Poprzedni temat «» Następny temat
Rugg Road Paper Co
Autor Wiadomość
Massachusetts


Massachusetts

Wysłany: 2014-03-28, 12:56   Rugg Road Paper Co


Rugg Road Paper Co
 
 
Jennifer Hale
[Usunięty]

Wysłany: 2015-03-30, 21:08   

/początek


Nie zapomnieć o zakupach. Pozycja 3-8 na liście - powtarzała sobie całą drogę, równocześnie mrucząc piosenkę, która akurat leciała w jej odtwarzaczu. Dopiero kiedy dotarła na miejsce, wyciągnęła z uszu słuchawki i schowała je do torebki. Koniec z rozpraszaniem się.
Do sklepu weszła z uśmiechem na twarzy i pozdrowiła ekspedientkę, szybko orientując się w terenie - jak na stałą bywalczynię przystało - zamelinowała się między dwoma półeczkami. Wyciągnęła z kieszeni karteczkę i zaczęła analizować listę.
- Jest - wzięła z półki paski do quillingu. Następnie zaczęła szukać jakieś ciekawej kartki urodzinowej. Znalazła miejsce, w którym stały te ręcznie zdobione. Ktoś jednak stal jej na drodze do wybranej alejki.
- Można przeprosić? - zapytała grzecznie, a kiedy dostrzegła twarz stojącej tam kobiety, rozpoznała ją.
- Malin - znały się trochę, więc żal nie zagadnąć.
 
 
Malin Laursen
[Usunięty]

Wysłany: 2015-03-30, 22:41   

/dzieŃ po siłowni z Josie

Jej tam jeszcze nie ma, ale ok. :mrgreen:
Malin spacerowała sobie po Beacon Hill. Nie miała dziś konkretnego celu, po prostu chwilowo nie miała jakiegoś konkretnego zajęcia, więc postanowiła "zwiedzić" Boston.
Przechodząc Charles St, jej uwagę przykuł pewien sklep z drobiazgami. Co prawda Laursen nie miała w zwyczaju odwiedzać takich sklepów, lecz co jej szkodziło? Przekroczyła próg lokalu i zaczęła rozglądać się po wnętrzu. Nie bawiła się w jakieś uprzejmości względem pracowników sklepu, no bo cóż, taka już była.
Tak naprawę to nie wiedziała co tutaj robi. Ale jak już weszła i jest tutaj pierwszy raz, to chociaż obejrzy produkty. Kto wie, może kiedyś z któregoś skorzysta?
Przechadzała się między półkami. Kubeczki, kartki urodzinowe i inne pierdółki, które Malin określała mianem "niepotrzebnych". W koŃcu nie robiła ludziom prezentów, no chyba że swojemu nielicznemu stadku przyjaciół, ale ogólnie to nie widziała w Rugg Road Paper Co nic dla siebie.
Podczas kiedy pobieżnie przeglądała rzeczy na jednym z regałów, do jej ucha dotarł znajomy głos.
Można przeprosić?
Automatycznie podniosła głowę i ujrzała nieobcą jej twarz.
- Jennifer - delikatnie uniosła kącik ust. Na jakieś grzeczności przecież było ją stać, poza tym znała szatynkę z zajęć tanecznych i obie dziewczyny były również związane ze sztuką. - Coś nowego stworzyłaś? - spytała odnośnie rysunku. Co jak co, ale sztuka ją interesowała, więc akurat o to mogła pytać ludzi zawsze i do znudzenia, bo był to jeden z ciekawszych tematów, a Malin nie lubiła rozmawiać o głupotach.
 
