Poprzedni temat «» Następny temat
Pokój strażaków
Autor Wiadomość
Leon Winchester
[Usunięty]

Wysłany: 2016-05-21, 12:17   

- Stary, pewnych rzeczy nie da się uniknąć - powiedział poważnym tonem. - Nie wiesz, czy to samo nie zdarzyłoby się w innych okolicznościach, prawda? To była bramka numer 1, a bramka numer 2 mogła być inna. Między wami mogło być ok, a stałoby się to samo. Nie obwiniaj się tak w stu procentach, bo nie znasz dnia, ani godziny. Źle zrobi się zawsze łatwo - Leo nie chciał, by przyjaciel tak krytycznie podchodził do wszystkiego. Nikt nie znał dnia, ani godziny.
- Stało się i tyle. Ja również wierzę, że Ellie odzyska pamięć. Za tydzieŃ, miesiąc, rok, ale jednak - uśmiechnął się do przyjaciela.
- Myślę, że doceni to, co robisz dla niej i dla waszego dziecka. To była jedna chwila, resztę spędzacie razem, ty się starasz i pokazujesz jej, że ją kochasz. Czy nie to jest najważniejsze? Wiesz, jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy błędy. Chyba nie ma takiej osoby, która byłaby w pełni czyta i że tak nazwę to 'święta' - oby się nie mylił.
- No dobrze, ja zawsze mogę wprosić się na jakiś obiad do was - uśmiechnął się po raz kolejny.
 
 
Liam Murray
[Usunięty]

Wysłany: 2016-05-22, 22:47   

- Wiem, że nie wiem co by z tego było, bo zawsze mogło wyjść coś gorszego, ale wiesz jakie to uczucie gdy ktoś, kto jest dla Ciebie całym światem mógł przez Ciebie zginąć? Zawsze to będzie gdzieś we mnie siedziało, nigdy się tego nie pozbędę. Wiem, że gdybanie to jedna z najgorszych opcji, ale chyba nie umiem tego nie robić.
Spojrzał na przyjaciela i uśmiechnął się niemrawo. Wiedział, że tak naprawdę nic nie było pewne, że teraz sytuacja mogła wyglądać jak wygląda, albo mogła wyglądać gorzej. Wiedział, że nie powinien się tak tym zadręczać ale jakoś nie potrafił. Gdzieś w nim siedziało to, że mógł stracić Ellie na zawsze i nie umiał sobie tego wybaczyć.
- Na pewno odzyska, musi, nie ma innej opcji.
Liam trochę bardzo był na to zawzięty, ale naprawdę w to wierzył. Zresztą myślał, że póki w to wierzy, póki nie odpuszcza to jest to bardziej realne. Nie wiedział co prawda ile to zajmie, ale wierzył, że na pewno w koŃcu się uda i Ellie będzie miała swoje stare wspomnienia, jak i te nowe, wszystko będzie na swoim miejscu.
- Jasne, że możesz się wprosić. Najlepiej jeszcze z Rachel, Ellie by na pewno nie miała nic przeciw bo wiadomo, że im więcej osób tym lepiej bo może to ruszyć jakieś wspomnienia. W sumie możemy sobie kiedyś taką kolację w pięcioro zaplanować, bo może być fajnie.
Uśmiechnął się, bo ta część rozmowy zdecydowanie poprawiała mu humor. Zresztą, podobała mu się ta opcja.
 
 
Leon Winchester
[Usunięty]

Wysłany: 2016-07-06, 09:37   

- Takie jest życie. Zawsze składa się z dobrych i złych chwil, ale te gorsze często kształtują nasz charakter i doprowadzają do lepszych zmian. Nie jesteśmy idealni i zawsze jakiś błąd się wkrada w nasze życie - Leo też miał gorsze momenty, ale nie takie. Pocieszał przyjaciela ze szczerej chęci i wierzył w jego niewinność, ot przypadek, który pociągnął za sobą więcej osób. Bywa.
- Przyjdziemy na pewno. Będzie wesoło - Leo chętnie się rozerwie w gronie przyjaciół, a York nie będzie miała nic przeciwko wyjściu z domu i spędzenia czasu w towarzystwie przyjaznych duszyczek.
- Zdzwonimy się i coś przygotujemy. Będzie wiele uśmiechu, niespodzianek i ogólnie miła atmosfera - tak, to był dobry pomysł.

Przyjaciele porozmawiali jeszcze trochę, ale wkrótce strażacy przyjęli zgłoszenie o pożarze i Leo musiał się zbierać. Jak nie ma nic do roboty, to nie ma. Ale czasem jeden telefon sprawia, że zmienia się wszystko. Pożegnali się i rozeszli, każdy w swoją drogę.

zt
 
 
Massachusetts


Massachusetts

Wysłany: 2017-11-10, 09:00   


 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Jesteś ambitnym adwokatem, kochającym imprezy studentem, a może mężatką z dwójką dzieci? To nie ma znaczenia – gdy tylko przyjedziesz do Bostonu, poczujesz się jak w domu! Tylko tutaj możesz przejść przez pełen kwitnących, kolorowych kwiatów park, by wyjść tuż obok wielkiego wieżowca, a wracając, nie zapomnij zerknąć na stare, urocze kamieniczki znajdujące się tuż za rogiem! Nie jest to wielkomiejski labirynt z betonu, lecz przyjazne, niezwykle zielone miasto z masą parków, z plażami, zatokami, łodziami zacumowanymi u wybrzeży, pełne biegających i uprawiających sporty ludzi, pełne psów i dzieci. Wiosna w Bostonie to prawdziwe cudo ze względu na ogromne krzewy obsypane kwiatami. Jeśli jednak chcesz być blisko miasta, ale też cieszyć się życzliwością i poczuciem wspólnoty wybierz wspaniałe małe miasteczko jakim jest Concord. Lokalna społeczność ma silną więź, która łączy swoich mieszkańców, tutaj znajdziesz sąsiadów pomagających sąsiadom. Wspólnie można cieszyć się otaczającą przyrodą, zobaczyć słodkowodne żółwie, czaple modry, piżmaki i mnóstwo ptactwa. Odkryj piękno tego miasteczka, w każdym sezonie na nowo. Wiosna to czas lokalnych wydarzeń. Wybierz się na wycieczkę do jednego z wielu lokalnych targowisk i gospodarstw, aby spróbować domowych produktów, serów i syropu klonowego prosto z drzew Nowej Anglii.

Nominacje!

Rozpoczęły się majowe nominacje na postać miesiąca. Czekamy na Waszych ulubieńców.

Read More
Bianka
Jeremy
WALTERS
ASHBORNE
Strona wygenerowana w 0,04 sekundy. Zapytań do SQL: 6