i mnóstwo ptactwa. Odkryj piękno tego miasteczka, w każdym sezonie na nowo. Wiosna to czas lokalnych wydarzeń. Wybierz się na wycieczkę do jednego z wielu lokalnych targowisk i gospodarstw, aby spróbować domowych produktów, serów i syropu klonowego prosto z drzew Nowej Anglii.

POSZUKUJEMY!

Jeśli jest ktoś chętny wesprzeć administrację od strony porządkowej, czy też pomóc w kwestii tematyki eventów i wydarzeń losowych - zapraszamy do zgłoszenia się na moderatora

Read More
Harper
William
ATWOOD
WALKER
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 6