 
Jennifer Hale
[Usunięty]

Wysłany: 2015-03-31, 19:44   

Jenny uśmiechnęła się.
- Dwa pejzaże - odpowiedziała. - Myślę nad serią portretów, ale czasu mało, a i inspiracji brak - podeszła do tych kartek, które miała zamiar obejrzeć i zaczęła przeglądać je, starając się trafić na jakąś oryginalną. Jen ceniła sobie rękodzieło. Była raczej przeciwna wygodnictwu i pójściu na łatwiznę. Coś od serca miało dla niej większe znaczenie. Może dlatego wolała dawać, a nie przyjmować - odczepnego nie lubiła. Tak jak i Malin, panna Hale miała wąskie grono przyjaciół, gdyż niewielu osób potrafiło być naprawdę dla człowieka, bez względu na wszystko.
- Może czas wybrać się do galerii. Za dwa tygodnie szykuje się wernisaż lokalnych artystów. Coś o kontrastach życia na wsi i w mieście. Wszystko przedstawione w malarstwie i na zdjęciach. Zdaje się, że autor jest miastowy, a jego żona ze wsi, stąd pomysł - może i Malin to zainteresuje. Dla Jen wszystko miało sens. Podziwiała artystów.
- A jeśli masz ochotę rozerwać się na czymś przyjemnym w teatrze, zapraszam na stronę internetową. Wrzucili nowe przedstawienia, może coś ci przypadnie do gustu - Jen w najbliższym czasie grała tylko w dwóch baśniach dla dzieci, ale już szykowała się do większej roli.
- Szukasz czegoś na prezent, czy wpadłaś tu przez przypadek? - zapytała. - Przyjemny sklep i mają tu wszystko. Można się zainspirować.
 
 
Malin Laursen
[Usunięty]

Wysłany: 2015-03-31, 20:51   

- O, jak ładnie. - uniosła lekko brwi. - Rozumiem. Najgorzej kiedy nie wiesz co stworzyć. - westchnęła cicho. Kto jak to, ale ona coś na ten temat wiedziała. Czasem miewała takie gorsze chwile, lecz na szczęście mijały one w miarę szybko.
Malin podążyła wzrokiem na Jen, która zaczęła przeglądać kartki ręcznie zdobione. Laursen zmarszczyła nieco brwi i wzięła do ręki pierwszą lepszą kartkę, która wpadła jej dłoŃ. - Nie przepadam za takimi rzeczami. - wzruszyła ramionami i odłożyła przedmiot na swoje miejsce. Ona nigdy nie kryła się z własnym zdaniem. Każdy miał swoje i wszystkie opinie były sobie równe, przynajmniej blondynka podążała takim tokiem myślenia, dlatego nie bała się wyrażać swojego zdania na jakiś temat.
- Ciekawe - skomentowała. Ona sama była artystką, więc ludzi podobnych do siebie też automatycznie podziwiała. - Pomyślę, może się wybiorę. - delikatnie się uśmiechnęła. - Dzięki za informacje. Kto wie, może znajdę coś dla siebie. - właściwie Malin nie miała nic do przedstawieŃ teatralnych. Co więcej - lubiła je. Niekiedy ją przynudzały i nie miały dla niej sensu, ale częściej trafiała na te lepsze sztuki.
- Przez przypadek. Przechodziłam i uznałam, że zobaczę co tu można kupić. - odpowiedziała zgodnie z prawdą. - Niestety nie znalazłam tu nic dla siebie. Ale może jeszcze coś mi wpadnie w oko. - dodała i zaczęła się rozglądać po lokalu.
 
 
Jennifer Hale
[Usunięty]

Wysłany: 2015-04-01, 20:56   

- Ale jestem dobrej myśli - czasem wystarczył moment, jakaś rozmowa, piosenka, czy wypad gdziekolwiek, by znaleźć natchnienie. Kto jak kto, ale Malin wiedziała o tym najlepiej.
- A jak tobie idzie z malarstwem? Prawdę mówić myślałam o kupnie jakiegoś obrazu na prezent. Cena nie gra roli - dodała. Miała to szczęście, że pieniędzy jej nie brakowało. Mogła przynajmniej spożytkować to jakoś odpowiednio. Z resztą zdolnych artystów warto wesprzeć.
- Zależy co masz oczywiście - prawdę mówiąc wszystko wchodziło w grę, trudno wybrać coś w ciemno, gdy się nie widzi tych dzieł. Poza tym wszystko może wpaść w oko. Wszystko zależy od emocji autora.
- W tamtej części mają sporo wybór materiałów dla artystów - wskazała na przeciwną stronę sklepu.
- Można też znaleźć ciekawe wzory zaproszeŃ na różne okazje. Mnie wizyta tutaj zawsze odstresuje.
 
