Poprzedni temat «» Następny temat
Salon
Autor Wiadomość
Caroline Collier


Caroline Blanco-Collier

poślubiła cholernego zazdrośnika

i prowadzi własną cukiernię w Brighton.


30

Wysłany: 2018-11-08, 22:48   
   Multikonta: Julka, Arizona, Lexy, Bianca, Nathan, Seth, Felix, Willie, Joseph
   Nazywaj mnie: Ancymon


Dla niej to wszystko było jakimś nieporozumieniem. Ona wciąż nie potrafiła pojąć jak życie potrafi zmienić człowieka, jak czas potrafi zniszczyć relacje. Brakowało jej przyjaźni jaką darzyli się kiedyś on i Vincent. Wiedziała, że to przeszłość, zdawała sobie sprawę, że to rozłąka i życie ich zweryfikowało, ale i tak nie potrafiła zrozumieć czemu teraz dobre relacje były dla nich abstrakcją. Czy nie mogli się pogodzić, polubić choć w minimalnym stopniu, teraz kiedy poprzez nią stali się rodzina? Jej dobre serce tego nie potrafiło zaakceptować, po prostu. Dzisiejsza wymiana zdań ja bolała, nawet nie chciała jej już komentować, a gdy było po wszystkim i z Noah zeszło powietrze ona wciąż była skołowana. Nie wiedziała co o tym myśleć, nie wiedziała ile racji miał brat, a może nie chciała wiedzieć, a jednocześnie nie potrafiła zaakceptować 'przepraszam’ jakie usłyszała że strony Colliera, gdy Vincent się już ulotnił. - Idę pobiegać - tylko tyle była w stanie mu odpowiedzieć, po czym poszła się przebrać w coś sportowego choć bardziej od biegania wolałaby się teraz napić czegoś mocniejszego.
_________________
 
 
 
Noah Collier


Noah Collier

moja zazdrość zabija wszystkich

dookoła łącznie z Caro


34

Wysłany: 2018-11-15, 17:26   
   Multikonta: Calvin, Jeanne, Annie


To nie jest tak że Noah nie chciał mieć z kimś dobrych relacji. Jasne że gdzieś w głębi chciał a raczej żałował że nie umie się porozumieć teraz z Vincem. W pewnym sensie chciałby wrócić do tego co było dwadzieścia lat temu nawet kosztem stracenia Caroline. Ale wie też że tak nie będzie i nic z tamtych lat nie wróci. Wie też że mógłby sobie nogi obcinać ale nic nie sprawi że się znowu dogadaja. W tej chwili maja w pewnym sensie konflikt interesów i nic z tym nie zrobi. Tęsknił za spędzaniem wieczorów na masce samochodu gadajac o pierdołach z najlepszym przyjacielem. Tęsknił za tym że czasami nawet specjalnie nie musieli się odzywać żeby wiedzieć co ten drugi ma do przekazania ale teraz nie ma nawet cienia szansy żeby do tego wrócić. Obaj za wiele przeszli, Noah zmieniło nieudane małżeństwo... Ostatnie lata za bardzo rzutowały na cała trójkę do tego stopnia że żadne z nich nie było w stanie patrzeć na świat tak jak kiedyś.
-Nie zostawiaj mnie... Chce być obok Ciebie....- u juz wraca do normy można powiedzieć. Emocje a raczej cała para z niego zeszła i nagle on staje się potylny jak baranek.
_________________
<img src="https://78.media.tumblr.com/3fe2350861810f41ecf7c237fa70d371/tumblr_ot97ztXioB1sis03to10_250.gif" style="border:3px solid #ffffff; padding:1px; width: 158px;"> <img src="https://78.media.tumblr.com/a3a8da34764fdad9a989483c189bfa4b/tumblr_ot97ztXioB1sis03to7_250.gif" style="border:3px solid #ffffff; padding:1px; width: 158px;""/>
<div style="border-top:4px #3f3f3f solid; width:335px; letter-spacing: 1.2px">Noah Collier
<div style="background-color:transparent;width:330px;font-family:Ms Mincho;text-align:justify;font-size:7px;letter-spacing: 1px;padding:-1px;line-height:10px;text-transform:uppercase;color:#000000;">Always had a fear of being typical Looking at my body feeling miserable Always hanging on to the visual I wanna be invisible Looking at my years like a martyrdom Everybody needs to be a part of them Never be enough, I'm the prodigal son I was born to run, I was born for this @Derpsi
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
[ ODPOWIEDZ ]
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
Niektórym z nas słowo zima nie kojarzy się najlepiej. Ta pora roku zniechęca nas do siebie krótkimi, mroźnymi dniami i opadami śniegu, przez które martwimy się czy dojedziemy do pracy na czas. A na domiar złego w telewizji reklamy straszą nas bólem gardła, katarem i grypą. Ale czy naprawdę zimy nie da się lubić? Wróćmy pamięcią do czasu, kiedy sami byliśmy dziećmi. Pamiętacie tę radość, którą wywoływały pierwsze płatki śniegu? Pamiętacie te bitwy na śnieżki, wspólne lepienie bałwana albo ślizgawkę na szkolnym boisku? Prawda, że miło było pościągać się z przyjaciółmi na sankach? Zima jest całkiem fajna! A my, chociaż lubimy sobie czasem pomarudzić w głębi serca dobrze o tym wiemy.
Saskia
Calvin
Lovell
Stokes-Brown
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua. Ut enim ad minim veniam, quis nostrud exercitation ullamco laboris nisi ut aliquip ex ea commodo consequat. Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore magna aliqua.
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 6