Poprzedni temat «» Następny temat
Salon
Autor Wiadomość
Caroline Collier


Caroline Collier

Boston


32

szefowa

MĘŻATKA

Wysłany: 2018-11-08, 22:48   
  

  
  
  
  
  

  
  
JULIETTE, Lexy, Bianca, Arizona, Felix, SETH, willie, Nathan, gideon, Joseph


Dla niej to wszystko było jakimś nieporozumieniem. Ona wciąż nie potrafiła pojąć jak życie potrafi zmienić człowieka, jak czas potrafi zniszczyć relacje. Brakowało jej przyjaźni jaką darzyli się kiedyś on i Vincent. Wiedziała, że to przeszłość, zdawała sobie sprawę, że to rozłąka i życie ich zweryfikowało, ale i tak nie potrafiła zrozumieć czemu teraz dobre relacje były dla nich abstrakcją. Czy nie mogli się pogodzić, polubić choć w minimalnym stopniu, teraz kiedy poprzez nią stali się rodzina? Jej dobre serce tego nie potrafiło zaakceptować, po prostu. Dzisiejsza wymiana zdań ja bolała, nawet nie chciała jej już komentować, a gdy było po wszystkim i z Noah zeszło powietrze ona wciąż była skołowana. Nie wiedziała co o tym myśleć, nie wiedziała ile racji miał brat, a może nie chciała wiedzieć, a jednocześnie nie potrafiła zaakceptować 'przepraszam’ jakie usłyszała że strony Colliera, gdy Vincent się już ulotnił. - Idę pobiegać - tylko tyle była w stanie mu odpowiedzieć, po czym poszła się przebrać w coś sportowego choć bardziej od biegania wolałaby się teraz napić czegoś mocniejszego.
 
 
 
Noah Collier


Wysłany: 2018-11-15, 17:26   

To nie jest tak że Noah nie chciał mieć z kimś dobrych relacji. Jasne że gdzieś w głębi chciał a raczej żałował że nie umie się porozumieć teraz z Vincem. W pewnym sensie chciałby wrócić do tego co było dwadzieścia lat temu nawet kosztem stracenia Caroline. Ale wie też że tak nie będzie i nic z tamtych lat nie wróci. Wie też że mógłby sobie nogi obcinać ale nic nie sprawi że się znowu dogadaja. W tej chwili maja w pewnym sensie konflikt interesów i nic z tym nie zrobi. Tęsknił za spędzaniem wieczorów na masce samochodu gadajac o pierdołach z najlepszym przyjacielem. Tęsknił za tym że czasami nawet specjalnie nie musieli się odzywać żeby wiedzieć co ten drugi ma do przekazania ale teraz nie ma nawet cienia szansy żeby do tego wrócić. Obaj za wiele przeszli, Noah zmieniło nieudane małżeństwo... Ostatnie lata za bardzo rzutowały na cała trójkę do tego stopnia że żadne z nich nie było w stanie patrzeć na świat tak jak kiedyś.
-Nie zostawiaj mnie... Chce być obok Ciebie....- u juz wraca do normy można powiedzieć. Emocje a raczej cała para z niego zeszła i nagle on staje się potylny jak baranek.
_________________
<img src="https://78.media.tumblr.com/3fe2350861810f41ecf7c237fa70d371/tumblr_ot97ztXioB1sis03to10_250.gif" style="border:3px solid #ffffff; padding:1px; width: 158px;"> <img src="https://78.media.tumblr.com/a3a8da34764fdad9a989483c189bfa4b/tumblr_ot97ztXioB1sis03to7_250.gif" style="border:3px solid #ffffff; padding:1px; width: 158px;""/>
<div style="border-top:4px #3f3f3f solid; width:335px; letter-spacing: 1.2px">Noah Collier
<div style="background-color:transparent;width:330px;font-family:Ms Mincho;text-align:justify;font-size:7px;letter-spacing: 1px;padding:-1px;line-height:10px;text-transform:uppercase;color:#000000;">Always had a fear of being typical Looking at my body feeling miserable Always hanging on to the visual I wanna be invisible Looking at my years like a martyrdom Everybody needs to be a part of them Never be enough, I'm the prodigal son I was born to run, I was born for this @Derpsi
 