 
Malin Laursen
[Usunięty]

Wysłany: 2015-04-01, 21:51   

- To dobrze. Dobre nastawienie chyba jest najbardziej potrzebne. - przyznała, choć sama jakoś nie korzystała z tej myśli. Jak nie miała pomysłu, to albo spadał jej po prostu poziom endorfin albo wzruszała ramionami i czekała na cud.
- Coś tworzę. - odpowiedziała z nutką tajemniczości. - Zobaczymy co z tego wyjdzie, ale na szczęście w głowie nie mam pustki, więc jakoś idzie. - uśmiechnęła się nawet. - O, naprawdę? - zdziwiła się trochę. Fakt, była przyzwyczajona do sprzedaży swoich obrazów, jednak najczęściej chodziło o nieznajomych. - Wiesz, mam w mieszkaniu parę gotowców, ale jeśli podasz mi szczegóły albo chociażby zarys pomysłu, to chętnie coś dla ciebie stworzę. - Malin oczywiście pomyślała w tym momencie o własnej korzyści, to jest nieco większy zarobek. Zbierała w koŃcu na nowe mieszkanie, więc nie miała żadnych sprzeciwów odnośnie zamówieŃ. - Myślę, że taka opcja byłaby chyba bardziej korzystna. - dodała.
- To jeszcze tam pójdę. - powiedziała i ruszyła w stronę wskazanego jej kierunku z myślą, że Jennifer pójdzie tam za nią. - Może zaopatrzę się w jakieś nowe narzędzia. - zaczęła głośno myśleć. Przedmiotów do tworzenia nigdy za wiele.
- No i dobrze, trzeba mieć jakieś swoje miejsce, gdzie można złapać oddech. - dorzuciła od siebie, jednak ona nie lubiła zakupów. Mniejsze czy większe - bez znaczenia. Zawsze wprowadzały ją w niezadowolenie.
 
 
Jennifer Hale
[Usunięty]

Wysłany: 2015-04-02, 19:35   

Jen ucieszyła się, że była taka możliwość. Przynajmniej można wspomóc znajomą osobę, a przy okazji oszczędzić sobie długich poszukiwaŃ. Jenny nie lubiła chodzić na zakupy, jeśli nie wiedziała czego szukać
- Myślałam o czymś związanym z człowiekiem w tle. Dowolny temat, scena z życia, zamyślenie... Generalnie ma pasować do wystroju nowoczesnego biura, ale podkreślić rolę indywidualisty. Może to pomoże. Narzucanie artyście wizji nie jest właściwe, ale mam nadzieję, że trochę naprowadziłam - była pewna, że Malin sobie poradzi z zadaniem i sama dostosuje wizję, czy kolorystykę.
I tak, Jenny towarzyszyła pannie Laursen, więc mogły się rozglądać, równocześnie nie przerywając rozmowy.
Hale zatrzymała się przy patronach. Lubiła wzornictwo w malarstwie, a nowe wzory były całkiem obiecujące. Później przeszła do pędzli.
- Chciałabym być lepsza w malarstwie. Ale jak nie będę więcej ćwiczyć, to na pewno mi się to nie uda.
 
 
Malin Laursen
[Usunięty]

