Poprzedni temat «» Następny temat
Stoliki
Autor Wiadomość
MAEVE cHAMBERS


Maeve Chambers

Concord


29

Prima Balerina

Ze czteroma kurami

Wysłany: 2019-04-07, 23:12   
  

  
  
  
  
  

  
  
The way sadness works is one of the strange riddles of the world.


Sęk w tym, że Maeve czuła taką potrzebę, jednakże po pierwsze – nie miała z kim, a po drugie – nie mogła sobie na to pozwolić i doskonale o tym wiedziała. Najgorsze jest to, że ma ostatnie lata w zawodzie, ale także ostatnie na urodzenie dziecka, bo potem może okazać się za późno. Wybieranie między jedynym, a drugim było ciężkie, aczkolwiek ta kariera jednak stała na pierwszym miejscu, chcąc nie chcąc – nie miała na razie żadnego planu B, a po urodzeniu dziecka na pewno nikt nie przyjąłby jej z powrotem do pracy jako tancerki. Musiała więc najpierw pomyśleć, co chce zrobić ze swoim życiem, gdy dyrektor teatru weźmie ją na TĘ rozmowę i powie, że pora, by zaczęła szukać jakiejś alternatywy. Każdy tancerz przez to przechodzi, Mae to nie ominie, a jednak starała się to wyprzeć ze swojej świadomości.
Z każdym słowa Arhura, wszystko stawało się coraz to bardziej jasne. Nie powiadomili jej właśnie dlatego, że była jego dziewczyną… To zabolało. Dlaczego karali ją za to, co się stało, gdy nawet nie było jej na miejscu i to dobre kilka lat. Nie rozumiała tego – czemu była winna? Gdyby była tamtego dnia z nimi, nie pozwoliłaby, żeby ktokolwiek wszedł na motor. Mae wiele razy powtarzała, że jak chcą się ścigać, to niech wszystko załatwiają legalnie.
Teraz wszystko jest jasne... – odpowiedziała, wzdychając ciężko i biorąc kolejny łyk wody. Co ona miała teraz zrobić z tą wiedzą? Przyjechała do Stanów z nadzieją, że spotka się ze starymi przyjaciółmi. Oczywiście, fakt ponownego nawiązania znajomości z Arthurem ją cieszył, aczkolwiek myśl, że przyjdzie jej stanąć nad grobem ukochanego mężczyzny – jedynego, który zdobył jej serce – bolała strasznie. – Nie chcę prosić Cię o zbyt wiele… ale w takim wypadku będę chciała tam polecieć. Nie jestem mobilna, a dostanie się z Concord na lotnisko w Bostonie… sam rozumiesz. – Miała nadzieję, że to nie będzie dla niego zbyt duży problem. Dziwnie się czuła. Z jednej strony – przecież kiedyś się przyjaźnili, byli całkiem blisko. Miała jednak wrażenie, że prosi o przysługę zupełnie obcą osobę.
 
 
Arthur Woodhouse


Arthur Woodhouse

boston


33

krupier

samotny ojciec

Wysłany: 2019-04-13, 21:31   
  

  
  
  
  
  

  
  
Oh girl, just got to have you by my side


Arthur nie był w stanie wyjaśnić, czym kierowali się rodzice Jonathana, bo sam tego nie wiedział. Być może po latach nawet żałowali tego, jak postąpili, ale on nie miał z nimi kontaktu od tamtej pory. Starał się być jednak dla nich o tyle wyrozumiały, że gdzieś tam w swojej głowie trzymał to, jak w wielkim szoku można być po śmierci dziecka. Sam nie wiedział, jakby się zachował, gdyby coś się stało Angelinie, ale był pewien, że nie przyjąłby tego spokojnie.
- Przykro mi - bo co mógł więcej powiedzieć? Oczywiście, że było mu przykro, już od ponad dekady, bo kochał Jonathana jak brata, a i wiedział, że Maeve nie traktowała go tylko jak zwykłego znajomego, czy jak jakiś letni, przelotny romans. Otwierał oczy ze zrozumieniem, kiedy Mae mówiła dalej. Oczywiście, że wiedział, o co jej chodzi, niestety, jak bardzo by nie chciał, to chyba nie był w stanie udzielić jej pomocy, jakiej by oczekiwała. - Też nie jestem specjalnie mobilny - pokręcił głową, spuszczając wzrok. - Nie mam samochodu, motor niedawno sprzedałem, nie nadaje się dla dziecka - wzruszył ramionami. Musiał przejść na pojazd rodzinny, ale to nie było proste, bo trochę brakowało mu funduszy, a nie chciał kupować pierwszego lepszego złomka. Liczyło się bezpieczeństwo Angie. - Jeśli będziesz miała problem z dopasowaniem pociągu do Bostonu z godziną odlotu, to możemy cię na przykład przenocować, ale nawet nie mam czym cię zawieźć. Gdybym miał, to bym to zrobił, uwierz - chciał jej pomóc, nie mówiąc już o tym, że chciałby nawet polecieć z nią, chociaż może zasługiwała na to, by posiedzieć przy nagrobku z nazwiskiem Jonathana w samotności. Niestety, nie był w stanie, jak bardzo jego życie nie wyglądało na ułożone, tak on wciąż się plątał, i wciąż miał wszystko pełne dziur, których nie potrafił załatać.
_________________
You might kill me with desire, wind me tighter than a wire
It's something that you do to me



 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Jesteś ambitnym adwokatem, kochającym imprezy studentem, a może mężatką z dwójką dzieci? To nie ma znaczenia – gdy tylko przyjedziesz do Bostonu, poczujesz się jak w domu! Tylko tutaj możesz przejść przez pełen kwitnących, kolorowych kwiatów park, by wyjść tuż obok wielkiego wieżowca, a wracając, nie zapomnij zerknąć na stare, urocze kamieniczki znajdujące się tuż za rogiem! Nie jest to wielkomiejski labirynt z betonu, lecz przyjazne, niezwykle zielone miasto z masą parków, z plażami, zatokami, łodziami zacumowanymi u wybrzeży, pełne biegających i uprawiających sporty ludzi, pełne psów i dzieci. Wiosna w Bostonie to prawdziwe cudo ze względu na ogromne krzewy obsypane kwiatami. Jeśli jednak chcesz być blisko miasta, ale też cieszyć się życzliwością i poczuciem wspólnoty wybierz wspaniałe małe miasteczko jakim jest Concord. Lokalna społeczność ma silną więź, która łączy swoich mieszkańców, tutaj znajdziesz sąsiadów pomagających sąsiadom. Wspólnie można cieszyć się otaczającą przyrodą, zobaczyć słodkowodne żółwie, czaple modry, piżmaki i mnóstwo ptactwa. Odkryj piękno tego miasteczka, w każdym sezonie na nowo. Wiosna to czas lokalnych wydarzeń. Wybierz się na wycieczkę do jednego z wielu lokalnych targowisk i gospodarstw, aby spróbować domowych produktów, serów i syropu klonowego prosto z drzew Nowej Anglii.

Nominacje!

Rozpoczęły się marcowe nominacje na postać miesiąca. Czekamy na Waszych ulubieńców.

Read More
Bianka
Jeremy
WALTERS
ASHBORNE
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 6