 
Caroline Collier


Caroline Collier

Boston


32

szefowa

MĘŻATKA

Wysłany: 2018-11-22, 21:45   
  

  
  
  
  
  

  
  
JULIETTE, Lexy, Bianca, Arizona, Felix, SETH, willie, Nathan, gideon, Joseph


Ona już wiedziała jak to będzie wyglądać. Potulny jak baranek będzie chciał ją udobruchać. - Mogłeś pomyśleć o tym wcześniej - musiała wyjść pobiegać, chciała go zostawić. Na te parę chwil, nie na zawsze. Nie potrafiła od niego odejść raz na dobre. Nawet się nie obróciła, po prostu wyszła z mieszkania i ruszyła przed siebie myśląc o tym co mówił jej brat, myśląc o tej całej kłótni. Biegała dziesięć minut, piętnaście, dwadzieścia, godzinę i dwie. Czas uciekał, a ona wciąż nie wracała do domu. Dopiero w chwili gdy zaczęło robić się chłodno i ciemno zaczęła zastanawiać się nad powrotem. Dzień uciekł jej i nawet nie wiedziała kiedy. Wstąpiła jeszcze do swojej cukierni, zgarnęła trochę babeczek, które miały jej poprawić wieczorem nastrój i mogła dziękować komuś na górze o ile istniał, za ten metabolizm dzięki któremu mogła się objadać późną porą. Z drugiej strony biegała dzisiaj tak długo, że zwyczajnie jej organizm się tego domagał. Kiedy zrobiła słodkie zapasy wzięła kawę na wynos i będąc w pobliżu mieszkania wstąpiła do knajpki, kupiła chińszczyznę dla dwojga na kolację bo nie była dziś w humorze do gotowania i w końcu wróciła do domu. Odłożyła zakupy pospiesznie w salonie i pognała zrzucić z siebie ciuchy z biegów, wziąć prysznic by w końcu w wygodnym dresie ulokować się na kanapie w salonie z chińszczyzna w jednej dłoni, a kieliszków wina w drugiej, wcześniej odpalając jakiś film na tv.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Jesteś ambitnym adwokatem, kochającym imprezy studentem, a może mężatką z dwójką dzieci? To nie ma znaczenia – gdy tylko przyjedziesz do Bostonu, poczujesz się jak w domu! Tylko tutaj możesz przejść przez pełen kwitnących, kolorowych kwiatów park, by wyjść tuż obok wielkiego wieżowca, a wracając, nie zapomnij zerknąć na stare, urocze kamieniczki znajdujące się tuż za rogiem! Nie jest to wielkomiejski labirynt z betonu, lecz przyjazne, niezwykle zielone miasto z masą parków, z plażami, zatokami, łodziami zacumowanymi u wybrzeży, pełne biegających i uprawiających sporty ludzi, pełne psów i dzieci. Wiosna w Bostonie to prawdziwe cudo ze względu na ogromne krzewy obsypane kwiatami. Jeśli jednak chcesz być blisko miasta, ale też cieszyć się życzliwością i poczuciem wspólnoty wybierz wspaniałe małe miasteczko jakim jest Concord. Lokalna społeczność ma silną więź, która łączy swoich mieszkańców, tutaj znajdziesz sąsiadów pomagających sąsiadom. Wspólnie można cieszyć się otaczającą przyrodą, zobaczyć słodkowodne żółwie, czaple modry, piżmaki i mnóstwo ptactwa. Odkryj piękno tego miasteczka, w każdym sezonie na nowo. Wiosna to czas lokalnych wydarzeń. Wybierz się na wycieczkę do jednego z wielu lokalnych targowisk i gospodarstw, aby spróbować domowych produktów, serów i syropu klonowego prosto z drzew Nowej Anglii.

Nominacje!

Rozpoczęły się majowe nominacje na postać miesiąca. Czekamy na Waszych ulubieńców.

Read More
Bianka
Jeremy
WALTERS
ASHBORNE
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 7