Wysłany: 2015-04-03, 00:10   

Malin słuchała w skupieni słów towarzyszki, po czym odpowiedziała: - Pomyślę nad tym w domu. Na spokojnie. - nie chciała wszystkiego planować w pośpiechu. Wolała usiąść, zapisać sobie informacje od Jennifer i zrobić wstępny projekt.
Obie przeglądały różne przedmioty, które znajdowały się na półkach, jednak Malin nadal nie widziała nic dla siebie. W koŃcu, kiedy zobaczyła pędzle, pomyślała, że właściwie mogłaby sobie sprawić parę nowych. Nie zastanawiając się dłużej, wzięła parę sztuk różnych rozmiarów do ręki.
Chciałabym być lepsza w malarstwie. Ale jak nie będę więcej ćwiczyć, to na pewno mi się to nie uda.
- A cóż to za problem? - spytała z podniesionymi brwiami. - Zacznij regularnie ćwiczyć. I już, problem z głowy. - blondynka preferowała proste i logiczne wyjścia. Jak się coś chce, to trzeba na to zapracować. A jeśli się nie chce poświęcić czasu i siły, to nie ma też na co narzekać. W koŃcu każdy ma wybór i podejmuje go indywidualnie.
Malin po chwili pomyślała, że skoro już tu jest, to o razu kupi farby akrylowe, które mogłyby się jej przydać w obrazie, o którym myślała od jakiegoś czasu. Zaczęła się więc rozglądać po sklepie i w koŃcu znalazła odpowiednie stoisko. Podeszła do niego, po czym wybrała trzy kolory: żółty, błękitny i czarny.
- Jest tu jeszcze coś, co mogłoby mnie zainteresować? - spytała Jen z uśmiechem na twarzy.
 
 
Jennifer Hale
[Usunięty]

Wysłany: 2015-04-04, 20:51   

- Czasu jest dużo, więc nie ma pośpiechu - odpowiedziała Jennifer.
- Regularne ćwiczenia są niezbędne, ale jak je wpisać w grafik? Tu jest problem. Czasami nie ma mnie nawet w domu, by zrobić cokolwiek, a gdzie tu jeszcze hobby. Ale się nie poddaję - przydałyby jej się lekce cierpliwości od Malin. Dla niej na pewno nie było pewnie niemożliwych rzeczy, jeśli chodzi o ten temat. Ale temu poświęciła czas i życie.
- I tak nigdy ci nie dorównam - nie chodziło o pochlebstwo, Jen nie tolerowała takich zachowaŃ. Po prostu uważała, że co by nie zrobiła, to i tak nie będzie tak efektowne. - Portrety to moja działka.
Hale zaczęła poszukiwać jeszcze czegoś w sklepie. Może trafi na coś ciekawego wzrokiem.
- Mają niezłe aerografy, gdybyś potrzebowała. Nie żadne podróbki - zaproponowała. - A poza tym... arkusze, płótna, brystole i tym podobne. Nie wiem, czy się coś nada.
 
 
Malin Laursen
[Usunięty]

Wysłany: 2015-04-04, 21:10   

- Świetnie. Wszystko wychodzi lepiej bez pośpiechu. - w głowie już jej wykiełkował zalążek pomysłu, więc przynajmniej na spokojnie będzie mogła coś z nim zrobić.
- Rozumiem. - przyznała szczerze. Rzeczywiście, jak się zajmuje czymś innym, to trudno wpleść w swój plan dnia jakiś dodatkowy przedmiot. - Może uda ci się coś zamienić w grafiku, żebyś mogła mieć czas na dwie rzeczy? - zaproponowała, choć wiedziała, że są problemy z przestawieniem planu. Poza tym pewnie nie od niej zależały godziny pracy, chociaż w teatrze można iść na jakiś kompromis.
Uśmiechnęła się lekko na wypowiedź dziewczyny. - Dziękuję. - odpowiedziała tylko. W koŃcu wiedziała o tym, że jest dobra. - Więc rozwijaj się w tym kierunku! - powiedziała z miłym wyrazem twarzy. - Jeśli się skupisz na jednej konkretnej rzeczy, to w koŃcu zobaczysz naprawdę dobre efekty! - doradziła.
- Wszystko w takim razie już mam. - dała odpowiedź Jennifer. - A ty czego potrzebujesz? - spytała. Może się z nią jeszcze przejść i pomóc w jakimś wyborze w koŃcu.
 
 
Jennifer Hale
[Usunięty]

Wysłany: 2015-04-06, 17:46   

- Pracuję przy dwóch sztukach, ale jedna odpadnie dość szybko, więc liczę na to, że jakoś ogarnę życie. Pomoc w kwiaciarni chwilowo zawiesiłam. Myślę o jakimś kursie malarstwa. Zawsze to profesjonalne podejście, trochę ciekawostek można uchwycić i zastosować w praktyce. Samemu czasami się odkłada takie rzeczy na później, a jak się gdzieś chodzi, automatycznie wzrasta chęć poznawania i zwiększa się motywacja - gdyby się czasem nie przymuszało do pewnych rzeczy, to by się za to nie wzięło, a tak? Idzie się gdzieś i coś robi. Wiem z własnego doświadczenia, że narzucenie sobie pewnej roli spina pośladki i prowadzi do sukcesu. Trzeba tak zrobić i z Jen!
- Dzięki - uśmiechnęła się do niej ciepło. - A gdybym potrzebowała motywacji, wparcia i porad, na pewno się odezwę - oczywiście, że tak zrobi.
- Tak - zerknęła na listę. Po ozdobne taśmy nie miała daleko, ale zostało jeszcze coś. - Potrzebne mi dwa wzory zaproszeŃ. Jeden na przyjęcie koktajlowe, a drugi na premierę teatralną. Chętnie skorzystam z rady - poprowadziła Malin ku odpowiedniemu miejscu, gdzie pewnie usiadły, bo znając życie, był stoliczek z albumami na wzory i siedziska.
 
 
Malin Laursen
[Usunięty]

Wysłany: 2015-04-06, 19:38   

- No widzisz, to sobie poradzisz. - odpowiedziała z lekkim uśmiechem. - Chociaż kwiaciarnia to pewnie fajna sprawa. - powiedziała na głos własne myśli.
Pewnie, trzeba sobie postawić poprzeczkę i brnąć w górę! Ale najważniejsza jest regularność, bo jak się coś robi raz na jakiś czas, bo się nie miało czasu, to się było zmęczonym, itp., to nic z tego nie wychodziło. I jeszcze trzeba opracować sobie konkretny punkt, do którego chce się dojść, o.
- Spoko - wzruszyła ramionami. Akurat w tej kwestii mogła jej pomóc, bo ona do pomocnych i bezinteresownych nie należała, ale, po pierwsze, znała się na tym i lubiła malarstwo, więc w sumie żadna pomoc powytykać ludziom co robią źle (no takie z niej złe stworzenie!), a po drugie, to Jen chciała kupić od niej obraz, a Malin bardzo to było na rękę, więc nie chciała z byle gówna stracić okazji do dobrego zarobku. - Masz chyba mój numer, to możesz pisać czy dzwonić. Ja zresztą się odezwę co do tego obrazu. - dodała jeszcze.
- O, jak fajnie. - ruszyła za panną Hale. Laursen nawet nie zapytała w jakim stylu mają być, bo nie chciała jej nic narzucać tylko wolała powiedzieć czy wybrany przez Jen jej się podoba czy też nie.
 
 
Jennifer Hale
[Usunięty]

Wysłany: 2015-04-09, 19:36   

- Kolejne świetne miejsce dla artystycznej duszy - o tak, a jak pięknie można wyrazić emocje z pomocą kwiatów. Kolory, dodatki, same rodzaje roślin - naprawdę świetna sprawa i w tej chwili mówię to z doświadczenia, bo przerabiałam bukieciarstwo na kursie florystycznym. Można się w tym zakochać!
- Mam - potwierdziła. I będzie dzwonić, więc malin może spokojnie myśleć nad obrazem i cieszyć się z zarobku.
Jenny wskazała na kolorystykę i styl, który jej się widział i z jednej i z drugiej okazji. Poza tym wiedziała, co ją interesuje konkretnie, więc łatwiej było zawęzić poszukiwania do kilku wzorów. Ostatecznie miała przed sobą wszystkie i poprosiła pannę Laursen, by doradziła jej to, co według niej jest najlepsze estetycznie i najciekawsze. Malin lubiła innych pouczać, a Jennifer nie gniewała się za krytykę czy pouczenie, bo sama się uczyła przez takie sytuacje.
- Hmm, jasny lub ten całkiem ciemny. Ładna czcionka i kolor - pokazała na zaproszenia na bankiet.
- Z drugiej grupy nie wiem. Wszystko wydaje się niezłe.
 
 
Malin Laursen
[Usunięty]

Wysłany: 2015-04-12, 16:27   

- Z kwiatami można świetnie pokombinować na obrazach! - odpowiedziała z entuzjazmem. W malarstwie przecież chodziło o to, żeby wzbogacić obiekt. Fotografia miała służyć do eksponowania realnego wyglądu, a przenoszenie czegoś na papier wiązało się eksperymentowaniem. Rośliny były na to idealnym przykładem. Każda ma duszę i chodzi o to, żeby to wnętrze pokazać w najlepszy i najpiękniejszy sposób, co ma na celu ukazanie czegoś, co powinno być oczywiste.
Malin, szczerze mówiąc, nie znała się jakoś na wzorach zaproszeŃ. Nie interesowało ją to jakoś bardzo, bo sama nie urządzała żadnych przyjęć. Na swój sposób była trochę takim odludkiem, dlatego mogła pomóc Jennifer tylko tym, że wyrazi swoją opinię, widząc dany przedmiot.
- Zdecydowanie jasny. - powiedziała bez zastanowienia i wskazała palcem na daną rzecz. - Ciemne kolory w ogóle nie pasują do bardziej uroczystych okazji, a przynajmniej moim zdaniem. - uzasadniła swoje zdanie. - Choć z drugiej strony ciemniejsze są bardziej... oficjalne, że tak powiem. - dodała.
- Na to drugie wydarzenie wybrałabym coś bardziej "głębszego". Jakiś żywszy kolor. - popatrzyła po wzorach, jednak nie wskazała konkretnego Jen, żeby ta mogła sama coś wybrać. - Będzie bardziej zachęcał i w jakiś sposób ludzie potraktują to swobodnie. - może minęła się z powołaniem i powinna iść na psychologię?

/jaki ładny avek!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Jesteś ambitnym adwokatem, kochającym imprezy studentem, a może mężatką z dwójką dzieci? To nie ma znaczenia – gdy tylko przyjedziesz do Bostonu, poczujesz się jak w domu! Tylko tutaj możesz przejść przez pełen kwitnących, kolorowych kwiatów park, by wyjść tuż obok wielkiego wieżowca, a wracając, nie zapomnij zerknąć na stare, urocze kamieniczki znajdujące się tuż za rogiem! Nie jest to wielkomiejski labirynt z betonu, lecz przyjazne, niezwykle zielone miasto z masą parków, z plażami, zatokami, łodziami zacumowanymi u wybrzeży, pełne biegających i uprawiających sporty ludzi, pełne psów i dzieci. Wiosna w Bostonie to prawdziwe cudo ze względu na ogromne krzewy obsypane kwiatami. Jeśli jednak chcesz być blisko miasta, ale też cieszyć się życzliwością i poczuciem wspólnoty wybierz wspaniałe małe miasteczko jakim jest Concord. Lokalna społeczność ma silną więź, która łączy swoich mieszkańców, tutaj znajdziesz sąsiadów pomagających sąsiadom. Wspólnie można cieszyć się otaczającą przyrodą, zobaczyć słodkowodne żółwie, czaple modry, piżmaki i mnóstwo ptactwa. Odkryj piękno tego miasteczka, w każdym sezonie na nowo. Wiosna to czas lokalnych wydarzeń. Wybierz się na wycieczkę do jednego z wielu lokalnych targowisk i gospodarstw, aby spróbować domowych produktów, serów i syropu klonowego prosto z drzew Nowej Anglii.

POSZUKUJEMY!

Jeśli jest ktoś chętny wesprzeć administrację od strony porządkowej, czy też pomóc w kwestii tematyki eventów i wydarzeń losowych - zapraszamy do zgłoszenia się na moderatora

Read More
Harper
William
ATWOOD
WALKER
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 8